Witam chciałbym podzielić się swoim problemem. Grałem sobie w fixa na SH 0,25/0,50 i przez ponad miesiąc czasu udało mi się dobić kapitał do 500$ przy winrate 7BB/100 około 20K rozdań. Gra przebiegała bez większych wahań niż przegrana 100kilku BB ze 2 razy. Moje staty to 33/25/2/44 przy 20K rozdań na P* . Kiedy wszedłem na limit wyżej przeżyłem dramat. Masa dziwnych przegranych ( kolor lub strit na turnie zniszczony przez full house na river , niższy kolor na wyższy , KK na AA itd.) mógłbym wymieniać bez przerwy. Oczywiście moje drawy OESD i monster draw nie dochodziły prawie nigdy. Przez 4500 rozdań jestem prawie 200BB w plecy chociaż starałem się grać tak jak umiem najlepiej. Czasami oczywiście robiłem duże błędy kiedy moja psychika była mocno wyczerpana . Nie wiem co mam teraz zrobić. Zszedłem nizej bo widzę że na 05/1 szczęście tak mi nie sprzyja że na razie nie jestem wstanie nic ruszyć do przodu. Bardzo mi szkoda mojej pracy na niższym limicie która została w dużej części zniszczona przez 4 dni grania wyżej. Moje staty na 05/1 to 32/24/2/47 . Czy ktoś mi może coś poradzić? Jestem zdruzgotany
Dodam jeszcze że gdy gram niżej pech się odwrócił i natychmiast jestem ze 40BB do przodu po pół godziny gry i muszę przyznać że niektóre wygrane fartowne dla mnie. To jest dla mnie jakieś nienormalne... szkoda że ta wygrana to kropla w morzu ostatnich porażek
Ziomuś nie łam się!
Pracuj cały czas nad swoją grą poprzez analizę gry i wrzucanie problematycznych handów na forum. Do tego masz już status złoty, a tym samym dostęp do filmów LechaRumskiego. Drzwi do pracy nad mindsetem stoją dla Ciebie otworem! Nie zniechęcaj się początkowymi przegranymi na wyższym limicie, myśl cały czas o podejmowaniu dobrych decyzji, a w longrunie będziesz wychodził na +. W pokerze, czasami grając dobrze się przegrywa, trzeba to zaakceptować z serca.
Inna sprawa ... żeby oceniać swój winrate, to żeby był on w miarę wiarygodny, trzeba byłoby zagrać z 1mln rozdań na jednym limicie (gdzieś to było na niemieckim forum kiedyś). Nie oceniaj winrateu po 10k handów, bo to nie ma większego sensu;) Graj, ucz się, zdobywaj doświadczenie, czytaj forum, a będzie dobrze!
Napisane przez ajej87
Widzę, że co raz więcej osób gra Fixa![]()
Nah
Ja na ten przykład juz prawie rzuciłęm fixa. Oceniłem, że do tej odmiany należy mieć odpowiednie "predyspozycje psychiczne". Przez kilka tygodni lub nawet miesiecy możesz nie widzieć efektów swojej gry, tj. rosnącego bankrolla. Ilośc bad beatów bardzo duża. Na ten czas pogrywam sobie jakies turki i zamiast wk....się non stop podczas sesji fixa, wkuriwam sie tylko raz, dwa razy podczas sesji gdy odpadam po kilku godzinach gry
Szanujcie swoje zdrowie psychiczne, porzućcie fixa!
Napisane przez kwintoo
Napisane przez ajej87
Widzę, że co raz więcej osób gra Fixa![]()
Nah
Ja na ten przykład juz prawie rzuciłęm fixa. Oceniłem, że do tej odmiany należy mieć odpowiednie "predyspozycje psychiczne". Przez kilka tygodni lub nawet miesiecy możesz nie widzieć efektów swojej gry, tj. rosnącego bankrolla. Ilośc bad beatów bardzo duża. Na ten czas pogrywam sobie jakies turki i zamiast wk....się non stop podczas sesji fixa, wkuriwam sie tylko raz, dwa razy podczas sesji gdy odpadam po kilku godzinach grySzanujcie swoje zdrowie psychiczne, porzućcie fixa!
![]()
.
Nie jestem jakimś ekspertem Fixa, ale mogę powiedzieć, że radze sobie na mikrostawkach i na 0.5/1$ i posiadam jakąś tam wiedze i już obecnie nie opłaca mi się uczyć nowej odmiany, a co najważniejsze, fix jako odmiana mi się podoba.
Napisane przez Jarzab86
Napisane przez kwintoo
Napisane przez ajej87
Widzę, że co raz więcej osób gra Fixa![]()
Nah
Ja na ten przykład juz prawie rzuciłęm fixa. Oceniłem, że do tej odmiany należy mieć odpowiednie "predyspozycje psychiczne". Przez kilka tygodni lub nawet miesiecy możesz nie widzieć efektów swojej gry, tj. rosnącego bankrolla. Ilośc bad beatów bardzo duża. Na ten czas pogrywam sobie jakies turki i zamiast wk....się non stop podczas sesji fixa, wkuriwam sie tylko raz, dwa razy podczas sesji gdy odpadam po kilku godzinach grySzanujcie swoje zdrowie psychiczne, porzućcie fixa!
![]()
Też właśnie się zastanawiam po ch w ogóle gram FL? Wyniki właśnie w skali rocznej nie sa takie jakich bym się spodziewał. Jeden miesiąc wygrywam sporo żeby w drugim przegrać prawie to wszystko. Przez to ze jak nigdzie w FL ludzie mają baaaardzo szeroki range ciągle przegrywam trzymając "monstery"
![]()
I czy jest to możliwe na NL żeby ponad tydzien nie móc wygrać trzymając rakiety na łapie? Mnie na FL już takie serię zdarzały się 2 razy.
I tak jak mówisz lepiej dostać 1 suckouta czy bad beata podczas turka niż kilkanaście podczas jednej godziny gry na kilku stolikach FL.
Ostatnio coraz lepiej sobie radzę w MTT a zwłaszcza w dużych freerollach gdzie uważam że jest gorszy poziom zdecydowanie niż w turkach za np. 2,20$ czy 3,30$ i chyba rzuce w p...u Fixa i zacznę grać SnG i MTT![]()
Podobno MTT jest najbardziej swingową odmianą pokera, więc wątpię żeby to było lepsze niż cash FL. Może skill "był nie ten"
a może poprostu turki Ci bardziej odpowiadają. Myślę że póki będziesz się wkurzał podczas przegranych to w żadnej odmianie się nie odnajdziesz (przynajmniej na wyższych stawkach).
Swingi mają taką zaletę że tzw UPswingi też nas dopadają
20 K rozdań to 'standardowy" swing trwa. Przyzwyczaj się. W kwestii radzenia sobie z tym posłuchaj kolarza.