Przejdź do forum
Torba za torbą
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Torba za torbą

26 Posty
18 Użytkownicy
0 Reakcje
2,951 Wyświetlenia
Mareckiy
Dołączył: 04.08.2012

Witam serdecznie.
Każda moja przygoda z pokerem kończy się torbą. To nie jest tak, że ja klikam tylko guziki jak debil, nie myślę nic przed podjęciem decyzji, czy tylko gram i się nie uczę. Nie. Wprawdzie pewnie nadal za mało jak na początkującego uber fisha, który topi rolla za rollem, ale staram się coraz więcej czasu poświęcać nauce i analizie. Fajnie by było, gdybym widział jeszcze tego efekty, nawet jeśli nie w cashierze i na wykresie, to czując, że te godziny nie poszły na marne. Jak na razie raczej nie odczuwam tej miłej rzeczy.

Miałem wcześniej kilka przygód z NLHE, które zaczynały się zwykle z rollem na poziomie np. 10$, więc wiadomo jak się kończyły. Potem zacząłem z PLO, które na pewno teraz mi się podoba dużo bardziej, teraz dwie karty na ręce mnie właściwie nudzą.
Z PLO podobnie miałem jakąś krótką kilku(nasto?)dolarową przygodę, a wraz z początkiem września zacząłem dostawać od PS 50$ w pięciu ratach. Starczyło mi to jakoś do grudnia, prawdopodobnie przez super rakeback na Titanie dla graczy, którzy generują bardzo mały rake - wychodziło pewnie niecałe 10% bo zabierają punkty pod koniec miesiąca i dają bonus po jakimś tragicznym przeliczniku.

Pod koniec stycznia wpłaciłem nieco ponad 100$ na Everesta i tutaj się zaczęło. 300 zł dla osiemnastoletniego chłopaka z Polski to nie są takie drobniaki, chociaż dla mnie akurat to nie tak dużo jak dla większości moich rówieśników - ale co się dziwić, wiadomo, że lubią się pobawić a ja zawsze hajs chomikowałem.
Dobra. Roll jest to zaczynamy grind. A co tam, dorzucę sobie czasem jakiś stolik albo 2 z PLO4, bo przecież tam jest taki sam poziom jak na PLO2! Taa... na samym PLO4 50$ wtopione w 1300~ rąk. Chyba tylko ja tak umiem. Na szczęście szybko dałem sobie spokój z PLO4 i grałem tylko PLO2. No fajnie, coś tam sobie gram, staram się uczyć, analizować... ale w cashierze coraz mniej. Głównie przez niedorzeczny rake, przecież to zgroza - czasem przy jakimś mega deep spocie nawet i po 35 bb rake kradli. Gdyby nie first depo bonus (25%) utopiłbym wszystko jeszcze wcześniej. Wariancja dyma jak tylko może, nawet na wykresie tego nie widać (PT3 z tego co mi się wydaje trochę korekty wprowadzał, bo jakoś inaczej liczył niż HM2, w którym EV rozchodzi się z winnings tylko w sytuacji AI i liczy EV z danego streeta, a nie z całego rozdania)! Bo co z tego, że wyciągasz z top setem grube value od jakiegoś flushdrawa, gdy uzupełnia mu się na riverze, lub bardziej szalone sytuacje typu masz TTP na flopie, a na riverze spada villainowi jakiś low set albo strit i albo musisz callować pozostałe za 10bb w stacku, albo wybierasz mniejsze zło gdy wiesz, że 100% czasu przegrywasz showdown i zachowujesz sobie chociaż te resztki stacka. A EV w dół razem z winnings. Dzisiaj dla odmiany zamiast magicznych riverów oglądałem magiczne karty u przeciwnika, ale mniejsza z tym.
Ogólnie na ostatnie 10 sesji 8 razy pod kreską, często kończę wynikiem minimum -4 bi, a moje sesje rzadko kiedy osiągają 1000 rąk. Teraz już prawie -20 bb/100 po 44k hands w PLO. Robi wrażenie.

Z pokerem wiązałem (wiążę!) spore nadzieje - nauka mi nigdy specjalnie dobrze nie wychodziła, zdarzyło mi się powtarzać pierwszą klasę technikum. Ale wtedy zmieniłem szkołę i jakoś sobie radzę - może i w tym roku zdam.

Tylko co z tego - nawet jeśli bym skończył tą szkołę, to dałaby mi ona zawód, dzięki któremu mógłbym bardzo komfortowo pracować kilkadziesiąt lat po 8h dziennie za półtorej płacy minimalnej. Chyba, że za granicą ale to inny temat. Nie, ja nie chcę pracować, tzn. tak na etacie po 8h dziennie, poza tym w większości zawodów musiałbym codziennie się spotykać z ludźmi, z którymi bym pracował - tego też nie chcę. Chcę sobie sam wybierać towarzystwo, w jakim przebywam. Poker dawałby mi to wszystko. Taki komfort. Inna sprawa, że trzeba do tego baaaa(...)ardzo dużo samodyscypliny, ale pewnie z tym bym sobie poradził. Bo to bardzo mała cena za pracę w domu w elastycznych godzinach i bez oglądania mord, których się nienawidzi. Ci, co pracują np. w biurze wiedzą o co chodzi z tym ostatnim. Także za bardzo nie mam za co innego się wziąć.

Raczej nie widzę na razie opcji, żebym się poddał i pewnie będę wpłacał kolejne pieniądze i spędzał kolejne godziny na analizowaniu gry i poznawaniu nowych konceptów, aż w końcu zacznie wychodzić. Przecież to zawsze działa, jak można zobaczyć na przykładzie sportowców. Szkoda tylko, że sportowcy mają trochę lepiej - bo przecież wyjście na boisko i granie po kilka godzin dziennie nie kosztuje nic oprócz pary nowych butów raz na sezon-dwa.

Po co tutaj piszę? Nie wiem, może liczę na jakieś rady od Was (jeśli komukolwiek się zechce to przeczytać, lol), może chcę to z siebie gdzieś wyrzucić, może pół na pół. Widziałem temat "nie chce mi się żyć" i kawałek dyskusji, może tu też coś wartościowego się pojawi. Co prawda mój problem jest inny, chociaż...
Czasem też mi się zdaje, że najlepszą opcją byłoby 9 gram żelaza w skroń (lub potylicę ;) )
Pozdro


Odpowiedz
Cytat
25 odpowiedzi
BleakAmaranth
Dołączył: 23.12.2010

Skoro nauka ci nie idzie, to dlaczego miałoby Ci się udać w pokerze, w którym sporo zależy nie tylko od tego, czego się nauczysz, ale też od kilku innych czynników, na które czasami nie masz wpływu?

Nie potrafisz przejść PLO4/2, grasz co najmniej pół roku(?), a wiążesz swoją przyszłość z pokerem?


Odpowiedz
Cytat
mik1984
Dołączył: 16.11.2008

Napisane przez BleakAmaranth
Nie potrafisz przejść PLO4/2, grasz co najmniej pół roku(?), a wiążesz swoją przyszłość z pokerem?

+1


Odpowiedz
Cytat
Mareckiy Autor wątku
Mareckiy
Dołączył: 04.08.2012

Napisane przez BleakAmaranth
Skoro nauka ci nie idzie, to dlaczego miałoby Ci się udać w pokerze, w którym sporo zależy nie tylko od tego, czego się nauczysz, ale też od kilku innych czynników, na które czasami nie masz wpływu?

Nie potrafisz przejść PLO4/2, grasz co najmniej pół roku(?), a wiążesz swoją przyszłość z pokerem?

Nigdy właściwie nie było tak, żebym czegoś się uczył do szkoły i nie mógł za cholerę zrozumieć - może nie tyle nie idzie, co nigdy o nią nie dbałem a do szkoły chodziłem z przymusu edukacji. Ale jak podchodziłem do czegoś trochę inaczej niż tak od niechcenia to z przyswajaniem wiedzy nie miałem problemów. Z tym, że uczyłem się tylko wtedy, gdy miałem naprawdę podbramkową sytuację z danego przedmiotu.

Tak, tzn. nie chodzi o to, że chciałbym grać kilkadziesiąt lat codziennie w karty, ale lubię pokera i na polskie warunki można sobie dobrze zarobić, więc mimo wtapiania rolli próbuję ciągle się rozwijać i dążyć do tego, by kiedyś jednak zacząć wygrywać. Takie dziwne?


Odpowiedz
Cytat
roztocz
Dołączył: 05.04.2011

Widzisz jesteś kolejną "ofiarą" działów sukcesy i blogi na tymże forum :) Wiem jak miło się patrzy na wykresy wygrywających graczy i człowiek myśli " skoro oni mogą to nie może być trudne" :) a tu niespodzianka. jest. dodatkowo podstawowa rzecz jaka uderza mnie z Twojej wypowiedzi to ciągłe myślenie o pieniądzach. Zagraj sesję i odpowiedz samemu sobie ile razy zerknąłeś do cashiera lub choćby pomyślałeś ile właśnie przegrałeś/wygrałeś.

Może spróbuj mojego sposobu ( od razu zaznaczam, że obecnie jestem grajkiem ledwo BE ). Odpowiedz sobie na pytanie po co grasz ? Ja gram dla przyjemności. Wpłaciłem pieniądze, które mogę przegrać i moja sytuacja finansowa nie ucierpi na tym. Dlatego gram dla tych emocji, dla treningu umysłowego i traktuję to jak rozrywkę, Bez napinki. A gram na zoom, więc wiem jak potrafi sponiewierać :)


Odpowiedz
Cytat
naturehol
Dołączył: 19.10.2011

Wpłać więcej i graj wyżej to pójdzie lepiej ;) do tego jak już wreszcie się odbijesz to pokryjesz straty z niższych limitów ;)
Takich ludzi nam potrzeba :f_biggrin: Powodzenia :f_thumbsup:


Odpowiedz
Cytat
BleakAmaranth
Dołączył: 23.12.2010

Napisane przez Marecky

Napisane przez BleakAmaranth
Skoro nauka ci nie idzie, to dlaczego miałoby Ci się udać w pokerze, w którym sporo zależy nie tylko od tego, czego się nauczysz, ale też od kilku innych czynników, na które czasami nie masz wpływu?

Nie potrafisz przejść PLO4/2, grasz co najmniej pół roku(?), a wiążesz swoją przyszłość z pokerem?

Tak, tzn. nie chodzi o to, że chciałbym grać kilkadziesiąt lat codziennie w karty, ale lubię pokera i na polskie warunki można sobie dobrze zarobić, więc mimo wtapiania rolli próbuję ciągle się rozwijać i dążyć do tego, by kiedyś jednak zacząć wygrywać. Takie dziwne?

Niedziwne, ale na tym etapie, w którym jesteś nie ma to sensu, bo po nawet sobie nie udowodniłeś, że umiesz wygrywać i nie możesz założyć, że będziesz wygrywał. Jeśli nawet będziesz kilka lat dobrze zarabiał na polskie warunki, to co potem? 5 lat z życia przeklikane, masz trochę kasy, którą udało ci się odłożyć i co? Widząc jak piszesz widać, że czym prędzej chcesz zakończyć szkołę i o niej jak najszybciej zapomnieć.

Nie mam żadnego interesu w zmienianiu twojego nastawienia. Mało tego, nie wierzę w to, że je zmienisz. Oglądając sukcesy innych, zostałeś przez nie pewnie oślepiony, myślisz, że to wszystko jest łatwe do osiągnięcia, tylko trzeba poświęcić na to trochę czasu. Rzeczywistość jest jednak brutalna i zweryfikuje wszystko.

Może jak mój wątek przeczytasz, to choć ciut przemówi ci do rozumu.

Torba


Odpowiedz
Cytat
mik1984
Dołączył: 16.11.2008

Sorki, ale mi sodówka uderzyła do głowy dopiero jak zauważyłem spójnego winrate'a na nl25 po dużej próbce. Potem nawet awansowałem na nl50 i nl100, wygrindowałem nawet z dobre kilkanaście tyś $, ale i tak nic z tego nie wyszło. Skończyło się słynnym tematem "kompetentna ale nie dająca sukcesu gra". :f_biggrin:


Odpowiedz
Cytat
doncamilloskate
Dołączył: 15.04.2010

Przede wszystkim dobry BRM Ci się przyda.


Odpowiedz
Cytat

wroc na p* i zacznij grac sitki mikro latwo opanowac strategie 90% graczy ktorzy nie wiedza o co chodzi w tej grze.15$-20$ wystarczy na 45 za 25c jest sporo filmow na temat tych gierek.
grasz prostego pokera a cashier puchnie w oczach na mikro sitkach, cashe sa o wiele trudniejsze a zwlaszcza plo.

9os sitki tez sa proste tylko zaczynaja sie od 1,50$ wiec musialbys 100$ wplacic i na starsach jest za duzy rake chyba 18% wiec musialbys znalezc room z 10% rake.


Odpowiedz
Cytat
Endurx
Dołączył: 13.11.2008

Z jednej strony cieszą a z drugiej strony martwią powyższe wypowiedzi, prawdą jest to co piszą koledzy, że mając za sobą pasmo niepowodzeń kompletnie nie powinno ci nawet przez myśl przechodzić to że poker będzie dla ciebie jakimś stałym źródłem dochodu, natomiast nie skreślał bym na wejściu twojej osoby argumentami że w szkole słabo się uczyć to w pokera też na pewno już nie nauczysz się grać. Prawda jest taka że żeby wygrywać regularnie w pokera jakieś tam pieniądze, to nie trzeba być geniuszem, jeżeli na takich próbkach cały czas przegrywasz to zamiast grać siadaj do filmów i artykułów, bo jedno jest pewne -22bb/100 na microsach nie bierze się z niczego innego jak z braku podstawowej wiedzy.


Odpowiedz
Cytat
ilidek
Dołączył: 06.07.2010

Na tak długi czas nauki to mało postów. Czemu nie wrzucasz rozdań do działu oceny rąk?


Odpowiedz
Cytat
destrukttt
Dołączył: 07.01.2011

Jeśli twoim celem jest utrzymywanie sie z pokera to rób wszystko w tym kierunku , jeśli w szkole ci nie idzie to dlatego że nie chcesz , jeśli weźmiesz się za siebie to masz szansę,jak pyszalek powtarza"jestem jednym z was" to czemu ma ci się nie udać? Trzeba zapierdalać!


Odpowiedz
Cytat

Gdzieś czytałem jakąś radę dobrego gracza PLO z tego forum, że nie warto w ogóle grać PLO2/PLO4 z jakiegoś tam powodu, rake wysoki? do PLO trzeba mieć duży BRM? no nie pamiętam, ale pomyśl o odmianie, może lepiej grać jednak NL, albo jakies turki, albo HU

Co do tego, że nie idzie w nauce => nie bedzie szlo w pokerze to sie nie zgodze, aczkolwiek no niezdanie w technikum/liceum to troche niefajnie brzmi, radzisz sobie gorzej z edukacja niz przecietna osoba w Polsce co juz moze przekladac sie na to ze ogolnie nie radzisz sobie z dziedzinami umyslowymi, a taka poker niewatpliwie jest, pytanie w czym problem czy w zlej metodologii dzialania czy w inteligencji, zrob wszystko aby odkryc co robisz zle szukaj dobrej drogi i rozwiazania => spytaj sie kogos kto juz to osiagnal, modeluj

i zmien nastawienie do pokera, tak jak Ci wyzej napisali bo skad wiesz czy to bedzie takie proste zostac prosem na cale zycie,

jeszcze jedno - torba za torba przez pol roku nie znaczy NIC


Odpowiedz
Cytat
CichyGrzmot
Dołączył: 14.12.2008

To, ze nie zdal w ktorejs tam klasie jeszcze go z osiagania sukcesow w pokerze oczywiscie nie przekresla :). Jego posty dobrze sie czyta, nie robi bledow, wiec tepakiem na pewno nie jest. Mozliwe, ze swiat stoi przed nim otworem.

Nie przejmuj sie niektorymi negatywnymi wypowiedziami, ktore mozesz przeczytac powyzej. W kazdej jest niby troche racji, ale tak na prawde zadna nie jest w 100% prawdziwa i tylko od Ciebie zalezy czy bedziesz polskim isilldurem. Nikt z tutaj piszacych, tak na prawde Cie nie zna i nie wie jakie masz predyspozycje.

Torbienie rolli na poczatku kariery, to normalna sprawa. Zdarza sie to zapewne 95% pokerzystom, wiec zbytnio bym sie tym nie zrazal. Sam storbilem 3 razy, wiec wiem co mowie :D. Szczegolnie omaha jest bardzo swingowa. Ktos tam pisal, zebys sprobowal PLOHU. Oczywiscie, mozesz, ale przygotuj sie na swingi rzedu 100BI ;). Musisz jednak ciagle szukac i probowac nowych odmian. Znalesc ta wlasciwa dla Ciebie, ktora Ci bedzie sprawiac przyjemnosc i skupic sie na poczatku glownie na niej. Wyszukiwac jak najwiecej materialow na jej temat i chlonac wiedze w ilosciach hurtowych.

Oczywiscie odradzam Ci jednak calkowite poswiecenie sie pokerowi. Traktuj to narazie wylacznie jako hobby. Skoncz szkole (jesli nadal sie uczysz), znajd prace (ktorej pewnie i tak nie bedziesz lubial) i po prostu zyj. Dopiero jak zaczniesz odnosic wyrazne sukcesy bedziesz mogl rozwazac przejscie na "zawodostwo". Mowiac wyrazne sukcesy, mam na mysli cos typu : 8 miesiecy z rzedu bedziesz zarabial 2xsrednia krajowa. To musi byc cos na prawde mocnego, zeby podjac taka decyzje. Poker, to niepewny kawalek chleba i zeby sie z nim zwiazac, musisz patrzec daleko w przyszlosc. Mam tu na mysli kilkadziesiat lat. Jestes jeszcze bardzo mlody i wlasnie od wyborow, ktore podejmiesz w ciagu najblizszych kilku lat bedzie zalezalo cale Twoje zycie. Powodzenia.


Odpowiedz
Cytat
ts1947
Dołączył: 26.03.2012

z mojej strony jedna rada - nie graj mtt bo nie wyrobisz psychicznie
ale to ze nie dajesz rady na micro po pol roku i mowisz ze sie uczysz - jest to zastanawiajace..


Odpowiedz
Cytat
venatici
Dołączył: 15.03.2010

Musisz sam sobie odpowiedzieć na pytanie, czy filmiki i artykuły oglądasz/czytasz, czy się uczysz informacji w nich zawartych? Skoro się nie uczysz w szkole to pewnie nie potrafisz się uczyć (z resztą Polskie szkoły nie uczą jak się uczyć).
Natomiast jeżeli nauczyłeś się teorii to wiedz, że wiedzieć coś, a stosować się do tej wiedzy to dwie różne rzeczy.
Ja bym Tobie proponował w tym momencie zostawić grę na 2-3 tygodnie i zająć się mindsetem. Proponuję filmy lechrumskiego. Porusza on kwestie, które przydadzą Ci się w pokerze, jak i w życiu.


Odpowiedz
Cytat
Mareckiy Autor wątku
Mareckiy
Dołączył: 04.08.2012

Napisane przez doncamilloskate
Przede wszystkim dobry BRM Ci się przyda.

Fakt, tylko z PLO2 nie ma już gdzie zejść :)
no ale dokładanie PLO4 to był jednorazowy wyskok przez kilka sesji, nie zamierzam już tak robić.

Napisane przez edziu23
wroc na p* i zacznij grac sitki mikro latwo opanowac strategie 90% graczy ktorzy nie wiedza o co chodzi w tej grze.15$-20$ wystarczy na 45 za 25c jest sporo filmow na temat tych gierek.
grasz prostego pokera a cashier puchnie w oczach na mikro sitkach, cashe sa o wiele trudniejsze a zwlaszcza plo.

Ja na starsach nigdy nie grałem, a szczerze mówiąc trochę szkoda mi wpłacać 20$, kiedy first depo jest do 600$. Niby mały ten dodatkowy rakeback, ale zawsze jest a przy budowie rolla to jest bardzo ważne. Starsy są jedne, a ipoker ma masę roomów, więc mogłem sobie pozwolić na wpłatę ~100$ na jednym z wielu roomów, gdzie bonus jest do 1000$.
Ale pomysł wydaje się dobry, tzn raczej nie chciałbym grać zawsze SNG, bo ogólnie hold'em mnie nudzi, ale na pewno lepiej budować rolla na tym niż na PLO.
Uważałbym jedynie na opinię, że tam większość nie ma pojęcia o grze - na mikro PLO też miało tak być, zresztą podobnie na NL2 :).

Napisane przez ilidek
Na tak długi czas nauki to mało postów. Czemu nie wrzucasz rozdań do działu oceny rąk?

Wrzucam, ale ogólnie robię bardzo mały volume i nie wybieram zbyt wielu rąk do oceny. Zapewne to też przyczyniło się do takich wyników.

Napisane przez venatici
Musisz sam sobie odpowiedzieć na pytanie, czy filmiki i artykuły oglądasz/czytasz, czy się uczysz informacji w nich zawartych? Skoro się nie uczysz w szkole to pewnie nie potrafisz się uczyć (z resztą Polskie szkoły nie uczą jak się uczyć).
Natomiast jeżeli nauczyłeś się teorii to wiedz, że wiedzieć coś, a stosować się do tej wiedzy to dwie różne rzeczy.

Nad tym sam się zastanawiałem i wniosek z tego raczej taki, że niby rozumiem koncepty, ale trochę gorzej to potem zapamiętać i odpowiednio znaleźć sytuację, w której należy je stosować. Myślę, że akurat tutaj potrzebna jest głównie praktyka.

I jeszcze co do tej nauki w szkole:
Ja wiedziałem, że mniej więcej tak będziecie mnie postrzegać, dobrze wiem, że większość ludzi z PS.com ma lub będzie miało przynajmniej magistra, więc w sumie się nie dziwię, że taki co mu się zdarzyło nie zdać to dla nich tępak i idiota. Ogólnie każdy się dziwi jak to można nie zdać, a tak naprawdę rozumieją to tylko osoby, którym się to już zdarzyło.


Odpowiedz
Cytat
Deemerus
Dołączył: 02.06.2010

Moim zdaniem jesteś skazany na porażkę z takim podejściem.

Nie możesz zaczynać grać i od razu uważać się za przyszłego prosa.

Mówi się, że trzeba 2 lata poklikać przyciski, pobawić się z pokerem, pograć dla zabawy w różne odmiany, żeby mniej więcej zrozumieć o co chodzi w tej grze i zacząć coś poważniej o tym myśleć. U innych trwa to krócej, u innych dłużej, ale wiecie o co chodzi.

Jasne, że znajdą się wyjątki które po 3 miesiącach kosiły dobry hajs. Ale niebezpiecznie jest zakładać, że jest się jednym z nich.

Moim zdaniem musisz zluzować, poker ma być dla Ciebie teraz zabawą, nie możesz wiązać nadziei na przyszłość z nim, przynajmniej na razie.


Odpowiedz
Cytat
ilidek
Dołączył: 06.07.2010

Dobrze, że bierze to na serio. Jeżeli coś nie jest ważne, wtedy trudno coś w tym osiągnąć. Widziałeś kiedyś, żeby ktoś dla kogo motor nie jest ważny trzymał w garażu motor? Jak się za coś brać to na 100% inaczej szkoda swojego czasu.

Zauważyłem dziwną tendencję, piszecie uczę się od x czasu. Wiem, że w naszym społeczeństwie przyjęło się na to większą uwagę zwracać niż na realną pracę ale podam prosty przykład:

Przez ostatnie półtora miesiąca wziąłem się za pokera na poważnie. Przez ostatni miesiąc rozegrałem 75k rąk, wrzuciłęm koło 300 rąk do oceny rozdań. Dużo zabaw z equilabem i dużo analizy. Porównaj to do osoby, która pogra sobie godzinkę dwie dziennie, i wrzuci jedno rozdanie dziennie. Obu nam przybyło stażu w pokerze o miesiąc a różnica zebranych doświadczeń rzuca się chyba dość mocno w oczy.


Odpowiedz
Cytat