Jak widac po dacie tego posta uwielbiam nocne zycie
W wiekszosci nie mam problemow z zasypianiem, moim problemem jest wstawanie, zalozylem sobie ze nie bede marnowal dnia i bede spal maksymalnie 8 godzin dziennie, na poczatku bylo ciezko ale juz jest coraz lepiej i wstaje z lozka dosc szybko i bez problemowo.
Jednakże rano (obecnie 10-11) pomimo prysznica, kawy i sniadania, jestem wyczerpany a co za tym sesja nie idzie i nic mi sie nie chce robic ogolnie. Po obiedzie (14-15) rowniez nie mam energii, pije druga kawe/energy drinka i okolo 19 jestem w sumie pelen energii i nie chce mi się spać, ale gdy poloze się to raz dwa zasypiam.
Miał ktoś podobny problem? Albo wie jak mogę sobie z tym poradzić?