Się macie! Mam problem i proszę o radę. Otóż, zacząłem pogrywać małe turnieje w Warszawie, nawet z sukcesami, jestem raczej zadowolony ze swojej gry. Wiem natomiast, że mogłoby być jeszcze lepiej, ale nie potrafię opanować emocji, stresu w ważnych spotach czyli najczęściej takich, gdzie dostaję naprawdę mocną rękę. Moje i tak za wysokie ciśnienie podnosi się jeszcze bardziej, puls skacze chyba dwukrotnie, czasami zaczynają trząść się ręce. Ludzie, z którymi gram raczej nie skupiają się na mowie ciała i dlatego nie przeszkadza mi to w wygrywaniu z nimi, jednak bardzo przeszkadza to w kontrolowaniu gry, pracowaniu nad poprawą gry, a wyeliminowanie tych ,,dolegliwości" przyniosłoby mi dużo większą przyjemność w czasie gry.
Jak grać ,,na luzie"? Czy to przyjdzie z czasem? Może też tak mieliście na początku? W grę nie wchodzą duże pieniądze, nie jestem zorientowany na wynik, raczej nic mnie nie tiltuje. Nie wiem czym to wytłumaczyć.
Bardzo proszę o wypowiedzi ludzi, którzy faktycznie mają coś do powiedzenia na ten tema
if you know what im sayin about.