Przejdź do forum
Spazzzzzowanie
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] Spazzzzzowanie

7 Posty
3 Użytkownicy
0 Reakcje
696 Wyświetlenia
Kamil1010
Dołączył: 20.11.2007

Yo, I have a problem help me please :O

Ostatnio, a właściwie to cała kariera w przybliżeniu wygląda tak, że mam jakiś okres czasu nazwijmy go okresem X (gdzie X= ~1-2 tygodni) gra się układa są jakieś drobne potknięcia, ale ogólnie na plus i do przodu. Po czym następuje okres Y(gdzie Y=~2-5dni) wpadnie coler z 2-3 flipy przegrane + jakiś bad beat PF powiedzmy QQ<K2 na rega insta Kxx flop. Tendencja dni Y wygląda tak że się nie układa i zaczynam tracić 2 staki, później jakiś GS ship bez fold equity bo sobie wmawiam że on tam nic nie ma, (a reprezentuje minimum reke ktora ma na mnie +70/90% equity) a mam jakieś equity, może tym razem mi dojdzie przecież jestem milion pod ev. Się zaczyna jeszcze stak na dowidzenia i ze złości wyłaczam wtedy sam ftp i ide odreagować na silowni/bieganie sth.

Chciałbym usunąć okres Y, przez to poker staje sie dla mnie flustrujacy leci łacina i wiadomo..... Mimo że mam te 4bb/100 ale przez spazy moj winrate cierpi :(


6 odpowiedzi
lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Witaj Kamil,

Zacznij proszę czytać odpowiedź od zapoznania się z tym tematem o podejmowaniu decyzji.

Czytając Twojego posta, odnoszę wrażenie, że w chwili obecnej okres X nie jest dla Ciebie większym wyzwaniem. Tam sobie świetnie radzisz. Oczywiście możesz radzić sobie lepiej, ale prawdziwym wyzwaniem jest dla Ciebie okres Y. Masz go po to, żebyś nauczył się radzić sobie w tego typu sytuacjach. Możesz mentalnie podziękować losowi za okres Y. Tak naprawdę to najważniejszy okres dla Twojego rozwoju pod kątem mindsetowym - tutaj uczysz się najwięcej.

Teraz powstaje pytanie - jak sobie radzić z tym okresem. Otóż przede wszystkim nie napisałeś za dużo o swoim sposobie myślenia. To że shipujesz GS nie ma znaczenia bo do tego mogło doprowadzić milion różnych powodów. 2 rzeczy, które widzę od razu:

1) Emocjonalne podejmowanie decyzji po 2-3 wtopionych flipach/badbeatach. W tym momencie decyzje które podejmujesz mają charakter nie tylko logiczny ale również emocjonalny. Artykuł który wcześniej wrzuciłem powinien trochę pomóc. Zacznij też oglądać moje treningi - praca nad mindsetem jest taką samą pracą jak awans ze stawkami. Zeby przejsc z NL5 na NL1000 potrzebujesz x godzin czasu, zeby zmienic swoj mindset na mindset gracz NL1k tez potrzebujesz pewnej ilosci czasu

2) Piszesz trochę o frustracji i złości. To są emocje które powstają w wyniku powstania dwóch czynników:
-braku pełnej akceptacji tego co się stało - oczywiste, że nie akceptujesz jeszcze tego, że możesz wtopić np 5 flipów pod rząd. Gdybyś akceptował to na poziomie emocjonalnym to nie byłoby mowy o tilcie.
-przekonania że powinno być tak jak Ty uważasz. Czyli masz jakieś swoje oczekiwania w stosunku do sesji oraz możliwej ilości badbeatów itp i w momencie kiedy one się nie spełniają to zaczynasz tiltowac

Tutaj nie ma drogi na skróty - jest praca, praca, praca. Obejrzyj kilka moich filmików, serię "The Work", ewentualnie napisz coś więcej o swoim sposobie myślenia w konkretnych spotach i na pewno chetnie Ci pomoge

pozdr


Kamil1010 Autor wątku
Kamil1010
Dołączył: 20.11.2007

Yo

To może przedstawię najlepiej na przykładzie.

Grałem pare dni temu 3x nl100 i 1x nl400 ze względu na średnie stoliki na rushu.

Na setkach std plusik a na 400 stakuje KK na AK PF insta Axx na flop. = flustracja gaszę setki odpalam 4x 400 i pozniej dobijam jeszcze z 2-3 bi na minus bo tu chyba przegrany $$ ma znaczenie i chce na sile odrobić. Robię głupie akcje call 2barele pod GS, nie wpada ale przeciwnik czeka so ship może mi uwierzy w flusha itp. albo stakuje na flopie GS bo wmawiam sobie ze moje Ahigh jest dobre na jego draw sth. Przegrany bi nie boli nie licze ile mogłbym sobie za to kupić czy coś, mam taka znieczulicę i złość na siebie że robie tak kardynalne błedy czego na chłodno nigdy bym nie zrobił. Szukam na siłę equity/fold equity cokolwiek zeby móc odrobić i wyjść na zero. Do tego dochodzi mi fakt "milion pod EV" którym zbytnio się kieruje.

Jeśli chodzi o BRM to nie jest on mega konserwatywny ani mega agresywny, scary money raczej nie mam zawsze jak idzie źle mogę sobie pograć setki i wiem ze tu sie odbudowuje psychicznie jak i mam zapas w postaci różnych inwestycji z palymoney zarobionych na pokerze.

Pewnie pasuje to the work zrobic.


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Na setkach std plusik a na 400 stakuje KK na AK PF insta Axx na flop. = flustracja

To samo o czym wcześniej pisałem. Przekonanie że powinno być jakoś i brak akceptacji asa na flopie. Stackujac krole nie masz pf 100% - natomiast zauwaz co robi Twoj umysl - zrobilem dla Ciebie maly obrazek

Uploaded with ImageShack.us

Jedna z najwazniejszych rzeczy jest akceptacja rzeczywistosci i wszystkiego tego co sie dzieje. Jedynym sposobem zeby stiltowac jest niezaakaceptowanie na poziomie emocjonalnym tego co sie stalo. To co Ty robisz widze wlasnie w taki sposob jak na obrazku wyzej. Akceptacja fragmentu rzeczywistosci - 69% a jak wpadnie reszta to złość. Jak długo chcesz tak funkcjonować? Jak długo chcesz wkurzać się na rzeczy na które nie masz wpływu.

Tutaj poruszyłbym również kwestię odpowiedzialności i tego że jako trener powinieneś zajmować się rzeczami na które masz wpływ. Chcesz miec kontrole tam gdzie jej nie masz. Porzuc probe kontrolowania tego na co nie masz wplywu.

odpalam 4x 400 i pozniej dobijam jeszcze z 2-3 bi na minus bo tu chyba przegrany $$ ma znaczenie i chce na sile odrobić.

Po co? Co Ci da odrobienie? Czemu nie możesz skonczyc od razu? Co dla Ciebie oznacza sesja na minus? Zastanów się dokładnie jakie mysli i przekonania kryja sie za checia gry mimo niekorzystnych warunkow.

Robię głupie akcje call 2barele pod GS, nie wpada ale przeciwnik czeka so ship może mi uwierzy w flusha itp. albo stakuje na flopie GS bo wmawiam sobie ze moje Ahigh jest dobre na jego draw sth. Przegrany bi nie boli nie licze ile mogłbym sobie za to kupić czy coś, mam taka znieczulicę i złość na siebie że robie tak kardynalne błedy czego na chłodno nigdy bym nie zrobił. Szukam na siłę equity/fold equity cokolwiek zeby móc odrobić i wyjść na zero. Do tego dochodzi mi fakt "milion pod EV" którym zbytnio się kieruje.

Nigdy nie polecam nikomu stop lossow bo nie jest to zadne rozwiazanie problemu, ale poki nie poradzisz sobie z mindsetem to moze byc dobry poczatek. Przeczytaj tez ten temat. Dotyczy kryteriów wejscia do osobowosci "tiltera" - zrozum ze sam ustalasz sobie w glowie pewne parametry i czynniki ktore w momencie kiedy zostana spelnione to zaczynasz tiltowac.

złość na siebie że robie tak kardynalne błedy czego na chłodno nigdy bym nie zrobił.

to konsekwencja rzeczy o ktorych pisalem wczesniej

Szukam na siłę equity/fold equity cokolwiek zeby móc odrobić i wyjść na zero. Do tego dochodzi mi fakt "milion pod EV" którym zbytnio się kieruje.

to moze byc jedna z kilku rzeczy:
-chec wygrania wyjatkowej puli
-chciwosc
-brak patrzenia na long run w momencie kiedy zaczynasz tiltowac
Chodzi nie tylko o to zebys zauwazal powierzchniowe zachowanie jak szukanie na sile fold equity ale z czasem uswiadamial sobie przekonania i intencje stojace pod spodem. Im bardziej bedziesz swiadomy tym latwiej bedzie Ci sobie z tym wszystkim radzic:)

Jeszcze raz polecam Ci serie The Work i konsekwentna prace nad soba:) W razie czego pisz

Pozdrawiam


Kamil1010 Autor wątku
Kamil1010
Dołączył: 20.11.2007

Wow dobry wpis _thumbsup:

Nie jest do końca tak że nie akceptuje tego co się dzieje, wiem że można przegrać bo nigdy nie ma się100% na wygraną. Większą cześć czasu podchodzę na chłodno do tego, ale właśnie jak przychodzi taki okres Y to coś się zmienia.

Są po prostu takie momenty że samoczynnie rozkręca się machina tiltu i braku akceptacji ....

Przerobię to wszytko na spokojnie i popracuję nad tym :)

Dzięki za poświęcony czas.

Pzdr


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Spoko, w razie czego pisz :)


mgrudzie
Dołączył: 22.03.2009

mam tak Kamil jak Ty, na szczescie coraz rzadziej. Miedzy innymi dzieki Leszkowi.
Pomogla mi tez gra z innymi ludzmi i krecenie filmikow - jak gadasz do siebie to musi to miec wiecej sensu niz w glowie mysli :)