Przejdź do forum
Torba za torbą
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Torba za torbą

26 Posty
18 Użytkownicy
0 Reakcje
2,952 Wyświetlenia
SuFF0
Dołączył: 05.10.2010

Napisane przez roztocz
Widzisz jesteś kolejną "ofiarą" działów sukcesy i blogi na tymże forum :) Wiem jak miło się patrzy na wykresy wygrywających graczy i człowiek myśli " skoro oni mogą to nie może być trudne" :) a tu niespodzianka. jest. dodatkowo podstawowa rzecz jaka uderza mnie z Twojej wypowiedzi to ciągłe myślenie o pieniądzach. Zagraj sesję i odpowiedz samemu sobie ile razy zerknąłeś do cashiera lub choćby pomyślałeś ile właśnie przegrałeś/wygrałeś.

bravo~
Na rozpoczynanie kariery pokerowej spóźniłeś się o dobre pare lat. O ile nie masz świetnych predyspozycji do tej gry to nie zostaniesz poker pro.
Większość ludzi nawet jeżeli potrafi nauczyć się dobrze grac kończy bardzo słabo z powodu np: slabego mindsetu, ballerstwa, braku obiektywizmu, lenistwa, czy po prostu wariancja ich zajebała po paru sytych latach. Tak wiem ciebie to nie dotyczy x) a swoimi dotychczasowymi sukcesami i ciężką praca udowodniłeś że sprawdzisz się i w pokerze...
Pomimo tego że wielu doświadczonych graczy odradza ci gre i tak zrobisz swoje i bedziesz probował także nie pozostaje nic innego jak życzyć ci powodzenia :sdrink


Odpowiedz
Cytat
Panmorz
Dołączył: 27.09.2011

Nie łam się Man!
Kilka toreb??
To jest nic. Ja straciłem na pokerze kilkadziesiąt depozytów, w sumie coś ok. 10 k PLN. Tak więc jakieś 30 razy więcej, jak Ty.
Ale traktuję to, jako cenę za naukę, za studia.
By być wygrywającym graczem, potrzebowałem roku nauki i praktyki, rozegrałem kilkaset tysięcy rąk, przeczytałem wiele artykułów, filmy oglądałem, ręce analizowałem.
Obecnie dla mnie wygrywanie na NL2, cz NL4 jest śmiesznie proste.
Ale doskonale pamiętam, że kiedyś dla mnie przejście NL2 to było marzenie i uznawałem NL2 za trudny limit.
W pokerze nie ma prostej drogi. Musisz dużo się uczyć. Podstawą jest ultra cierpliwość i opanowanie. Mindset to podstawa. Oglądaj i czytaj ze zrozumieniem materiały dla mikro stawek. Jak poważnie do tego podejdziesz, to masz szansę...
Powodzenia!


Odpowiedz
Cytat
yoovan
Dołączył: 10.11.2009

Nie słuchaj pesymistów. Po prostu ucz się i graj. Dużo ludzi przez bycie pro rozumie koszenie wielkiego hajsu, a na Wolskę wystarczy znaleźć dobry RB i tyrać na micro.
Oczywiście wariancja może ci dać w doopę i się zdziwisz. Od kilku dni np wszystkie moje sety trafiają na lepsze sety itd, gdyby nie Lechrumski to bym storbił i rozpieprzył lapka o podłogę.
Radzenie sobie ze stresem i tiltem to najważniejsza sprawa w poxie i życiu w ogóle.
Wciąż uważam, że każdy oprócz upośledzonych matematycznie i umysłowo może grać w pokera. Bycie mistrzuniem to oczywiście inna sprawa. Tu trzeba kapkę talentu i tysiąc ton pracy.


Odpowiedz
Cytat
mik1984
Dołączył: 16.11.2008

Tu pesymista z tematu "nie chce mi się żyć".

Rozumiem, motywacja itp. ale trochę racjonalnego spojrzenia. No jak dla kogoś nl2 jest jeszcze problemem, to "wiązanie przyszłości z pokerem" to jest nieodpowiedzialne.

Poczekaj z tym trochę, jeśli poker sprawia Ci przyjemność, to będziesz grał i się rozwijał, w końcu te nl2 a nawet i nl10 pobijesz. Rozwijanie się w pokerze to jedno, ale jeśli na tym etapie przestawisz pokera na swój nr1 priorytet życiowy i zaniedbasz inne opcje rozwoju, to jest to decyzja bardzo EV-.


Odpowiedz
Cytat

PND: What aspect of professional poker do amateur players not understand?

Antonio Esfandiari: It’s a very tough way to make an easy living. There are so many variables that go into becoming a successful poker player. Until you’re in it and experience it, you can’t realize how tough it is. No matter how good you are, you’re going to go through some difficult hurdles like running bad, getting unlucky, and going on tilt.

PND: What advice do you have for new players entering the game?

Esfandiari: Give it up, go back to school, and get a real job.

hehe


Odpowiedz
Cytat
yoovan
Dołączył: 10.11.2009

To samo można powiedzieć o każdej działalności. Jeden gościu się potknie i leży jęcząc, że życie jest do doopy, a drugi wstanie i zasuwa dalej.
Moi kumple mają teraz tilt w pracy. Zamiast kłaść bruki, oglądają śnieg po kolana.
Deemerus może i dwa lata. Teraz mi się przypomniała reguła 10 000 godzin. Podobno po takim czasie robienia czegokolwiek robi się to naprawdę dobrze.
Mamy coraz szybszy świat i chcemy też być błyskawiczni. A nie da się zostać mistrzem np karate ćwicząc 3 lata.


Odpowiedz
Cytat