Siemka,
Nie znalazłem video pod hasłem 'upswing'. Upswing tilt to mój duży leak i ciężko mi sobie z nim jakoś rozsądnie poradzić. Chciałbym się dowiedzieć, co robić, żeby przy dobrym runie nie czuć się zbyt pewnie siebie.
Przeczytałem The Poker Mindset, ale nie zapamiętałem tam nic ciekawego jeżeli chodzi o ten rodzaj tiltu.
To co chcę zwalczyć:
:club:zbyt luźne otwieranie/3betowanie/flatowanie z myślą o zniszczeniu typów postflop
usuwanie myśli 'a zablefuję sobie' (zbyt duża pewność siebie)
odrzucenie uczucia 'omg omg omg wtf ale mi zajebiscie idzie, musze grac moooooooooar,jeszcze godzinke, jeszcze dwie, bo przeciez to daje mi mega pieniadze i zaraz wskocze na nlMilyjard'
przesadne zadowolenie i uczucie pospieszania siebie
:club:usuniecie mysli ' o kurde crushuje ten limit. SKoro idzie mi tak zajebiscie to zastosuje agresywniejszy BRM i w ogole rzuce wszystko i bede grac w pokjera!!oneone '
po sesji mam tak, ze caly czas mysle ' o kurde bele !! musze jak najszybciej wrocic do stolow, przeciez idzie mi tak zajebiscie !!' i skracam sobie przerwy miedzy sesjami i aż mnie nosi , żeby grać
jestem pobudzony jak je*any ratlerek
Anyway nie chodzi tylko o karty, od zawsze mam tak, że kiedy idzie mi zajebiście, wygrywam, jestem już przy końcu to odczuwam takie dziwne uczucie, że totalnie tracę koncentrację i w efekcie dostaję po mordzie na ostatnich 100 metrach. Nie potrafię zachować spokoju
Mój wykres sesji często wygląda jak krzywa Gaussa.
Spoiler

Btw. to strasznie głupie, ale zauważyłem , że po zapaleniu szluga się uspokajam, bo w sumie szlugi mnie zmulają i niwelują u mnie radość. Źle się po nich czuję.