Witam.
Na wstępie, chciałbym prosić, abyście nie wysyłali mi linków do stron, które odnoszą się do uzależnienia od hazardu, bo sam jestem w stanie określic, ze to mnie dotyczy. Dziękuje.
Mam 18 lat. Za ponad miesiąc jest matura. Czas mi ucieka, a ja zbytnio się do niej nie garnę, bo jestem zadowalająco przygotowany.
Jakoze w normalnym zyciu, jestem bardzo roztropny to szczerze to nie pojmuje siebie w internetowym pokerze. Dla mnie, jak dla moich rodziców te pieniądze to jakaś abstrakcja. Na szczęscie, jesli podejme kiedys kolejny krok w związku z pokerem, będę miał już to konto, gdzie na pewno będę coś tam wypłacał. Jednak narazie nie powinienem o tym myśleć. Możliwość wypłaty zpewnością pomoże mi w zwiększeniu szacunku do $.
Jako powody swoich porażek mógłbym uznać:
- wyjątkowa emocjonalność wewnętrzna, która bardzo rzadko wyjawia się w świecie realnym
- dość majętna rodzina, która i tak mi pomoże jak będę miał potrzebę opłacenia studiów czy coś z najpotrzebniejszych rzeczy
- shotowanie wysokich limitów(to jest akurat problem, który najłatwiej wyeliminować, gdy nie brakuje ci czasu)
- określę swoje 'straty' na 500$; oczywiście to nie jest kasa, która zmienia moje życie; aczkolwiek zawsze lepiej to mieć niż nie mieć; taką kasę mógłbym sobie przeznaczyć na kaprysy, o które mam wstyd pytać rodziców, typu słuchawki czy inne rzeczy; nie jestem rozpuszczony przez rodziców, wiem, że zawsze mi pomogą, ale nie nadużywam ich troski; np. w sytuacji, gdzie każda osoba w klasie dajmy na to, ma tam telefony nie wiem 3 generacji, jeden kosztuje właśnie koło 500$, to ja mam swój, warty maksymalnie 30 złoty i jestem z niego zadowolony lub 3 pary spodni na krzyż i tyle mi starcza[to wszystko błahe przykłady, ale chcę je podać, aby uniknąć takich argumentów]
Podsumowując, w Internecie pojawia się moje alter ego. W realnym życiu, może jestem trochę flegmatykiem, ostoją spokoju i opanowania, a także osobą rozsadną, jakoże na pokera przeznaczyłem tylko swój cenny(nie-) czas. Jedyne, co wpłaciłem to 35 zł na moneybookers, które de facto cały czas do mnie należą. Do pokera wrócę, myślę, że to nieuniknione, ale powinienem to zrobić, najwcześniej po maturze. I tak będzie, to obiecuje.
Ponadto nie jestem typem społecznika, który lubi sobie imprezować co sobotę itd. Zdarza mi się ~4 razy na pół roku. Dlatego poker traktuje jako rozrywkę także. Mogę powiedzieć, że brakuje mi profesjonalnego podejścia. Swoją grę określiłbym jako rozrywkowy hazard, potrzebę adrenaliny.
Dzięki grze na NL50 udało mi się wyrobić złoto. Szkoda będzie wszelkich artykułów do nauki, ale cóż zrobić. Trzeba się uczyć do matury. Liczę na jakieś rady, co mogę zrobić w swoim życiu, aby się zmienić. W czym może jeszcze tkwić mój problem? Umiejętności pokerowe oceniłbym na zadowalające, aczkolwiek poduczyć się zawsze trzeba.
Dziękuje.