Przejdź do forum
Ponowne budowanie r...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Ponowne budowanie rolla - problemy

4 Posty
3 Użytkownicy
0 Reakcje
678 Wyświetlenia
michael93pl
Dołączył: 05.03.2011

Witajcie ; )
Chyba każdy powinien stworzyć tutaj swój temat w momeńcie, w którym sobie z czymś zupełnie nie radzi i dla mnie jest to włąśnie ten moment.

Na początku trochę przybliżę czasy, w których problemów mindsetowych nie było(do pewnego momentu). Niecały rok temu, gdy byłem już po pierwszych dziecięcych kroczkach w sprawach pokera natknąłem się na SNG 18 mt na starsach i stwierdzilem, że jest to odmiana dla mnie. Większość wakacji zeszła mi na naukę i już we wrześniu roll przekroczył ponad 2k$. Kolejne dwa miesiące to ciągła nauka i przekładanie jej nad volume na stawkach 15/30$, co niestety nie przynosiło oczekiwnanych rezultatów. Stwierdziłem, że poszukam pewnej odmiany,czegoś nowego. Zawsze chciałem grać MTT lecz wtedy czasowo nie było to możliwe a więc po kilku dniach znalazłem: Cash NL 6 max CAP tables. Po kilku swingach, przeczesaniu filmików z angielskiej sekcji PS wychodziłem w okolicach b/e robiąc dobre volume, niestety, nadszedł dzień, w którym spotkałem pana X.
Był to jakiś mój gorszy dzień i strasznie ale to strasznie denerwowało mnie to, że X niszczy dosłownie wszystko nie mając o tej grze żadnego pojęcia. Wtedy namówiłem go na gre HU, dając możliwość wybrania stawek( :facepalm:). Wyłączyłem wszystkie stoły i zaczeliśmy grać NL200(przy czym roll oczywiśćie na to nie pozwalał, mialem okolice 10 BI a przede wszystkim umiejętności były żadne) i stwierdziłem, że tutaj na pewno z nim wygram. Niestety, pierwszy BI poszedł szybko ale co tam, dam rade ! Gdy udalo mi się odrobić tego BI, dwa rozdania pod rząd, gdzie byłem zdecydowanym faworytem przegrałem ponad 300$ i w ostateczności odszedłem od stolika, co było chyba najrozsądniejszym krokiem tego dnia. Byłem na siebie niemiłosiernie zły, zacząłem wypłacać pewne kwoty $$, pożyczyłem także znajomemu trochę pieniędzy i od tamtego momentu nie potrafię znaleźć "miejsca dla siebie".

Po kilku dniach od tamtego zajścia, kilku butelkach lepszego alkoholu i wielu godzinach "co dalej" wypłaciłem resztki pieniędzy i przenioslem się na PP by grać cash. Grałem kiedyś trochę w NL, wziąłem się porządnie do nauki i gdy zaczynałem już wychodzić na prostą, miałem grupę learningową i regularnie gralem na P* NL25/NL50 znów coś we mnie pękło,zaczął się tilt, częste spazzy"bo tak".

Następnie stwierdzilem, że przy grze SNG nigdy nie tiltowałem, a więc czemu by nie wrócić do odmiany, w której coś tam kiedyś osiągnąłem. Kilka dni przypomnienia, sweaty ze znajomym i $$ ze stakingu były na moim końcie. Niestety, staking nie jest dla mnie, nie potrafilem grać za czyjeś pieniądze a do tego umiejętności nie były już co kiedyś a więc zrobiłem wszystko, by starata $$ była jak najmniejsza dla stakerów i go zakończyłem.

Mógłbym tak jeszcze opisać inne krótkie przygody ale nie w tym rzecz.

Ponad miesiąc temu zacząlem grać SNG 6 max turbo, założyłem bloga i wspinalem się po limitach, szło mi nadwyraz dobrze oraz naprawde przykładałem się do gry i nauki. Przyszedł jednak swing, traciłem kolejne BI i zupełnie nie potrafiłem sobię z tym poradzić. Po pewnym czasie przestałem to akceptować, tak po prostu nie może być, zacząłem zrzucać wszystko na to, że Tmfinger powiedzial kiedyś "w 6 maxach najtrudniej o wykorzystanie edga nad przeciwnikami" i tym sobię tłumaczyłem mój brak wyników.
Stwierdziłęm w końcu, żę spróbuję znów czegoś nowego i zacząłem grać krótkie sesje różnych rodzaji SNG, gdy wpadło kilka BI od razu pojawiały się myśli "tak, to jest dla mnie, tutaj będę rządził !" a gdy był swing w dół "nie, to jednak nie to, let's try sth new !".
W szczytowych momentach zacząłem narzekać na soft, że wypłaciłęm kilkadziesiąt $ i to magiczny system mnie teraz kara.
Oczywiście w nic takiego na trzeźwo, tj w momeńcie zamknięcia softu ani nie wierzę a także zupełnie akceptuje wariancje.

Mam teraz 4 miesiące wakacji, jestem po maturze i nie chce ich zmarnować na taką dziecinade, którą aktualnie wyprawiam. Moim celem jest zbudowanie rolla, który pozwoliłby mi zacząć grę oraz edukację MTT.
Nie osiągnę tego jednak w taki sposób. Nie wiem od czego to wszystko może zależeć, dlaczego kiedyś potrafiłem grać w pokera a teraz traktuję gre tak jak traktuję.

Jak to w 71 ktoś powiedział: "Pomożecie ?"


Odpowiedz
Cytat
3 odpowiedzi

Jesli dobrze zrozumialem przesluchales rewelacyjna plyte onara z przed roku. Propsy. Ja w pokera gram od ponad roku, zaczynajac od darmowego kapitalu z nieistniejacego juz FTP. Tak sie zaczela moja kariera. Bardziej specjalizuje sie w BSSNLSH ale rowniez od jakiegos czasu gram SnG. Bardzo duzo gralem MTT na platformie PP i mysle ze moge sie podzielic smialo wiedza, gdyz w ramach obserwacji i doswiadczenia wyciagnalem dosc dalekosiezne wnioski. Zaczynajac jednak od SnG, bardzo polecalbym Ci odmiane "double-up" 6max, jesli nie wiesz o czym mowie, wpisowe 3,3 $ polowa graczy wygrywa 6 $. Wystarczy sie tylko podwoic w poczatkowej fazie turnieju (zaczyna sie z 1500 chipsow), i reszte turnieju masz juz zasoba. Odrzucasz przy duzych blindach niskie pary i czekasz az masa podkreslam MASA donczurow ktore chetnie tam graja liczac na farta, odpadna. Jest to naprawde swietny sposob na zarabianie pieniedzy. Mi wychodzi jakies 12> turniejow w godzine( czysty zysk z jednego turnieju to 2,7 $), polecam opcje tylko turbo gdyz przy normalnych bardzo dlugi sie gra, nikt nie chce odpasc.
Wracajac do zwyklych SnG 6max 2 miejsca w kasie. Powiem szczerze, ze na tych limitach mozna tu wygrywac smialo, jednak potrzeba troche wiecej szczescia niz w double upach. I przynajmniej na moim roomie (smartlive) tylko 1 miejsce da jakis konkretny pieniadz, na drugim zarobi sie 1 $, wiec dziekuje. A teraz cos o MTT. Duzo gralem freerolli oraz takich grubszych imprez, typu bancroll buster na PP. Ten drugi to konkretny freeroll z pula 10k$ ale uczestniczy w nim 10,000 graczy. Udalo mi sie zdobyc 100 miejsce, na pierwszy rzut oka pomyslisz ale sie oblowil, a tu wyplacicli mi 5 $. W tego typu turniejach przy stawkach (1 $-8$ wpisowego) niestety to loteria. Najwazniejsze, to gonic srednia stacka i nie otwierac spekulacyjnych rak na ktore nie jest sie gotowym sprawdzic 3bet oop. Przy wysokich blindach palenie kasy, a w poznej fazie kazdy grosz sie liczy. Masa slabych graczy ktorzy smialo beda sie stackowali z Ax, oraz jakies broadwaye i nie kiedy czesto nasz 70 %> bedzie przegrywalo, powie sie smialo taki jest poker, ale tam sie gra tylko kartami, i flipow ma sie mase. Ostatnio w poznych fazach zdarzalo mi sie przegrac moje AA vs AQo, KK vs AQs vs 77. Wiec, moge smialo rzec, ze przy wiekszych wpisowch typu 50$> gracze juz bardziej sznuja swoje wpisowe i nie robia glupot, mozna pokazac skilla. A co do mindsetu, to duzo czytaj z sekcji dydaktyka i psychologia, obejrzyj filmy lechrumskiego i KUP KSIAZKE POKER MINDSET. Bo musialbym sie zajebiscie rozpisac. Pozdrawiam, mam nadzieje, ze cos wnioslem do twojej swiadomosci.


Odpowiedz
Cytat
AdisJuve
Dołączył: 02.04.2009

Cześć michael93pl,

Akceptujesz wariancję, ale nie potrafisz się do niej przystosować. Jesteś świadomy, ale nie znosisz dłuższych przegranych. Dlatego też musisz odpowiedzieć na pytanie - czy MTT jest na pewno dla Ciebie?

Musisz odpowiedzieć sobie na pytanie - co jest celem Twojej gry w pokera? Pieniądze, prestiż, rozrywka? Przede wszystkim potrzebujesz motywacji, planu, systematyczności. Po raz kolejny w tym dziale chciałbym przekonać kogoś do rozwoju osobistego.

Brian Tracy powiedział: Różnica pomiędzy ludźmi sukcesu, a nieudacznikami polega na tym, że Ci pierwsi niemal nałogowo robią rzeczy, których Ci drudzy unikają jak diabeł święconej wody.

Wyciągnij z tego wnioski i graj cały czas swoje A-game. Obojętnie na co byś się nie zdecydował - potrzebujesz determinacji i wyrobienia nawyku. Jeśli myślisz o pokerze poważnie to częściowo musisz zapomnieć o przyjemności z gry (przynajmniej na początku, gdzie grasz niskie stawki).

Pozdrawiam.


Odpowiedz
Cytat
michael93pl Autor wątku
michael93pl
Dołączył: 05.03.2011

Witam :)

Zacznę od tego - mój główny problem nieznoszenia wariancji polega na tym, że za szybko chce wrócić do wielkości rolla "sprzed problemów".
To, że mtt są najbardziej swingowe wiem jak najbardziej, dlatego chce dojść do rolla, który pozwoli mi na ich grę ciężką pracą.
Gdybym pozyczyl pieniądze nie poradzilbym sobie z wariancja, dlatego zdanie "poker nie zawsze jest przyjemny" całkiem mi układa w głowie.
Stanowczo w pokerze licza sie dla mnie i pieniadze i rozrywka.

Będę musiał chyba grać po prostu swoje a w momentach, gdy jestem zbyt niecierpliwy, że kolejny swing oddala mnie od odbudowania rolla przeczekac ten okres i nie naginać w żaden sposób brm.

Przepraszam, że w dużej mierze nie ma kresek i kropek ale pisze z komorki :)


Odpowiedz
Cytat