przed waznym dla mnie turniejem gdzie zalezy mi na wygranej gdzie są dobre profity zaczynam o nim mysleć.Dokladniej zastanawiam sie ile osób weżmie w nim udział na ile miejsc przypada miejsc premiowanych wygraną,.Sprawdzam równiez możliwe wygranę i mysle super jak by to wygrać .Oczekuję duzych wygranych j nagle dany turniej jest dla mnie najważniejszy i
im blizej turnieju tym więcej o nim mysle jak grac jaka taktyka i zazwyczaj jest tak ze gram jak pizda byle tylko nie odpaść z turnieju gdyz caly czas ma na uwadze możliwe wygrane i korzyści z nich płynące
Gram bardzo powoli i pasywnie staram sie czekac na najlepsza ręke równoczesnie boję sie grac gdyz zdaje sobie sprawe ze blef lub tez głupie rozdanie może spowodowac opadniecie z turnieju.
Poza tym zauwazyłem iz irutuje mnie, wprowada niepokój - nizszy poziom stacka aniżeli w momencie rozpoczęcia turnieju.
Wystarczy ze jest chociaz troszeczke stack na plusie staje sie pewniejszy i odwazniejszy,jednak gram może 10 % rak i trudno nawet obejrzec flopa ,pózniej dochodzą głupie przegarne jak ostanio chłopakmpodbija z AK ja sprawdzam z JJ na flopie 4 9 9 pózniej 4 wchodzimy all inn i ostatania A oczywiście chłopak miał większyu stack i odpadka z turnieju w momencie kiedy dostałem najlepsze karty
Ogromne chęci wygranej powodują ze gram jak ciapa - z myśle niech tylko nikt nie podbija nie sprawdza nie gra all inn
Małysz myśli zawsze tylko o najbliższym skoku...
Żeby wygrać turniej skoków musisz skakać lepiej od przeciwnika.
Żeby wygrać turniej pokera, musisz popełniać mniej błędów od przeciwnika. Poker to gra błędów.
Nie myśl o wygranych. Ja przez pierwsze 10 minut kompletnie o tym nie myślę, dopiero po kilkudziesięciu minutach wiesz, na czym stoisz i czy to może być twój turniej.
Ok, problem jest wg mnie w pytaniach i tym na co zwracasz uwagę
przed waznym dla mnie turniejem gdzie zalezy mi na wygranej gdzie są dobre profity zaczynam o nim mysleć.Dokladniej zastanawiam sie ile osób weżmie w nim udział na ile miejsc przypada miejsc premiowanych wygraną,.Sprawdzam równiez możliwe wygranę i mysle super jak by to wygrać .Oczekuję duzych wygranych j nagle dany turniej jest dla mnie najważniejszy i
Tego typu pytania zawsze będą rodziły problemy. Proponuję Ci inny zestaw:
-jak mogę oczyscić mój umysł z negatywnych myśli, zeby usiąść jak najlepiej przygotowanym i skoncentrowanym do turnieju.
-jak mogę zbudować taki mindset żeby zasiąść do turnieju skupionym i uważnym?
-jak mogę jak najszybciej rozpoznawać leaki moich przeciwników?
-jak mogę eksploatować ich błędy?
-jak mogę dostosować swoją grę do dynamiki stolika żeby wyciągnąć jak najwięcej value?
-jak mogę grać coraz lepiej i podejmować coraz lepsze decyzje?
Lista oczywiście nie jest skończona, ale wg mnie w tym kierunku powinien iść Twój focus. Możesz to poćwiczyć np skupiajac się 1-2 minuty na każdym z tych pytań. To jakie zadasz sobie pytania będzie warunkowało obiekt na którym sie skupisz. Zadawaj sobie madre pytania, które puszczą Twój umysł w mądrym kierunku.
Napisane przez karlick
Małysz myśli zawsze tylko o najbliższym skoku...Żeby wygrać turniej skoków musisz skakać lepiej od przeciwnika.
Żeby wygrać turniej pokera, musisz popełniać mniej błędów od przeciwnika. Poker to gra błędów.
Nie myśl o wygranych. Ja przez pierwsze 10 minut kompletnie o tym nie myślę, dopiero po kilkudziesięciu minutach wiesz, na czym stoisz i czy to może być twój turniej.
To prawda, że musisz być lepszy od swoich przeciwników, natomiast przede wszystkim musisz być lepsze od samego siebie i skupiać się na tym, żeby podnosić swoje umiejętności. Różnica w obu podejściach jest dość sporo. Moja propozycja to skupienie się na ciągłym podnoszeniu swoich umiejętności a to, że jesteś lepszy od sporej części przeciwników będzie naturalną konsekwencja pracy nad soba