Przejdź do forum
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] Musze grac!

7 Posty
6 Użytkownicy
0 Reakcje
519 Wyświetlenia
mko101
Dołączył: 14.01.2009

Witam.

Ostatnio zaniepokoilem sie moim nastawieniem do gry. Otoz, mam uczucie, ze musze grac! Chodzi o to, ze na przyklad zbliza sie piatek. W piatki gram zazwyczaj duzo, poniewaz w nastepny dzien nie musze wczesnie wstawac. I zdarza sie, ze kolega, kuzyn rzuci propozycje, zeby pojsc do kina lub na jakies zakupy. Wtedy czuje, ze nie moge isc. Nie moge, bo trace pieniadze ze stolikow, trace czas, ktory bym wykorzystal na gre.
Nie moge sie przekonac, ze nic sie nie stanie jesli raz w tygodniu sobie odpuszcze. Na tygodniu zbyt duzo czasu na gre nie mam, wiec to rowniez moze byc przyczyna. Na weekendzie staram sie "nadrobic" zaleglosci z tygodnia.

Dopiero ostatnio zaczale zauwazac to jako problem. Wczesniej nie zwracalem na to uwagi, lecz teraz naprawde zaczelo to mnie troche irytowac i mysle, ze dobrym wyjsciem byloby poprosic tutaj o pomoc.

Jednym rozwiazaniem jakie widze, to zagospodarowanie wiecej czasu. Niestety, nie wiem na ile jest to mozliwe. W tygodniu wolny jestem zazwyczaj od godziny 20. Do tego chce ciagle sie edukowac i poprawiac swoja gre, a nie spedzac caly czas przy stolikach.

Dzieki za wszelkie porady jak sie tego "kompleksu" pozbyc.

Pozdrawiam.


6 odpowiedzi

Skoro faktycznie masz możliwość grania głównie w piątek to nic dziwnego że cały ten dzień jesteś wstanie poświęcić na pokera.
Ja za to dużo gram w tygodniu ponieważ piątki i soboty przeznaczam na upajanie się alkoholem w doborowym towarzystwie, a niedziele na pokutę za radości dnia poprzedniego :)


kacper3k
Dołączył: 09.02.2009

Czy to na pewno jest, że "musisz" czy może po prostu wolisz grać w pokera niż iść do kina?

Prawdopodobnie mam podobny "problem" ale staram się go tłumaczyć tym, że po prostu lubię tak grać w pokera. Potrafię sobie znaleźć, wymyślić niejedną czynność jaką mogę robić w piątek wieczorem, którą bez problemu przedłożę nad pokera, więc chyba nie jest źle ;)


Kustyk90
Dołączył: 01.04.2010

Jeżeli masz takie nastawienie że chcesz dużo osiągnąć to to jest normalne zachowanie. W każdej dziedzinie jest tak że jak chcesz być najlepszy to musisz stawiać swoją zajawkę ponad rozrywkę ,jakieś wyjścia, melanże itp
:)


mko101 Autor wątku
mko101
Dołączył: 14.01.2009

Jestem bardzo ambitny. Jesli cos robie to robie to najlepiej jak potrafie. Mam duze oczekiwania co do pokera i to rzeczywiscie tak jak stwierdziliscie moze powodowac ciagla chec do polepszania swojej gry niz korzystania z rozrywek :)


michal0308
Dołączył: 28.07.2010

Ej no może bez melanży chyba po to się zarabia żeby min. melanżować :)


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Witaj,

Na początek polecam Ci mój filmik z Yacem - 1.5 godzinki i mówiliśmy tam właśnie o balansie, przerwach oraz równowadze między pokerem a innymi dziedzinami.

Przede wszystkim dąż do tego żeby doprowadzić do sytuacji, w której masz wybór czyli wolność. W chwili obecnej nie ma mowy o jakiejkolwiek wolności emocjonalnej - mozesz tylko grac. Wolność jest wtedy kiedy możesz zarówno zagrać sesję jak i pójść na imprezę i wybór należy do Ciebie a nie do ambicji. Ambicja pomaga w bardzo wielu rzeczach, natomiast nadmierna ambicja na pewnym etapie może być problemem ponieważ wyborów nie dokonujesz już Ty, ale ambicja. Sprawdź czy nie masz przekonania, że ambicja jest Ci potrzebna po coś np żeby się rozwijać albo zarabiać kasę.

Kolejna sprawa to piszesz, że musisz, a co się stanie jak tego nie zrobisz? Zacznij myśleć o tym świadomie i zakwestionuj to "że świat się zawali jak nie zagrasz sesji".

Z logicznego punktu widzenia bycie wypoczętym, zadowolonym i szczęśliwym pomoże Ci lepiej grać i osiągać lepsze wyniki w longrunie. Po co Ci kasa jeśli nie będziesz mógł pójść na imprezę i się nią nacieszyć.

Warto też żebyś zadbał o dystans do pieniędzy pokerowych. To nie są te same pieniądze które wydajesz w życiu.

Masz też określonego rodzaju oczekiwania, że w weekend nadrobisz straty z tygodnia. Uwierzyłeś w iluzję straty, ale przecież niczego nie tracisz jak nie grasz. Zakwestionuj to czy na pewno tracisz pieniądze jak nie grasz i czy musisz to nadrobić. Znowu pojawia się element braku wolności - nie masz wyboru - musisz nadrabiać straty które nie istnieją nigdzie poza Twoją głową.

Pozdr