Przejdź do forum
Pierwszy poważny do...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] Pierwszy poważny dowswing

20 Posty
14 Użytkownicy
0 Reakcje
1,968 Wyświetlenia

Mam wrażenie, że chyba to jest jednak to od 20k jestem breakeven na nl10, wiadomo część przetiltowałem, część to coollery, ale ilość cooleri do rąk przetiltowanych mnie przeraża w tym miesiącu. Poprzednie dwa były 6-8bb/100, więc nie chce mi się wierzyć, że jestem gorszym gracze niż 2 miesiące temu. Jestem nawet pewny, że moja gra jest lepsza - ale moje sesje to dwa różne światy.

1) Karta mi idzie miażdżże rywali, jak się stakuje to moje ręce zwykle się utrzymują. Gra się układa wynik też jest zwykle wtedy dobry.
2) Kiedy gram z 4-5 fishami na stoliku i czuje się tak jakby każdy chciał mnie wybluffować i kiedy robię w końcu hero call - zawsze widzę NUTSY i myślę sobie wtedy - jasna cholera gość gra 60%, trafiam na niego TPGK i gość na riverze i tak pokazuje mi lepszy układ...to jak ja mam wygrywać w tej grze?

Tak złego miesiąca nie miałem nigdy, na jedna moją sesje dobrą przypada 3-4 bardzo złych kiedy nie jestem w stanie wygrać, a moje nutsy są suckotowana, raz za razem. Zawsze jestem tym który trzyma KK vs AA.

I teraz pytanie jak nie stracić wiary w swoje umiejętności, jak utrzymać wysoki poziom motywacji kiedy nic ci nie wychodzi.


19 odpowiedzi

Wygrywam, to jest skill, przegrywam, to jet downswing. Standard.

I teraz pytanie jak nie stracić wiary w swoje umiejętności

A może właśnie pasowało by czasem stracić wiarę w swoje 'umiejętności' ?


_Anonymous_ Autor wątku
_Anonymous_

a w sumie może i masz racje, zamiast gadaniem zajmę się pracowaniem dzięki.


Napisane przez deivid2
a w sumie może i masz racje, zamiast gadaniem zajmę się pracowaniem dzięki.

Wez mnie nawet nie denerwuj :rage:

Nic nie pracuj bo przekombinujesz, trzymaj reke na pulsie co najwyzej i NIC NIE ZMIENIAJ. Popracowac mozesz nad swoja bania a nie nad swoja gra, sam wiesz o tym: ABC i niemilosierne value bety, nic wiecej nie musisz kombinowac na tych stawkach zią ;)


_Anonymous_ Autor wątku
_Anonymous_

Nie chodzi o kombinowanie - tylko poważne i szczere przeanalizowanie swojej bazy danych i odszukanie odpowiedzi na pytanie co robię nie tak, że po 30k hand jestem breakeven. :)


A kto powiedzial ze musisz robic cos nie tak?
Nie wiem ile rak grasz w miesiacu ale u mnie 30k to mniej wiecej miesiac grania.

Dla przykladu, 2 miechy temu mialem najbardziej profitowy miesiac, zeszly miesiac to 78$ na plusie - czyli BE (34k rak) - jakos mnie to nie ruszylo, o dziwo, mialem racje bo jest ostatni dzien biezacego miesiaca a moj profit to znow rekord od kiedy gram.

Spokojnie, to zwykly swing a nie jakas tragedia, wez to na klate, oczysc glowe z presji wygrywania, manii przegranej kasy i graj to co dobrze potrafisz:) Bedzie ok w nastepnym miechu, zobaczysz:) Pozdro


boxer82
Dołączył: 04.02.2009

Napisane przez AnyTwoPL
A kto powiedzial ze musisz robic cos nie tak?

A skąd ma wiedziec czy gra dobrze czy źle jak tego dokładnie nie sprawdził ?
Autor watku w mojej opini wyciagna słuszne wnioski
1 jezeli przejrzy bazę i znajdzie błędy to bedzie mógł je wyeliminować --> poprawi swa grę
2 jeżeli nie znajdzie błędów i uzna że to downswing to zyska jego psychika (gram dobrze wiec dalej gram swoje)

Do autora watku:
Imo dobra decyzja, a przy okazji jak popracujesz na mindsetem to napewno skorzystasz.


mik1984
Dołączył: 16.11.2008

Na nl10 to nie jest Twój pierwszy poważny downswing. To jest wręcz nierelewantne, granie nl10 niewiele(poza wyższym poziomem) nie różni się od grania play money. Nie żyjesz z pokera, od wpływów z pokera nie zależy Twoja egzystencja, pierwszy poważny downswing to będzie jak będziesz potrzebował kasy a tu bankroll w dół leci zamiast zarabiać.

Coś od czego nic w twoim życiu nie zależy nie powinno Cię ruszać tak mocno emocjonalnie.


Napisane przez boxer82

Napisane przez AnyTwoPL
A kto powiedzial ze musisz robic cos nie tak?

A skąd ma wiedziec czy gra dobrze czy źle jak tego dokładnie nie sprawdził ?
Autor watku w mojej opini wyciagna słuszne wnioski
1 jezeli przejrzy bazę i znajdzie błędy to bedzie mógł je wyeliminować --> poprawi swa grę
2 jeżeli nie znajdzie błędów i uzna że to downswing to zyska jego psychika (gram dobrze wiec dalej gram swoje)

Do autora watku:
Imo dobra decyzja, a przy okazji jak popracujesz na mindsetem to napewno skorzystasz.

Widze po blogu deivida jak on podchodzi do tej gry i jak o niej mysli. Skoro jak on sam napisal 'miazdzy rywali skillem' i z tego co wklejal w swoim blogu nawet podczas tego downswingu postepowal prawidlowo pozostaje mu nic innego jak nie przejmowac sie tym i grac swoje. Bardziej ten swing dziala na jego psychike niz na stan rolla, BE po 20-30k to nie jest powod do paniki moim zdaniem. Swoja droga on problematyczne rozdania rozpierdziela na czesci pierwsze jak tylko moze wiec jestem pewny ze sprawdzal juz nie raz czy wszystko w jego gra jest ok. Jak napisalem, pozostaje tylko zaakceptowac realia tej gry i nie pozwolic by to co sie dzieje teraz wplywalo jakkolwiek na jego poczynania, bo wtedy dopiero moga sie zaczac klopoty.
Pozdrawiam


bimbekpl
Dołączył: 17.12.2010

_thumbsup: dla kolegi wyzej

ABC wystarczy... Ja się modlę o to żeby tacy sami idioci byli na nl25 jak na nl10...:)

Pozdro i analizuj rece!


Kustyk90
Dołączył: 01.04.2010

Napisane przez deivid2

2) Kiedy gram z 4-5 fishami na stoliku i czuje się tak jakby każdy chciał mnie wybluffować i kiedy robię w końcu hero call - zawsze widzę NUTSY i myślę sobie wtedy - jasna cholera gość gra 60%, trafiam na niego TPGK i gość na riverze i tak pokazuje mi lepszy układ...to jak ja mam wygrywać w tej grze?

Skad ja to znam. Dzisiaj grając Nl10 dostawalem mase coolerow i nie dostawalem w ogole akcji od monsterów, ale jak w ciągu 5 minut 3 razy nadziałem się KK,AA na seta z flopa jakiś fiszy to ze zdenerwowania wyłączyłem soft na chama i nie chce mi się go nawet odpalać :/


Napisane przez bimbekpl
_thumbsup: dla kolegi wyzej

ABC wystarczy... Ja się modlę o to żeby tacy sami idioci byli na nl25 jak na nl10...:)

Pozdro i analizuj rece!

Siemka, od niedawna gram nl25 ale FR i fiszakow jest tyle samo, bez obaw:)


eatmyroll
Dołączył: 05.02.2010

Napisane przez mik1984
Na nl10 to nie jest Twój pierwszy poważny downswing. To jest wręcz nierelewantne, granie nl10 niewiele(poza wyższym poziomem) nie różni się od grania play money.

Downswing mozna zlapac nawet na nl2, limit nie ma najmniejszego znaczenia.

Nie żyjesz z pokera, od wpływów z pokera nie zależy Twoja egzystencja, pierwszy poważny downswing to będzie jak będziesz potrzebował kasy a tu bankroll w dół leci zamiast zarabiać.

To nie przejaw powaznego downswingu tylko glupoty osoby, ktora wpada w takie klopoty nie zabezpieczajac sie finansowo przed podjeciem tak waznej decyzji, jak przejscie na utrzymywanie sie z gry.

Przegladnij baze, kazdy wyeliminowany blad przeklada sie na wyzszy winrate i mniejsza wariancje. A nawet jezeli grales dobre ABC TAG, a miales troche pecha, to 20k rak na BE to raczej jeszcze nie downswing. Wygralbys kilka BI i juz by winrate znaczaco skoczyl.

GL :f_thumbsup:


robal123
Dołączył: 18.01.2010

Najgorzej jak się dostanie po łbie zaraz po wejściu na wyższy limit. Ja się wczoraj dowiedziałem, że zestackowane przed flopem TT i 55 jest lepsze od KK. O dziwo przekonali mnie o tym wygrywający gracze z nowego limitu.

Początek gry na nl4 i 3BI w dół . Ludzie ogólnie grali tragicznie wiec jakoś specjalnie mnie to ruszyło. Odbiorę co moje innym razem. Ale niesmak pozostał.


U mnie wystarczy jeden wpierdziel typu AI na turnie z QQ na niskim boardzie i koleś pokazuje AK, oczywiście A na river. Taka ręka to jak zapalnik, potem zaczynam light callować, 3betować, blufować i jestem w 3 min 3-4 BI w plecy co odrabiam po resecie mózgownicy przez 2h.


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Hej deivid,

Napisales ze jak Ci karta idzie to miazdzysz przeciwnikow a jak nie idzie to zaczynasz tiltowac. Widzisz, sytuacja w ktorej karta Ci idzie to sytuacja kiedy Ty swietnie wiesz jak grac. Ty juz to umiesz. To jest sytuacja w ktorej Ty nie rosniesz ani jako czlowiek ani jako pokerzysta. Ot kolejne 200$ do przodu, ktore tak naprawde niewiele zmienia.

Podziekuj softowi za ten downswing. Wlasnie downswing jest dla Ciebie wyzwaniem. To sytuacja kiedy Ty masz szanse urosnac jako czlowiek i pokerzysta. Jak idzie dobrze to kazdy sobie poradzi, wlasnie w downswingu znajduje sie najwieksze wyzwanie. Tutaj masz szanse urosnac pod katem pokerowym i mindsetowym. Titl to najwiekszy prezent jaki mozesz dostac bo dowiadujesz sie czegos nowego o sobie. Dowiadujesz sie nad czym mozesz jeszcze popracowac zeby byc lepszym. Przestan z tym walczyc, bo nidy nie wygrasz z rzeczywistoscia. Zaakceptuj to i zacznij pracowac nad soba, mozliwosci na forum masz cala mase, poczawszy od moich filmikow do ktorych masz dostep jako zloto.

Przestan rowniez oceniac swoje umiejetnosci przez pryzmat kilku sesji. Czy naprawde jedna sesji sprawi ze z wygrywajacego racza staniesz sie przegrywajacym? Graj dalej swoje i oczywiscie rob co tylko mozesz zeby pracowac nad poprawa swojej gry. Akceptacja downswinu nie oznacza biernosci i podejscia "a co mi tam" ale aktywnosc i ciala prace nad soba. W Twoim przypadku zaczalbym od mindsetu i zrozumienia ze roznica miedzy bardzo dobrym raczem a graczem BE to czesto mindset i umiejetnosc grania swojej A-game w obliczu downswingu.

I teraz pytanie jak nie stracić wiary w swoje umiejętności, jak utrzymać wysoki poziom motywacji kiedy nic ci nie wychodzi.

To ja zapytam sie Ciebie jak stracic wiare w siebie? Co musialbym sobie myslec zeby przestac wierzyc w siebie i w to ze cokolwiek sie nie stanie to ja sobie poradze.

Na pewno nie jest tez tak ze wszystko Ci nie wychodzi. Wez te 20k rak i odpowiedz sobie szczerze ile rak Ci nie wyszlo. 1k? Wiekszosc czasu grales dobrze i przestan sie oszukiwac ze wszystko robisz do d... bo sam robisz sobie krzywde i sam powodujesz ze tracisz wiare w swoje umiejetnosci

pozdr


_Anonymous_ Autor wątku
_Anonymous_

Dokładnie też to samo pomyślałem kiedy siadałem do analizy i doszło do mnie, dzięki temu, że mam słaby miesiąc mam motywacje jak nigdy, by polepszyć swoją grę, pozbyć się leaków, które zabierają mi profit.

Trzeba przyznać jakby nie patrzeć bad run to często najlepsze co nas może spotkać :)


siweq86
Dołączył: 28.12.2009

jak nie wiesz czy grasz dobrze to najlepiej:
a) nagraj filmik
b) pograj z kimś sweat session


Hej!

Pierwsze co nasuwa mi sie na mysl - jesli jestezs BE to naprawde przyjemny swing:) Nie zrozum mnie zle, pewnie przywykles ze miesiac jest na plus, ale wszyscy dobrze wiemy, ze aby grac w pokera musimy zaakceptowac ryzyko jakie ta gra niesie. Co za tym idzie musimy akceptowac ze przez 10k,20k,30k... bedzie ciezko cokolwiek ugrac. Ale takie momenty zdarzaja sie w karierze kazdego pokerzysty. Zeby dojsc wysoko musimy sie wczesniej wykazac ;) Ja pod koniec poprzedniego miesiaca w 10k rak mialem wynik -25BI. Najwazniejsze bylo jednak grac swoje. Ciezko jak cholera, ale jak przez to przebrniesz to czujesz ze wykonales naprawde dobra prace. Pamietaj - co Cie nie zabije to Cie wzmocni:)

A jesli chodzi o wiare w siebie to jedna podstawowa rzecz, ktorej kazdy swiadom siebie czlowiek powinien chociazby podswiadomie sie trzymac. Wiara w siebie to COŚ co budowało się w Tobie i ewaluowało przez bardzo długi okres czasu (nie wiem ile masz lat;) ). Czy sadzisz ze istnieje chocby najmniejsza szansa, ze jakis downswing ktory trwa przez kilka, kilkanascie dni moze wplynac na Twoja wiare w siebie? Musialbys sie naprawde mega postarac... a i tak by Ci nie wyszlo;)

3mam kciuki.

Pzdr!


kamil90
Dołączył: 14.08.2008

taki jest poker, to ze miales 6-8b/100 oznacza ze musisz ciagle tak miec? Sklada sie na to wiele czynnikow, ale z pewnoscia nie mozna stwierdzic ze winrate jest staly. Popatrzylem sobie twojego bloga i wiem ze nie grindujesz po 100k handow na miesiac wiec takie be niszczy ci psychike, bo myslisz sobie, kurwa caly miesiac gralem, a tu jestem be i kurwy farcom. To jest naturalne, ale nie zawsze jest jakbysmy chcieli. Wariancja nie spi, ona czuwa :D. Be zdarza sie kazdemu, a co maja powiedziec ludzie ktory graja mega zajebiscie a maja takie okresy po 100k i wiecej? A co ty bys zrobil w takim wypadku? Rzucil to wszystko? Decydujac sie na pokera dobrze wiedziales ze nie zawsze wygrywasz i ze czasem dostaniesz ostro po dupie, ale taka jest specyfika tego. Zawsze mozesz sie pocieszyc ze inni maja gorzej ;] a jak jest z wplywem tego swingu na zycie prywatne? Wylaczajac pokera ciagle myslisz o tym swingu,, czy zostawiasz to razem z kompem? Bo to tez bardzo wazna kwestia.