Mam kilka problemów jedne pokerowe inne mniej pokerowe. Nie wiem czy o nie pokerowych można tu pisać, ale te mnie bardziej nurtują niż te pokerowe.
W sumie to pokerowych problemów nie mam, bo zjazdy o kilkadziesiąt BI mnie nie ruszają, mówi się trudno, ważne, żeby grać dobrze, albo przynajmniej starać się grać dobrze. A jak będę miał bankroll na turnieje 9os. 1$ 300BI to zawsze będę grał swoje A-GAME, nawet jak spadnę o 100$ w dół. Więc w pokerze dla mnie najważniejsze jest nauka + bardzo bardzo konserwatywny bankroll.
Miałem ogromne swingi i nie robiły one na mnie wrażenia. W sumie jedyna rzecz która mnie denerwuje to jak źle określę range przeciwnika, wtedy zawsze muszę krzyknąć "KURWO JEBANA", a czasami i napisać na czasie, a potem znów wracam do normalnej gry. Jestem raczej spokojną osobą, na pewno bardziej spokojną niż agresywną.
Nie pokerowe.
1. Lubię denerwować ludzi
2. Jak nie mam racji to i tak się kłócę bo lubię
3. Uzależnienie od alkoholu
- co miesiąc mam sumę X, która spokojnie normalnym ludziom starcza, żeby przeżyć, jeść, czasami się napić, ja jej prawie już nie mam po 15 dniach, przez kolejne 15 jem jakieś tanie, niedobre, niezdrowe rzeczy, a ostatni tydzień to masakra, jem jak mi ktoś coś pożyczy, jak nie to nie jem, wiem chore
- próbowałem jakoś to ogarnąć, ale jak już dostanę tego 01.MIESIĄC tą sumę X, wchodzę do sklepu, żeby kupić jakieś jedzenie, przechodzę koło alkoholi i nie daje rady, kupuje, a jak nie kupuje to i tak w nocy wychodzę na miasto i wtedy jeszcze więcej wydaję, meetingi kilku dniowe to norma
4. Uzależnienie od ludzi, najgorsze według mnie, leżę w łóżku gotowy do spania ktoś wchodzi i pyta czy gdzieś idę, zawsze idę, jak wiem, że moi znajomi coś robią to zawsze muszę brać w tym udział, w sumie może samo uzależnienie od ludzi nie jest złe, ale czasami potrafię zmienić swoje plany, żeby być tam gdzie ktoś na kim mi np. zależy, albo w kogo towarzystwie lubię przebywać
5. Mam dziwne poczucie humoru
6. Jestem nienormalny, cokolwiek to znaczy, ale każdy mi to już chyba powiedział, wcale nie czuję się nienormalnym, jestem tylko bardzo szczery i mówię wszystko o czym akurat myślę
7. Nikt mi nie wierzy, że będę Black Memberem, a będę.
Pozdrawiam serdecznie. W sumie to nie wiem po co to napisałem. Wiem, że muszę się ogarnąć i tyle, ale gorzej to zastosować w życie.