Siema
Nie związane z pokerem ale liczę na konstruktywne wypowiedzi szczególnie pana Leszka.
Więc tak, jeżdżę na rolkach, generalnie odróżnia się 3 typy grindów (typy, nie że łącznie jest ich 3 tylko jakieś 50?) zależnie od tego na której częśći rolki znajduje się silniejsza noga.
No i ponad tydzień temu źle wskoczyłem na wysoki murek podczas jednego z łatwiejszych grindów i efekt był taki że stukłem sobie piszczel, nie na tyle mocno żeby go złamać, ale na tyle mocno by prosić o podwiezienie do domu.
Teraz fizycznie już nie ma po tym wypadku nic, lecz od tego czasu nie umiem wykonywać tego grinda, poprostu lewa stopa (moja silniejsza stopa, i praktycznie tylko ona narażona jest na uraz) nie chce mi wskoczyć na tą część rolki na której ten grind się wykonuje.... inny rodzaj grindu się udaje ale wszystkie grindy tego rodzaju nie, poprostu lewa noga mi nie doskakuje
nawet na grindboxie wysokosci okolo 10cm moja lewa stopa mnie nie słucha i nie doskakuje... zawsze doskakiwała, nawet kiedy pierwszy raz w życiu tego grinda robiłem, umiałem robić tego grinda na pełnym gazie i na maxymalnym kącie nachylenia a teraz to kurde nie umiem nawet z miejsca wskoczyć pod kątem 90 stopni -.- nie boję się ale poprostu się nie udaje a zawsze się udawało, setki razy to robiłem na wyższych przeszkodach, pod większym kątem nachylenia i na większej prędkości...
proszę, pomóżcie!
(pisałem że stopa nie doskakuje, ale ja się staram całym sobą doskakiwać, i gdy wykonuje to to nie myśle że mi nogi grindują tylko JA grinduje całym sobą, i JA całym sobą doskakuje, no ale ta noga nie chce... ;d)