Przejdź do forum
Poker, problemy rod...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Poker, problemy rodzinne, studia.

12 Posty
8 Użytkownicy
0 Reakcje
1,142 Wyświetlenia

Witam wszystkich bardzo serdecznie,

Szukałem już w wielu źródłach pomocy, wsparcia, ale ciężko o takie gdziekolwiek. Jakieś pół roku temu rozstałem się z dziewczyną, z którą byłem prawie 3 lata. Decyzja nie była łatwa, musiałem wszystko przemyśleć i doszedłem do wniosku, że nasz związek nie miał sensu. Na początku było ciężko, zwłaszcza oduczyć się ciągłego patrzenia na telefon licząc na jakiś telefon..i tak od pół roku kobita się do mnie już nie odzywa, no cóż. Mimo tego, że czasem jeszcze o niej wspominam trwam w przekonaniu, że była to dobra decyzja, ale do rzeczy. Właśnie od tego momentu, myślę, że jestem innym człowiekiem. Miesiąc po rozstaniu pierwszy raz w życiu zapaliłem cokolwiek, akurat zacząłem od leku na jaskrę ( każdy wie o co chodzi ) i teraz od czasu do czasu, a może nawet często, bo z 4 razy w tygodniu sobie podpalam, aczkolwiek w niczym mi to nie przeszkadza ( na pewno ?). Niedawno dołożyły mi się jeszcze poważne problemy rodzinne, rozwód rodziców, podział majątku, nic fajnego i związku z tymi wydarzeniami odechciało mi się studiować. Zacznijmy od tego, że nie jest to kierunek, w którym chciałbym się specjalizować, aczkolwiek wiem, że te studia warto skończyć, żeby chociażby wiedzieć co z czym się gryzie. Studiuję tak naprawdę po sam papier i ze względu na ojca, który chciałby mieć w rodzinie inżyniera ( ehe ). Ostatnio dość często gram w pokera, około 50 SnG dziennie, co tak naprawdę mógłbym już robić 4living i się z niego utrzymywać. Teraz strasznie mi brakuje motywacji i chęci do studiowania. Raz, że ciężko mi się skupić na nauce ze względu na to, że codziennie widzę jak ojciec przeżywa sytuacje rodzinną, a dwa, że po prostu nie widzę w tym sensu, a wiem, że w końcu muszę te studia skończyć. Napisałem do Was, bo może macie jakieś 'złote' środki na zdobycie motywacji po takich sytuacjach, które mnie spotkały. Dziękuję wszystkim za poświęcenie mi chociaż paru minut.

Pozdrawiam ;)


Odpowiedz
Cytat
11 odpowiedzi
ilidek
Dołączył: 06.07.2010

Witaj RafalJotx,

Zależy od branży studiów. Jak masz robić jakieś studia techniczne i nic nie umieć to imo i tak Cię nie wezmą do pracy. Zawsze możesz iść na łatwiejszą uczelnię o tym samym kierunku jako złoty środek. Będziesz miał więcej czasu oraz papierek. Co do motywacji to ona Ci nie pomoże, jak chcesz robić coś w czym nie widzisz celu przydaje się tylko dyscyplina. Najlepiej ją się rozwija poprzez sporty. Steven Pavlina popełnił parę wpisów na ten temat:
http://www.stevepavlina.com/blog/2005/06/self-discipline/

Pozdr


Odpowiedz
Cytat
Główny administrator
Marta
Dołączył: 06.12.2010

Hej RafalJotx,

życie Cię ostatnio nie oszczędza, co? :)

Tak to jest, są okresy lepsze - kiedy mamy mnóstwo siły i motywacji do działania, a są i takie, kiedy wszystkiego się odechciewa i każdy nowy dzień to wyzwanie.

Odnośnie studiów i kariery, oczywiście ważne jest zdobycie wiedzy, która pozwoli Ci na stabilizację w zawodzie, w przyszłości. Jednak to powinno iść w parze z Twoimi zainteresowaniami i tym, do czego masz predyspozycje. Studiowanie na siłę, bez pasji i chęci, prędzej czy później skończy się albo przerwaniem studiów albo skończeniem i szukaniem pracy poza branżą. Pamiętaj, że studia to inwestycja w Twoją przyszłość, jeżeli źle ulokujesz środki, to możesz na tym stracić.

Podejrzewam też, że jesteś młodą osobą, także masz czas na przemyślenie spraw i ewentualne zmiany. Zawsze istnieje również opcja "dorobienia" innego kierunku.

Co do palenia, nie jestem Twoim rodzicem i nie chcę Cię pouczać. :)

Widzę, że sam widzisz, że nie do końca jest to najlepsza metoda na odstresowanie się. Polecam sport (co Cię interesuje?), zapisz się na jakieś zajęcia 1-2 w tygodniu, chociażby basen czy tenis - gdzie będziesz mógł rozładować energię.

Powodzenia, trzymam kciuki!


Odpowiedz
Cytat
ts1947
Dołączył: 26.03.2012

weź się za czynne uprawianie sportu, 2-3 h dziennie nie bedziesz mial czasu myslec o pierdolach


Odpowiedz
Cytat
Endurx
Dołączył: 13.11.2008

Napisane przez ts1947
"nie bedziesz mial czasu myslec o pierdolach"

Jeżeli masz zamiar tak bagatelizować i nazywać pierdołami problemy jakie opisuje kolega powyżej, to lepiej wcale się nie odzywaj bo aż przykro takie wpisy czytać, ktoś ci powie nie chcę mi się żyć a ty zapewne mu odpowiadasz a to idź się powieś, .... naprawdę super z Ciebie gość :facepalm:


Odpowiedz
Cytat
ts1947
Dołączył: 26.03.2012

jak chcesz tak do tego podchodzic, to ludzie maja wieksze problemy, biora sie za jaja i zyja, wiec hamuj bajere ;)

akurat moja rada jest bardzo dobra, skuteczna i sprawdzona, pytanie kto ma w sobie sile zeby sprobowac i zyc dalej ?
Z tego co wywnioskowalem autor ma 18-25 lat, cale zycie przed soba, jest zdrowy. Wiec sorry, ale problemy takie jak rozstanie sie z dziewczyna, rozwod rodzicow i brak checi do studiowania (idz do pracy, zobaczymy czy bedzie lżej) to zadne problemy


Odpowiedz
Cytat
_Anonymous_ Autor wątku
_Anonymous_

Dziękuję za liczne odpowiedzi :).

Ad1.

Są to studia techniczne, a dokładniej budownictwo. Zgadzam się z Tobą w 100% Panie ilidek. Zapewne będę pracował w branży innej niż na kierunku którym studiuję.

Ad2.

Mam 21 lat także jeszcze trochę czasu przede mną. Chce skończyć te studia, ponieważ jak każdy chłop musi potrafić w końcu wybudować dom, a wiedza na temat innych budowli zawsze się przyda. Problem nie tkwi w kierunku, a w braku motywacji do rozwijania się na uczelni, zwłaszcza, gdy na każdym kroku widzę wykładowców, którzy zamiast być dobrymi dydaktykami, to potrafią tylko uprzykrzać życię. Zmiana uczelni nie wchodzi w grę, ponieważ nie mogę ojca zostawić samego z problemami, których ma wiele, przez sytuacji rodzinną, a i wiek też go nie rozpieszcza.

Akurat na temat palenia możemy podyskutować, bo zanim wyciągnąłem po nie rękę miałem już wiedzę na jej temat ( której brakuje 90% polityków ) i nie sądzę, żeby miała negatywny wpływ na moje życie.

Uprawiam czynnie sport, a właściwie chodzę na siłownie 2/3 razy w tygodniu i gram w piłkę teraz już na wolnym powietrzu. Sport odciągnie, ale nie wykluczy problemów.

Ad3.

Tak wziąłem się, ale jak powyżej, problemy zostaną i wcale nie jest tak łatwo odciągnąć się od problemów jak rozbiła Ci się rodzina. Zgadzam się z Tobą, że to nie koniec świata, gdy rozstanę się z dziewczyną, też tak do tego podchodzę, gorzej z rodziną, no bo ma się jedną na całe życie, albo i się jej nie ma.. ;x. Co do pracy, to chcę się na pokerze dorobić, uzbierać trochę grosza, żeby w przyszłości dobrze te pieniądze zainwestować.


Odpowiedz
Cytat
MrM1lo
Dołączył: 10.01.2010

Problemy problemami, ale możliwe, że:

1. Z powodów prywatnych - rozstanie z dziewczyną, rozwód rodziców - masz depresje

2. Cierpisz na prokrastynację.

3. Jesteś leniwy i szukasz wymówek

4. Rób w życiu to co chcesz. Jestem w podobnej sytuacji co Ty.
Nie wiem co chce studiować, nie wiem co chce robić w życiu, ale ostatnio w oparciu o swoje przemyślenia doszedłem do wniosku, że nie wiem co chce robić w życiu, biorąc pod uwagę przekonania innych. Każdy mówi, że trzeba studiować, mieć papierek. Ja się z tym nie zgadzam. Żeby studiować coś i skończyć jakiś kierunek, ja chcę to robić i wiem, że jak skończę wybrane samemu studia to będę w nich dobry, bo będzie to nauka z wyboru, a nie z przymusu.

To co ja chcę robić to: Chcę grać w pokera i rozwijać swoje umiejętności, dlatego też zainwestuje w niego czas, pieniądze i zainwestuje w wiedzę wykupując pakiet godzin u trenera.

Studia? Przyjdzie na nie pora. Byłem już na zarządzaniu i stosunkach międzynarodowych, w dwóch różnych szkołach - dziennie i zaocznie i za każdym razem słyszałem od ludzi tam (w 90%), że są na studiach, bo rodzinka kazała albo są dla papierka, bo trzeba mieć. Gówno prawda.

Teraz pracuje i zajmuje się rekrutacją do prac w charakterze dorywczym i wiecie co.. ludzie mający magistra lub po dwóch uczelniach szukają tego typu prac. Jest tragedia! Jak można studiować coś parę lat i potem szukać pracy za grosze? Po co wybierać ścieżkę w życiu, podążać nią kilka lat i potem być słabym, przeciętnym, nieistotnym? Po co wybrać kierunek studiów, po którym ciężko znaleźć pracę, chyba, że będzie się pasjonatem i ekspertem - przykład filozofia, historia itp.? Sam z chęcią studiowałbym historie, ale wiem, że nie chcę też w przyszłości siedzieć w archiwach, wypowiadać się w programach, gazetach naukowych, bo wizualizuje to sobie i mi się to nie podoba, a z samego studiowania historii kasy nie będzie.

Wniosek: nie chcesz studiować, to poświęć się pracy, nauce języków, może kurs masażu, barmański. Jedź do pracy na budowie za granicę. To Cię zahartuje. Do tego zarobisz w euro i odłożysz trochę pieniędzy, które poświęcisz na: zabawę lub podróżowanie lub biznes lub studia.

Chcesz grać w pokera? Graj, ale poświęć się temu i nie pierdziel, że nie wiesz co chcesz robić w życiu. Bo siedzisz przed kompem, grasz i to jest Twój wybór.

Jeżeli tęsknisz za dziewczyną, czujesz, że popełniłeś błąd, że może to jednak była ta jedyna i ją kochasz, czując, że i Ona może nadal to do Ciebie czuć, to Stary, nie bądź frajer tylko się staraj i wróć do niej.. a jak Ona już nie chce, to mamy pewnie ponad 3mld kobiet na świecie... snap call i allin pf :D

Polecam strone podrywaj.org. Pobaw się w PUA, poczytaj trochę o tym i może zmienisz nastawienie, podejście..

I nie ma złotego środka.. Sam musisz chcieć coś robić. Sam musisz się zmienić, a sposobów na to jest wiele. Po prostu zastanów się, który wybrać lub próbuj wszystkiego przez jakiś okres czasu, aż coś Ci spasuje.

Powodzenia!

edit: Odnośnie ciężkiej sytuacji rodzinnej - znam kilka osób, które były w cięższej sytuacji, znam osobę, której rozpadła się rodzina, facet, który był jak ojciec umarł na raka, później cioteczna siostra w młodym wieku również nagle zmarła i później Ojciec na zawał i trzyma się, studiuje, żyje i pracuje. Pomaga w domu i patrzy na przód i będąc dobra dla innych otrzymuje wsparcie poprzez uśmiech i towarzystwo bliskich...
Druga osoba też miała sytuacje jak Ty i wyjechała ze swojego miasta na studia oraz do pracy, a pieniądze przesyłała pocztą bądź przelewem, by wesprzeć rodziców.

Zastanów się nad tym, bo da się i to Ty jesteś kapitanem Twojego statku, chwyć za ster i cóż, moim zdaniem nie szukaj wymówek, że musisz być w domu i uzależniać swoje życie od Ojca/Matki/Dziewczyny, bo nie musisz.


Odpowiedz
Cytat
Lukaszq15
Dołączył: 04.03.2012

To ja mogę Ci doradzić odnośnie twojego kierunku ,bo ten sam studiuję :) Na początku jak zacząłem studiować budownictwo to w ogóle mnie to nie interesowało tylko słyszałem ,że dobry kierunek ,więc pomyślałem ,że spróbuję . I tak z czasem przekonałem się do tego i pojawiło się zainteresowania :) Jeżeli jesteś na drugim roku (wnioskuje z twojego wieku) i w ogóle Cię to nie interesuje to powiem Ci tyle ,że jeszcze na drugim roku nie wszystkie przedmioty dotyczą tak do końca prawdziwego budownictwa ( jakaś hydraulika itd ) ,ale na trzecim roku i wyżej to będziesz się musiał jeszcze więcej nudzić jeżeli Cię budownictwo nie interesuje i będzie o wiele ciężej niż na drugim roku. Na jakiej uczelni studiujesz?


Odpowiedz
Cytat
_Anonymous_ Autor wątku
_Anonymous_

Do Pana MrM1lo:

Jestem leniwy, ale tylko gdy muszę robić to czego nie chcę. Chodzi mi o to, że :
- przykładowo w pokera gram i nie muszę się do tego zmuszać, zawsze miałem ochotę rozwijać swoje umiejętności i czerpie w nim ogromną nadzieję.
- z obowiązkami domowymi też nie mam problemu. trzeba ugotować obiad, posprzatąć, wykosić trawkę itd, nie ma problemu
- natomiast gorzej jest jeżeli ktoś mi każe ( bo trzeba to nazwać po imieniu ) coś robić, wtedy ciężko mi się do tego zabrać

Też jestem zdania, że studia to nie wszystko. Studiować i być średnim nie ma sensu, bo prędzej czy później je ukończę i nie będę mógł znaleźć pracy.
Bardzo chce wyjechać zagranicę do Anglii. Moim marzeniem jest udać się na pół roku do Tajlandii. Boję się, że jak wyjadę to ojciec sam się w domu załamie i popadnie w alkoholizm...Właśnie to mnie trzyma najbardziej, nic innego...

To była moja pierwsza prawdziwa miłość, więc myślę, że to nic dziwnego jak czasem sobie o niej wspomnę, bo w końcu spędziłem z nią trochę czasu i dbałem o nią jak o najcenniejszy kwiat. Boli mnie ( bolało? ), że po tylu latach znajomości nie mamy ze sobą kontaktu, nic nie rozmawiamy, a jak już chcę podjąć konwersacje, to dostaję krótkie zwięzłe odpowiedzi...W PUA nie chcę się bawić, może dlatego, że jestem człowiekiem jaki jestem i nie chcę swojego życia podporządkowywać czy dostosowywać się do kobiet, jak mnie pokocha to za to jakim jestem :).

Dzięki stary za te słowa, naprawdę dają mi wiele do myślenia, aczkolwiek cieżko mi znaleźć wyjście ( ojciec ).

Do Pana Lukaszq15 :

Tak, jestem na drugim roku, na drugim semestrze i studiuje na PRz. Nie mam zapału do tego kierunku. Jak pomyślałem co mnie interesuje tak naprawdę to padło na różne szkolenia kulturystyczne, ale wszystkie odbywają się poza Rzeszowem..sick..


Odpowiedz
Cytat
MrM1lo
Dołączył: 10.01.2010

To wyjedź! Nie ograniczaj rozwoju i swojego życia do obszaru 50 km....
Całe życie będziesz przy Ojcu? Porozmawiaj z nim..

Na Tajlandie trzeba mieć kasę - bilety w tą i z powrotem+ na życie tam na poziomie 3k miesięcznie.. masz, to leć!

Źle patrzysz na PUA... Nie chcesz życia podporządkowywać czy dostosowywać do kobiet, ale łamiesz się i uważasz za jedną z życiowych tragedii rozstanie z pierwszą poważną dziewczyną i słaby kontakt z nią...

Zainteresuj się napierw tematem i bądź atrakcyjny dla siebie, a będziesz też dla kobiet...

I proszę nie snuj teorii: co ma być to będzie, że kobiety same przyjdą i Cię zaakceptują, gdy Ty się użalasz nad sobą i nie masz celu w życiu..

To tak nie działa... Chcesz mieć kochającą dziewczynę, to musisz się starać.

Chcesz mieć fajne życie, mieć co wspomina, bądź czym zainteresować potencjalną kandydatkę do związku/łóżka to musisz się starać...

I tutaj piszę MUSISZ, bo innej opcji nie ma.

A jeżeli wybierzesz jakąś ścieżkę, dziewczynę to nie mów, że musisz nią podążać, że musisz z nią być.. Tylko, że chcesz i ciesz się tym!


Odpowiedz
Cytat
wsngwo6
Dołączył: 28.10.2010

Część tej historii to praktycznie moja historia, perfekcyjnie odwzorowana, jaka rada ? ja używam systemu 01 więc jeżeli coś robię czego nie powinienem to po 1 zmieniam to lub po 2 akceptuje to. Wyrzuty sumienia i rozmowy w głowię z samym sobą Cie dobiją, np jeżeli nie pasują Ci studia a) zmień je, zacznij się uczyć, wyznacz cel który chcesz osiągnąć b) zaakceptuj dotychczasowy stan, i nie przejmuj się, miej wyjebane, jak ci tak pasuję to dlaczego miałbyś coś zmieniać, jeżeli jednak jest inaczej wróć do punktu a) _biggrin:

Musiałem wrzucić swoje 3 grosze

Spoiler

:ayfkm:


Odpowiedz
Cytat