Witam.
Ostatnio zaniepokoilem sie moim nastawieniem do gry. Otoz, mam uczucie, ze musze grac! Chodzi o to, ze na przyklad zbliza sie piatek. W piatki gram zazwyczaj duzo, poniewaz w nastepny dzien nie musze wczesnie wstawac. I zdarza sie, ze kolega, kuzyn rzuci propozycje, zeby pojsc do kina lub na jakies zakupy. Wtedy czuje, ze nie moge isc. Nie moge, bo trace pieniadze ze stolikow, trace czas, ktory bym wykorzystal na gre.
Nie moge sie przekonac, ze nic sie nie stanie jesli raz w tygodniu sobie odpuszcze. Na tygodniu zbyt duzo czasu na gre nie mam, wiec to rowniez moze byc przyczyna. Na weekendzie staram sie "nadrobic" zaleglosci z tygodnia.
Dopiero ostatnio zaczale zauwazac to jako problem. Wczesniej nie zwracalem na to uwagi, lecz teraz naprawde zaczelo to mnie troche irytowac i mysle, ze dobrym wyjsciem byloby poprosic tutaj o pomoc.
Jednym rozwiazaniem jakie widze, to zagospodarowanie wiecej czasu. Niestety, nie wiem na ile jest to mozliwe. W tygodniu wolny jestem zazwyczaj od godziny 20. Do tego chce ciagle sie edukowac i poprawiac swoja gre, a nie spedzac caly czas przy stolikach.
Dzieki za wszelkie porady jak sie tego "kompleksu" pozbyc.
Pozdrawiam.