Ale się zrobiło filozoficznie..
Zejdźcie na ziemię, przypominam że poker to hazard i może uzależnić.
Jeśli mimo tego że nie mam przyjemności wciąż gram to powinna się zapalić lampka ostrzegawcza. Tak jest z praktycznie każdym uzależnieniem:
Gram --> czuję się jak na haju, euforia, lub po prostu jest przyjemnie --> kończę i mam wyrzuty sumienia, że straciłem czas, pieniądze, czuję się beznadziejnie --> mimo tego wracam i znowu gram.
Warto się udać w takim przypadku do terapeuty. To żaden wstyd, od tego oni są żeby pomagać.
Porównanie do pracy i tego że często jest ona również trudna i nieznośna jest nietrafione. Każdy powinien dążyć do tego żeby robić w życiu to co mu się podoba i przynosi mu satysfakcję. Jeśli mimo tego życie da nam po dupie i wylądujemy nie w tym miejscu w którym byśmy chcieli to zawsze lepiej twardo stąpać po ziemi, zacisnąć zęby i robić swoje, niż pić, grać albo brać. Pijąc chcemy zapomnieć, lub poprawić sobie humor, grając chcemy zarobić wielkie pieniądze i dążenie do nich staje się obsesja, biorąc lądujemy w innym lepszym świecie. Wszystkie metody znieczulają, odrealniają.
Zanim za jakichś czas znowu będziecie dawać rady w kolejnym wątku tego typu (które to notabene potwierdzają, że poker może uzależniać), to zastanówcie się co piszecie. Pokerstartegia propaguję teorię, że poker to lek na wszystko, nauczy dyscypliny, planowania, matematyki, wędkowania i wyplatania koszy. A w rzeczywistości sami żerują na hazardzistach, czerpiąc z tego sporą kasę.
Sporadyczne odradzanie przez modów gry w pokera w tego typu wątkach i artykuły/linki o uzależnieniu od hazardu to mydlenie oczu. Inaczej by nie dostawali nagród za best affiliate itp. Pokerroomy też mają zakładku "responsible gaming". Zastanawialiście się dlaczego ? Skoro podobno poker to nie hazard ?