Jakiś czas temu zmieniłem metodę działania. Zamiast forsować się na siłę i używać swojego willpower postanowiłem zacząć używać nawyków jako moich pomocników. Postanowiłem zacząć zmieniać się zaczynając od maluteńkich kroków które w miarę zwiększania się mocy nawyku będę zwiększał. Chciałem zrobić sobie plan działania i powypisywać cele. Pomyślałem że mogła by mi w tym pomóc jakaś książka Tracego. Ściągnąłem sobie plan lotu i po przeczytaniu paru stron przejrzałem tylko dwa rozdziały a resztę olałem. Zastanawia mnie jaki ma sens planowanie tego co będę robił za 10 lat danego dnia tygodnia o danej godzinie.
Tracy radzi żeby zaplanować sobie bardzo dokładnie swoje wymarzone życie ale ja się pytam Ciebie Leszku czy ma to jakieś praktyczne zastosowanie? Patrząc na to że się rozwijam, jestem bardzo nie stały. Są jakieś kierunki które zawsze są priorytetami ale w przeciągu miesiąca potrafi zajść dużo zmian, potrafi się zmienić wizja mojego wymarzonego życia i tego jakbym chciał do niego dochodzić. Nie potrafię się wczuć w siebie za 10 lat. Nie wiem co mnie będzie kręciło jak będę poliglotą, będę miał duże powodzenie u kobiet, będę dobrze prosperował finansowo i będę miał super sylwetkę.
Zastanawia mnie co myślisz na ten temat. Głównie z tego powodu że nieraz naprowadzałeś mnie na ciekawsze przemyślenia. Tak jak kiedyś swoje zdrowie miałem za nic ważnego tak starczył jeden dzień na kacu abym się ogarnął że jak będę chory to każdego dnia może mnie tak łeb boleć i zdrowie stało się jednym z priorytetów. Patrząc na tak dużą zmianę która zaszła w przeciągu 3h trudno mi jest się zebrać na myślenie o tym co będzie za 10 lat w poniedziałek o 19.
Swoją drogą poniżej zamieszczę swój plan bez 2 części. Bez rozpisania jak na mniejsze kroki jak będę osiągał swoich 6 celów oraz bez planu jak chcę się pozbyć jednego nawyku. Byłbym wdzięczny jakbyś przeczytał i dał mi ewentualny feedback tak jak robiłeś to z moimi poprzednimi planami dotyczącymi finansów ciała etc.
Reality - Best game ever made
Każdego dnia skupiam się na tym żeby poprawiać mój real life. Zamiast być mistrzem w RTSy i zręcznośiówki dąże do
zarabiania fajnych pieniędzy. Zamiast oglądać porno i jechać pamięciówy poznaję nowe kobiety i uprawiam z nimi seks.
Zamiast Obgadywać ludzi skupiam się na sobie i na tym jak mogę poprawić swoje życie. Daję innym być lepszym odemnie
w wirtualu żebym mógł być od nich lepszy w realu. Zamiats tracić dnie na oglądaniu TV żyję tak żeby kiedyś nakręcono
film o mnie,
Znam swoje ograniczenia, często o nich pamiętam i dlatego wiem że muszę to nadrabiać pracą nad sobą oraz znajomością
siebie oraz psychologii żeby wiedzieć jak najskuteczniej nad sobą pracować. Wiem że ludzie mają ograniczoną silną wolę
dlatego skupiam się na budowaniu nawyków zaczynając od maleńkich kroków.
Każdego dnia pracuję nad tym żeby być bardziej szerym. Bardziej szczerym zarówno względem siebie jak i innych.
Regularnie pod koniec miesiąca poświęcam jeden dzień na to żeby usiąść i przemyśleć swoje dążenia, cele, kierunki.
Poświęcam czas żeby zobaczyć czy warto dalej robić to co robię i żeby zmieniać swoje trajektoria jeśli jest taka potrzeba.
Jestem świadomy tego że w życiu zawsze jest coś za coś. Dlatego każdego dnia jestem w stanie ponieść koszt
i poświęcić to co poświęcić muszę aby osiągnąć to co chcę: "Without pain, without sacrifice, we would have nothing."
Pamiętam o tym iż do pójścia biegać, pojechania na siłownię czy innych rzeczy nie trzeba dużej motywacji, wystarczy
krótkotrwały impuls, wystarczy chwila w której się przełamie a potem jest już z górki. Trzymanie tej informacji w
pamięci pozwala mi łatwiej podejmować działanie. Tak samo z waleniem łatwiej jest przestań na początku niż później.
Wszystkie odpowiedzi których potrzebuje są we mnie. Moje problemy zawsze są takiej wielkości aby były do pokonania.
Najpierw zastanawiam się nad tym co o tym myślę a dopiero potem jeśli uznam że potrzebuję pytam innych bądź
szukam odpowiedzi w ksiażkach czy necie.
Cele które chcę osiągnąć za rok (do 23.07.2012)
Biegłość w mowie i piśmie po Angielsku (poziom FCE)
Zostać barmanem w topowym klubie
Poprawić sylwetkę (87 kg przy BF 10%)
Poprawić swoje relacje z kobietami (mieć regularny seks + umieć podejść i zagadać do każdej kobiety)
Być graczem wygrywającym na NL50 TH
Zrobić eurotripa podczas którego zwiedzę przynajmniej 4 europejskie stolice
Co mi zapewnią te cele:
Angielski - Będę lepiej rozumiał arty i książki, poprawi to moją wiedzę oraz poprawi moje umiejętności zarobkowe
Ponadto będę mógł podróżować po świecie operując biegle globalnym językiem, który zna większość osób.
Barman - Przybliży mnie do rentierstwa, będę miał pracę w której będę mógł spokojnie zarabiać na życie oraz będę
mógł sobie odłożyć pieniądze, moja praca będzie mi sprawiała przyjemność do tego w pracy będę poznawał dużo ludzi
w tym kobiet. Całe ranki i południa będę miał dla siebie a pracować będę wieczorami
Sylwetka - Większe tipy w pracy, łatwiejsze relacje z kobietami, większe uznanie społeczne, zdrowsze i silniejsze
ciało, duże samozadowolenie z racji osiągnięcia swojego celu, który będzie mi towarzyszył długie długie lata
Poker - hobby na którym zarabiam prawdziwe pieniądze. Wyrobi we mnie wiele porzytecznych cech takich jak: samozaparacie
zdyscyplinowanie, analityczne myślenie, kontrola emocji.
Eurotrip - Poszerzy to bardzo moją strefę komfortu.Poza lepszym poznaniem innych kultur, poznaniem innego pryzmatu
patrzenia na świat i poprawieniem swoich umiejętności lingwistycznych będzie to wspaniała przygoda
Cele długoterminowe:
Bycie lingwistą (mówienie biegle w 5 językach)
Podróże (zwiedzić wszystkie państwa świata)
Zdrowe, silne i atletyczne ciało
Bycie rentierem
Poranne nawyki:
Odrazu po wstaniu idę do łazienki gdzie czytam swoje cele.
Odrazu po przeczytaniu swoich celów biorę lodowaty prysznic
(do 07.08.2011 przynajmniej zamoczenie całego ciała lodowatą wodą -> docelowo 15 min prysznic)
Odrazu po prysznicu idę się rozciągać
(do 07.08.2011 przynajmniej machanie rękami oraz 2 stretchingi na nogi -> docelowo 15 min streching)
Odrazu po rozciąganiu idę jeść śniadanie
Odrazu po śniadaniu idę na spacer
(do 07.08.2011 przynajmniej 10 minutowy -> docelowo 30 min)
Co mi one zapewnią:
- codzienne czytanie swoich celów (będę wiedział gdzie zmierzam, będę wiedział czemu tam zmierzał,
będę wiedział co mi to da oraz pomoże zabrać mi się do działania)
- lodowaty prysznic (spali zbędny tłuszcz, poprawi mój układ immunologiczny, wpłynie pozytywnie na
znoszenie przezemnie zimnych temeratur czyli będę zdrowszy, będę lepiej wyglądał i będę "twardszy")
- streching (poprawi mój zakres ruchu, poprawi moje zdrowie, zmniejszy ilość kontuzji, pomoże w szutkach
walk czyli będę zdrowszy, mniej narażony na kontuzję, będę bił się lepiej a do tego będę miał większy
asortyment dostępnych pozycji podczas seksu, ponadto będę czuł się lepiej)
- spacer (spali dodatkowy tłuszcz, da mi czas na rozmyślanie nad sobą i lepsze poznanie siebie)
Nawyki na codzień:
odrazu po skończeniu jedzenia zmyje po sobie naczynia
po każdym posiłku wymyję zęby i wieczorem użyję nici dentystycznej
(do 07.08.2011 przynajmniej przód zębów + użycie nici na jeden ząb -> docelowo normalne mycie + nić)
medytacja przed spaniem
(do 07.08.2011 minimum 3 minuty -> docelowo 15 min)
Codzienny wpis w moim pamiętniku
(do 07.08.2011 przynajmniej 5 min na wpis -> docelowo ~15)
Co mi one zapewnią:
- brak brudnych nauczyń
- mycie zębów (ładniejsze zęby dzięki czemu lepsze powodzenie u płci przeciwnej, większe oszczędności na
dentyście, mniej bólu i lepsze zdrowie)
- medytacja (ułatwi mi samokotrolę i przestrzeganie swoich celów, lepsze poznanie siebie, wewnętrzny spokój)
codzienny wpis do pamiętnika (lepsze poznanie siebie, znaczącą poprawę jakości życia poprzez wiele refleksji)

