Dziecko - łatwiej jest zrzucać odpowiedzialność za stratę $ na czynniki zewnętrzne (urojone lub faktyczne) niż szukać przyczyn porażek we własnym postępowaniu.
To się świetnie przekłada później na życie:
"To on mnie do tego namówił"
"To przez niego"
"Nic mi nie wychodzi bo FATUM nade mną wisi"
"Urząd skarbowy się na mnie uwziął"
"Nauczyciel się na mnie uwziął"
Znacie te cytaty? Pewnie, że znacie
Ostatnio przyszła do mnie w pracy koleżanka i zaczęła opowiadać historię o swoim synu, który nie skończył szkoły "przez kolegę, który wyciągał go na wagary". Pięknie przerzuciła odpowiedzialność za swoje błędy w wychowywaniu dziecka, oraz za błędy syna, na zupełnie obcą osobę. Ona sumienie ma czyste
Tak samo jest w pokerze. Wolimy przerzucać odpowiedzialność za straty $ na wszytko dookoła tylko nie na samych siebie. Szukamy usprawiedliwienia dla straty pieniędzy w wariancji, badbeatach, coolerach, rigged softach, szczęściu początkujących fishów, zamiast szukać leaków we własnej grze.
Łatwiej z góry przyjąć, że soft jest rigged, niż zacząć szukać jakiegoś leaka, który może nas kosztować np. stratę 2bb/100 w winrate.