Może i jest dobrym iluzjonistą, zna się na NLP,
jednak nie zapominajcie że jest to przede wszystkim komercyjny show i większość rzeczy jest baaaardzo naciągana.
Nawet jeżeli on jest uczciwy to jego wydawcy już niekoniecznie, a jemu pozostaje się dostosować.
Oto przykład, wpiszcie na youtube
"Derren Brown Lottery Trick finally EXPOSED"
8:58-9:00 - Niech mi ktos powie, ze reakcja murzyna, ktory doznaje szoku/zdziwienia w momencie zauwazenia głownego bohatera jest naturalna, a nie jest zalosna gra aktorska hahaha
( ta czarno biała sytuacja)
Ja bym powiedział że te osoby są podstawione, ale nie wiedzą co będą robić. Z samej kwestii prawnej w takim programie: osoby te na pewno musiały się zgodzić na warunki programu np. podpisując jakąś zgodę czy coś w tym stylu. To że są wzięte wprost z ulicy to nie kupuję. Za ujawnienie pinu to można do sądu pozwać, może nawet im płacili za występ. Tricki swoją drogą, możliwe że są prawdziwe, ale nie wszystkie. Ten z dziewczyną i całowaniem, bujda, ten z rysownikiem czuję że też.
Kiedy nie znales pokera nie miales pojecia jakie daje on mozliwosci. Potem byly zasady i nauka rak startowych. Kiedy myslales ze cos juz umiesz pojawily sie pierwsze strategie gry. Potem byly oddsy, pot oddsy, implied oddsy, zaczales poznawac swiat statystyk. Potem pojawil sie G-bucks koncept i podejmowanie kazdej decyzji vs range przeciwnikow. Gra swoimi kartami zostala zamieniona na uwazna obserwacje przeciwnikow i budowanie strategii eksploatujacych ich leaki. Czy uczciwie wierzyles ze to wszystko jest mozliwe kiedy grales w pokera pierwszy raz?
W tym temacie widze podobna tendencje. Zaczelo sie od niedowierzenia, potem opisalem kilka trickow wiec juz nie mozna ich bylo wrzucic w kategorie magii i w kategorie “niemozliwe”. A jak juz kilka osob z forum zrobilo trock z kartka to nagle okazuje sie on mozliwy. Ale ego wciaz sie broni wiec uznaje ze owszem pare trickow jest mozliwe, ale reszta z pewnoscia nie. Doprawdy? Czy jestes absolutnie i w 100% pewien? Czy jestes jasnowidzem? Jesli nie, to skad wiesz ze te osoby sa podstawione. Ja nie wiem na 100% i nie bede zgadywal, ale uznajac ze wszystko jest wyrezyserowane odbierasz sobie mozliwosc poznania jakie umiejetnosci sie za tym kryja, ale kiedy uznajesz ze juz wiesz to przestajesz sie uczyc.
Wiec imo spokojnie, nie trzeba wiedziec wszystkiego, warto dac sobie czasem odrobine luzu i miejsca na nauke nowych rzeczy, bo jesli chodzi o dziedzine mentalizmu to wciaz wiemy jeszcze zbyt malo zeby osadzac tego goscia.
Pozdr
Co do PINU, w programie wyraznie zastrzezono, iz kazdy PIN zostal zmieniony tego samego dnia, wiec mogli go podac bez problemu...
Bardzo dziwny dla mnie jest trick z usuwaniem pamieci, przejechal reka po glowie, przesnunal pamiec dlugotrwala do krotkotrwalej i gosc zapomnial wszystkiego?(
az strach kombinowac z czyms takim
Wiekszosc trockow Derrena Browna ktory byl przodownikiem i pionierem gatunku (ten gosc wyglada sie i zachowuje jak chodzaca kopia Derrena) byla bardzo malo ekologiczna. Np w jednym z trickow zahipnotyzowali goscia i przewiezli go do Marocco i gosc budzi sie przerazony w jakiejs marokanskiej wiosce - wg mnie niespecjalnie ekologiczne, albo to:
Z jednej strony mam ogromny szacunek i chyle czolo przed ogromnymi umiejetnosciami Derrena Browna, ale wlasnie na tym polega modelowanie ze uczysz sie od kogos umiejetnosci ktorej chcesz sie nauczyc, ale w zyciu nie uczylbym sie od niego etyki ani podejscia do zycia. Wlasnie tym rozni sie showman od trenera. Trener powinien reprezentowac okreslona etyke, podejscie, szczerosc, spojnosc i ekologie. Trener uczy ludzi w taki sposob zeby byli w zyciu lepsi i madrzejsi i zeby uwierzyli sami w siebie. Showman robi pokaz i chce zeby widz wierzyl w niego a nie w siebie,a jak widac ekologia i czlowiek schodza u niego na dalszy plan.
Pozdr
Jak ktoś ma chęci to niech sobie ogarnie temat, ale nie polecam się w niego wtapiać. Tacy ludzie poza możliwością wykorzystania tego dla siebie później nie potrafią żyć w otoczeniu, widząc jak ludzie okłamują ich na każdym kroku.
Napisane przez lechrumski
Hej Shovi,napisze jeszcze raz
1) trick z numerem PIN tutaj działa kilka rzeczy.
Po pierwsze nie każda osoba zgodziła się na eksperyment. Gość który sie zgodził był dość responsywny i łatwo podążał co zdecydowanie ułatwiło sprawę. Każdy numer został odczytany z ruchów mimicznych warg oraz ruchu ręki. Mamy 10 cyfr i kiedy gość myślał o jakiejś z nich to ręka na pewno minimalnie przesuwała się na prawo ukos/lewo ukos itd. Dodatkowo do tego dochodzi czytanie mikroruchów warg. Poproście kolegę żeby w myślach mówił wyraz lokomotywa a po chwili na przykład poker. Powinniście zaobserwować różnicę w mikroruchach warg. Im więcej trenujesz tym więcej szczegółów zaczniesz zauważać, ten gość widocznie spędził nad tym dużo czasu.
Tam nie ma magii tylko konkretne umiejetnosci
![]()
W złym kontekście użyłem chyba sformułowania "nie wierzy"
Chodziło mi o to, że w przenośni nie wierzy - tzn, że coś na tego typu temat miał na swoich studiach i że nie wydaje mu się, żeby było to możliwe (no chyba, że ktoś jest kosmitą - znowu w przenośni
- czyli że jest wybitnie uzdolniony w odczytywaniu mowy ciała/mimiki/ czy jak piszesz jakiś mikroruchów warg or sth.
Oczywiście nie chcę, żeby to co piszę znowu zostało jakoś inaczej odebrane - naturalnie nie podważam Twojego (czy kogokolwiek innego) zdania na ten temat, z jednego prostego powodu: ja sam nie mam tu wiele do powiedzenia i po prostu powtarzam słowa kumpla. On twierdzi, że byłby skłonny uwierzyć w coś na zasadzie odczytywania ruchów/mimiki/blablabla na jakieś sugestywne pytania w stylu "czy pierwsza cyfra to 1?" itd...
No bo właśnie to co piszesz wydaje się bardzo sensowne i przekonujące (z tymi mikroruchami warg), ale czy to może być na tyle skuteczne, żeby odczytać pojedyncze słowa? Co do tych ruchów ręki to hmm... oczywiście nie odpowiem teraz obiektywnie jak zachowałbym się w realu (albo no po prostu te ruchy są na tyle niewielkie, że nawet nie jestem świadom czegoś takiego) ale no wydaje mi się, że gdybym myślał o liczbie to moja dłoń nie wykonywałaby (nawet tych mikroruchów) przesunięć po wyimaginowanej tablicy do wpisywania.
Jest to bardzo ciekawe, co tu napisałeś - jeśli pozwolisz, chciałbym skopiować to temu kumplowi i zobaczyć jak on odniósłby się (co powiedział) o tych mikroruchach.
pozdrooooo!
Shovi, czytanie z mikroruchow warg jest umiejetnoscia jak kazda inna. Czytalem gdzies ze potrzeba 10 tys godzin zeby stac sie ekspertem w jakiejs dziedzinie. Nie wiem czy rzeczywiscie 10k ale zdecydowanie ma to sens.
Wrazliwosc sensoryczna to potezna dziedzina wiedzy, notabene tam jest czysta neurofizjologia, setki godzin cwiczen i wyrabianie sobie okreslonych filtrow, wybacz stary ale zdanie Twojego kolegi ma tutaj akurat niewiele do tego bo neurofizjolgia sa to rzeczy naukowe, to jakbys sie mial zapytac kolegi czy mozna sie nauczyc obliczac oddsy
Ja poswiecilem rozwojowi wrazliwosci sensorycznej pewnie cos kolo 200 godzin wiec 2% tego co potrzeba na to zeby byc ekspertem, wciaz bardzo malo, ale widze po sobie ze patrzac na mowe ciala widze duuuuuuuzo wiecej niz kiedys i wiem i ze odczytanie PINu to rzecz ktorej mozesz sie po prostu nauczyc tak samo jak jazdy samochodem czy tworzenia stron internetowych, choc aktualnie przyznam ze ta dziedzina nie jest dla mnie priorytetem, bo po prostu sa dla mnie wazniejsze rzeczy jak np stawanie sie lepszym pokerzysta.
Problemem wrazliwosci sensorycznej jest to ze przecietny czlowiek nie spedza nad nia wogole czasu, wiec odczytanie PINu wchodzi juz w kategorie "wow jak on to zrobil" "ciekawe czy to mozliwe czy to ustawione". Ja Cie doskonale zrozumiem bo jest to zwiazane z Twoim akutalnym modelem swiata i wiedza jaka posiadasz. Im wiecej wiesz tym wiecej wiesz ze nie wiesz - tak jest w kazdej dziedzinie i tutaj rowniez. Kiedy poswiecisz danej dziedzinie okreslona ilosc czasu to potem zamiast czy to mozliwe bedziesz zadawal sobie pytanie "jak to jest mozliwe" a to juz duza roznica.
Hehe, no luz - w ogóle nie wiedziałem, że akurat w tej dziedzinie masz tak dużą wiedzę. I też absolutnie nie chodziło mi o to, żeby konfrontować zdanie mojego kumpla z tym co napisałeś. Jak wspomniałem wcześniej ziomek studiuje kognitywistykę i często z nim gadam o różnych "dziwnych" rzeczach (jak np. to co było tu pokazane) o których przeciętna osoba (czyt. ja;) ) nie ma raczej pojęcia. Dlatego po prostu jak widzę powiedzmy takie tematy to pytam się go co on o konkretnej rzeczy uważa.
Co do tego filmiku z zombiakami - nie, żebym wszystko negował (:D) bo akurat w kwestii jakiejś hipnozy, podświadomości i autosugestii coś tam swojego czasu czytałem/interesowałem się i jak najbardziej wiem, że to jest możliwe. Ale po prostu do samych takich filmów (w mniej czy bardziej "show-formule") podchodzę bardzo sceptycznie...
Sorry, ale jak sobie wyobrażę sytuacje, że kumpel gra na automacie i nagle zasypia/omdlewa/whatevah a tu wyskakuje jakiś nieznany typ i go zaczyna wyciągać z knajpy to od razu bym bił po mordzie
I nie wiem, jak musiałbym osoby nie lubić (ale no wtedy bym na pewno z nią do knajpy nie szedł), żeby wyrazić zgodę, żeby przeprowadzili na niej tego typu eksperyment (a jakby chcieli zrobić wbrew mojemu zakazowi to bym wszystkich zniszczył!)
I co mnie jeszcze w tym filmiku zastanawia - gość zamyka się na końcu w małym pomieszczeniu (wcześniej napieprzając do wszystkiego wokół, w tym kobiety) i będąc w takim mind-fucku pozwala wejść do środka jakiemuś typowi... troszkę tu zaleciało "mtv-made"
(aczkolwiek powtarzam - sama idea eksperymentu spoko. Rozumiem i wierzę iw ogóle:D )
lechrumski już mnie pewnie nie lubi ♠_wink:
Napisane przez Piotrolll
Zrobiłem test z kartką i owocem (to co ten ziomek robił na jednym z filmów) i co... 100% skuteczność. Genialne:P
robiles tez z jabłkiem czy innym owocem? ;p ja sprobowalem z bananem ale moja matula nie ogarnela tematu ; d
Spokojnie Shovi, najwazniejsze zebys pisal to co myslisz, a ja jestem tu po to zeby od czasu do czasu pokazac niektorym ze moga myslec w bardziej uzyteczny sposob:) A bez watpienia jedna z uzytecznych strategii jest otwartosc na nowe mozliwosci i zastapnienie strategii "ja wiem lepiej" na ciekawosc, otwartosc, poznawania i eksperymentowanie
Pozdr
A jaką książkę byś polecił o tej wrażliwości sensorycznej? Bo zawsze mnie takie kwestie interesowały i z chęcią bym coś o tym poczytał.
Chodzi mi (przynajmniej na razie) o jakąś podstaową pozycję - dla kogoś kto nie ma o tym pojęcią, takie "wprowadzenie" nazwijmy to...
Napisane przez shovi
A jaką książkę byś polecił o tej wrażliwości sensorycznej? Bo zawsze mnie takie kwestie interesowały i z chęcią bym coś o tym poczytał.
Chodzi mi (przynajmniej na razie) o jakąś podstaową pozycję - dla kogoś kto nie ma o tym pojęcią, takie "wprowadzenie" nazwijmy to...![]()
+1
sam chetnie bym poczytal
pic na wode fotomontaż, nie uwierze dopoki nie bede tym "przypadkowym" na którym odbedzie sie doswiadczenie
Szczerze mowiac to nie bardzo widze mozliwosci uczenia sie wrazliwosci sensorycznej z ksiazek, bo ksiazka nie odda Ci naturalnej i prawdziwej reakcji czlowieka, ale zgodze sie ze warto zaczac od dowiedzenia sie na co masz patrzec. Mam troche wiedzy i materialow na ten temat, wiec mozliwe ze za jakis czas zrobie na ten temat 2-3 treningi jako wprowadzenie do wrazliwosci sensorycznej w ogolnosci i czytania przeciwnikow w grze live w szczegolnosci.
Jesli chodzi o autorow ksiazek to jesli juz to polecilbym Paula Ekmana
Pozdr
Napisane przez lechrumski
mozliwe ze za jakis czas zrobie na ten temat 2-3 treningi jako wprowadzenie do wrazliwosci sensorycznej w ogolnosci i czytania przeciwnikow w grze live w szczegolnosci.
Pozdr
Bomba! Będę ♠_thumbsup:
I dzięki za autora, coś sobie na pewno do poduchy poczytam na dniach!