Przejdź do forum
Jedzenie podczas dł...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Jedzenie podczas długich sesji.

69 Posty
34 Użytkownicy
0 Reakcje
9,566 Wyświetlenia
Masqb
Dołączył: 23.02.2008
BlackMember

Spoko fajna dyskusja :f_thumbsup:

Wiem już jak musiały wyglądać rozmowy oldshoolowych pokerzystów (którzy przez lata wygrywali) z ludźmi, którzy pierwsi zaczęli używać pokerstove do analiz (czyli nauki).


Odpowiedz
Cytat
ShadowBanan
Dołączył: 28.05.2009
Oldschool Grinder

Hmmm... Nie porównywałbym tego w ten sposób, bo rozumiem, że swoją dietę traktujesz bardzo innowacyjnie, a moją jako starą metodę.

Powiem Ci szczerze, że zainteresowałeś mnie tematem, :f_thumbsup: bo wychodzę z założenia, że skrajności w każdym wypadku nie są czymś normalnym, stwierdziłem, że trochę poczytam o tym więcej. Tym bardziej, że od jedzenia przed snem, wałkowanego przez wszystkich sera białego odszedłem, kosztem odżywki białkowej, bo za bardzo obciąża organizm i nie wysypiałem się przez niego, teraz z tym jest znacznie lepiej i nie żałuję.

Stwierdzam, że może ta dieta być ciekawa, tylko, że ja z góry jestem sceptycznie nastawiony do takich rzeczy.

Jednak wszystko według mnie trzeba wyważyć, okres jedzenia 8-mio godzinny jest troszeczkę za krótki, przynajmniej na stałe takie jedzenie, ale np wrzucanie czegoś takiego w DNT, albo ewentualnie same aerobowe, może być ciekawym wyjściem.

Bardzo złym wyjściem jest według mnie głodówka z samego rana, z tego powodu, że podczas snu, organizm wpada w mocny stan katabolizmu, więc albo nie głoduje od rana, albo od razu, nawet w wypadku braku treningu wrzucam BCAA, albo jakąś odżywkę białkową (WPC + WPI, byłoby chyba najlepszym rozwiązaniem) - bez niczego więcej.

W razie głodówki wieczorem, przed snem wrzuciłbym sam koncentrat białka, aby ograniczyć właśnie powstały katabolizm w nocy.

Z resztą ostatnia opcja byłaby dosyć podobna do tego co robię teraz, bo przeciętnie jem (przykład, bo godziny czasami się zmieniają +/- o 1) 10;00 - 22:00, przy czym przed samym snem (około 1:00) wrzucam samą odżywkę białkową WPC+WPI z tłuszczami (słonecznik).

W każdym razie, podczas aerobów z rana / praktycznie na czczo stosowałem się poniekąd do jej zasady, bo albo wrzucałem BCAA, a jak nie było to WPC + WPI lub dwa same jajka, aby trochę mięśnie ochronić przed rozpadem. Po treningu jadłem za to konkretny posiłek.

Nie przekonuje mnie jednak, brak stałego dopływu wartości odżywczych, ale jakby może zamiast 3 posiłków jeść 4 - wtedy ostatni posiłek podzielić tak jakby na dwa? Do tego dorzucić właśnie koncentrat białka na noc + tłuszcze same, no ale to znowu nam robi się 5 posiłków.

Trzeba by się nad tym dłużej zastanowić.

Pozdro i dzięki za zainteresowanie mnie tematem.


Odpowiedz
Cytat
evog
Dołączył: 17.05.2007
Elite Grinder

ShadowBanan mam do Ciebie pytanie, ale najpierw opiszę swój tryb życia.

Wzrost 190cm
Waga 88kg
Wiek 24 lat

Śpię w godz. 04-11.
Ostatnio wróciłem na siłownię po 2 latach przerwy i mam zamiar zwiększyć masę. Zawsze był z tym u mnie problem.

Moje posiłki:
12 - śniadanie - zwykle kanapeczki
16 - obiad - jakiś konkretny posiłek (jem co jest)
20 - posiłek potreningowy (ryż, kurczak)
24 - ryba z puszki
2-3 - ser biały/serek wiejski

Właśnie do mnie idzie WPC + CARBO + AAKG
zastanawiam się czy warto jest brać po miesiącu ćwiczeń AAKG, ale ktoś z KFD mi tak poradził.

Jak widzisz moją dietę, jak myślisz jak teraz poprzestawiać posiłki jeżeli mam zamiar zacząć jeść CARBO + WPC?

Jak tu zwiększyć masę? :)


Odpowiedz
Cytat
Erandiel
Dołączył: 06.10.2011
PokerStrategist

@ evoq

W sumie sam od 2 lat nie cwicze (planuje we wrzesniu wrocic do treningow), ale cwiczac interesowalem sie troche sprawami diety i cos tam jeszcze pamietam :P Stosowalem w sumie tylko typowe diety na mase tj. duzo wegli i bialka a malo tluszczy.

Po pierwsze musisz sobie zrobic chociazby prowizoryczna diete i dostarczac chociaz przyblizona do optymalnej ilosc bialek i wegli na kilogram masy ciala. Z tego co pamietam na mase jadlo sie 2 - 3 g bialka i 5 - 6 g wegli na kg masy ciala.

Z tych posilkow co napisales to ni hu hu tyle nie wyjdzie :D
1. Kanapeczki -> to nie jest sniadanie osoby cwiczacej. Musisz zjesc cos porzadnego co bedzie mialo duzo wegli i bialka. Np jajecznica z 4 - 5 jajek + chleb razowy albo platki owsiane z mlekiem, troche rodzynek / banana i odzywki bialkowej.
2. Obiad -> ja bym wrzucil tutaj jeszcze raz ryz i kurczak lub jakas rybe z ryzem / makaronem / kasza / ziemniakami (ziemniaki najgorsze z tej listy)
3. Posilek potreningowy moze byc. Dodaj do tego surowki.
4. ryba z puszki -> gdzie masz weglowodany ?
5. serek bialy/wiejski -> to jako posilek przed snem moze byc. Chociaz raczej dalbym tutaj twarog bialy poltlusty niz serek wiejski. Twarog moze byc jako bialko brane przed snem gdyz zawiera on bialko wolno wchlanialne.

Oczywiscie to co napisalem to bardzo prowizorycznie rozpisana dieta, musisz sam sobie dokladniej wszystko policzyc i najlepiej poszukac samemu jakis przepisow, zeby zmieniac potrawy co jakis czas. Mi sie w sumie nigdy nie chcialo jakos super tego liczyc i odmierzac dokladnych porcji, jechalem mniej wiecej na oko, ale efekty byly bardzo dobre jak na ektomorfika.
No ale lepiej jak znajdziesz w necie jakies tabele zywieniowe i poprzeliczasz chociaz w przyblizeniu jak duze porcje zarcia potrzebujesz.

Co do odzywek, to Carbo (weglowodany proste) bedziesz brac tylko bezposrednio po treningu. W innych porach chcesz sie skupic na weglach zlozonych, wiec jak bys nie mogl dojsc do odpowiedniego poziomu wegli na kg z samej diety to kup jakis gainer.
Wpc to koncentrat bialek serwatkowych zawierajacy zarowno bialka wolno jak i szybko wchlanialne, wiec uzywasz go normalnie w ciagu dnia do roznych posilkow jako uzupelnienie bilansu bialek w diecie.

Ogolnie polecalbym wejsc na sfd lub kfd i troche poczytac o dietach bo sprawa w niektorych kwestiach jest bardziej zlozona i najlepiej to samemu ogarnac. Np. inne rodzaje ryzu powinno sie jesc przed treningiem a inne po (chyba bialy przed a brazowy po, ale reki sobie nie dam uciac co do tego) itd.

ShadowBanan Ci napewno lepiej wszystko opisze, ja od dawna sie tym nie interesowalem (jeszcze sie okaze, ze 3/4 tego co napisalem to bzdury xD)


Odpowiedz
Cytat
evog
Dołączył: 17.05.2007
Elite Grinder

Erandiel tutaj masz pewnie sporo racji, pierwszy posiłek u mnie kiepsko wygląda. Muszę to zmienić, jajecznica mi się podoba, może omlet, płatki owsiane.

Obiad jem z drugą osobą więc nie wybrzydzam, nie każę jej jeść na siłę ryzu z kurczakiem, ale jednak często jest to ryż lub makaron.

Co do posiłku nr.4, czyli ryby z puszki. Tutaj experymentowałem już z kilkoma możliwościami i muszę powiedzieć że węglowodany źle na mnie wpływaja o tej godzinie, źle się czuję gdy zjem ich za dużo, często nawet trzyma mnie to dnia następnego. Po rybce czuję się dobrze. Pewnie są jakieś alternatywy na posiłek o tej porze, chętnie o tym przeczytam.


Odpowiedz
Cytat
ShadowBanan
Dołączył: 28.05.2009
Oldschool Grinder

@Erendiel

Całkiem przyjemnie to opisałeś, dzięki za pomoc. Troszkę poprawię i uzupełnie. :fdrink

@evoq

Na takiej diecie nie zbudujesz niczego konkretnego.
Ja na sam początek proponuje, rozstawić proporcje:
Białko: 2g (pełnowartościowego) + to co wleci Ci z innych produktów/KMC
Węglowodany: 4g-4,5g na początek (w miarę treningów można podbijać, nawet i do 6, ale 4 Ci na początek wystarczy).
Tłuszcze: 1g-1,5g/KMC (1g jest to absolutne minimum i nie należy bagatelizować roli tłuszczy, ponieważ są one bardzo pomocne).

Co do konkretnych posiłków:

12 - śniadanie - zwykle kanapeczki
16 - obiad - jakiś konkretny posiłek (jem co jest)
20 - posiłek potreningowy (ryż, kurczak)
24 - ryba z puszki
2-3 - ser biały/serek wiejski

Śniadanie woła o pomstę do nieba ;)
Na śniadanie proponuje dostarczać wartości z:
Węgle: z płatków owsianych (polecam górskie), chleba pełnoziarnistego (razowy to nie koniecznie pełnoziarnisty). :D
Białko: jajka, odżywka białkowa, często podbijam też jego zawartość przez dodanie sera białego chudego, ale tylko i wyłącznie dodanie jego, do jajek albo odżywki.
Tłuszcze: jak jajka to tłuszczów nie dorzucamy, w innym wypadku słonecznik/orzechy/dynia/oliwa itp.

Obiad:
Zwróć uwagę aby wszystko się w nim znalazło (z małą ilością tłuszczy).
Np. ryż z truskawkami, czy pierogi z borówkami, to nie jest zbyt odpowiedni posiłek.

Jeżeli w posiłku brakuje Ci białka, podbijaj go odżywką.

Tutaj węgle:
Ryż brązowy/ Makaron brązowy/kasza gryczana.

Posiłek potreningowy:
Tutaj zwróć uwagę, aby nie był on jedzony np. 3 h po treningu, tylko tak do 1,5h MAX. Ograniczamy w nim tłuszcze jak tylko możemy, w posiłek ten powinien być jak największy. Nie żałuj sobie warzyw i mięcha.
Węgle tutaj wrzucamy z:
Ryż biały, makaron biały, ziemniaki (jedyna odpowiednia pora na nie wg. mnie)

Ryba z puszki:
Przede wszystkim, jaka ryba? Bo paprykarz czy jakieś gotowe sałatki rybne to nie za bardzo. Wrzuć tutaj jakiegoś tuńczyka, możesz do niego rzucić kukurydzy trochę, cebuli, zjeść z ryżem czy chlebem pełnoziarnistym. Jak ryba chuda, to dorzucamy tłuszcze, jak tłusta, to nic nie dorzucamy. Mówisz, że węgle na Ciebie nie najlepiej działają, w Kauflandzie, czy Tesco jest chleb pełnoziarnisty Słoneczny - polecam pół takiej dużej kromki, albo całą, nie powinna przeszkadzać.

Przed snem:
Najważniejsze pytanie: Dobrze się wysypiasz jak zjesz ser biały przed snem?
Wrzucałbym ser biały chudy ze słonecznikiem, ja jak nie ograniczam węgli to czasami nawet go mlekiem podleje i łyżeczkę cukru dorzucę, ale to traktuje jako rarytas. :) Do tego koniecznie tłuszcze, pasuje tutaj słonecznik chyba najlepiej.

Jeżeli będą Ci te węgle do ryby późnym wieczorem przeszkadzać, spróbuj wrzucić ten posiłek wymienić ze śniadaniem (ale wtedy w tym posiłku późnym wieczorem koniecznie płatki owsiane). Jestem przekonany na 90%, że przyzwyczaisz się i będziesz się czuł znacznie lepiej po węglach na wieczór, niż bez nich.

Co do suplementacji:

Ja jestem troszeczkę sceptycznie nastawiony, kupuję jak naprawdę potrzebuję - ale znacznej części osób się lepiej po tym ćwiczy, podnosi to ich motywacje, więc jak tak to rozumiem. W każdym razie nie ma sensu brać czegoś, tylko po to żeby brać. :) Jednak białko to obowiązek. ;)

WPC:
-po siłowni (obowiązkowo)
-Wrzucaj w każdy posiłek gdzie masz za mało białka

Carbo:
-Tylko po treningu

AAKG:
-Dawałbym tylko przed treningiem, ewentualnie po, ale znacznie mniejszą dawkę niż przed treningiem.

Masę zwiększ jedzeniem. ;) Tylko zdecydowaniem porządniejszym niż do tej pory, a będziesz zadowolony. :) Z resztą warto spróbować, trzymać wszystko na "tip top" przez półtora miesiąca i zobaczyć, że warto. :)
Masa moich znajomych bawi się suplementami i dla mnie w ich przypadku jest to wyrzucanie pieniędzy w błoto, bo jedzą przy tym jakieś paróweczki. :)

Polecam przyjąć sobie nastawienie do siłowni:
Motywacja - dieta - trening - suplementy

A gwarantuje, że będzie bardzo dobrze, tylko dawaj z siebie max na każdym treningu.

Jeszcze co do twarogu przed snem, ja mam bardzo nerwowy sen, często się budzę itp. Jednak jakość snu w moim przypadku jest znacznie lepsza, jeżeli przed nim nie jem tego sera białego chudego a wrzucę go gdzieś w dzień, a wypiję odżywkę białkową, zamiast niego przed snem. :)

Pozdrawiam, wytrwałości i motywacji życzę, a efekty same przyjdą! :D


Odpowiedz
Cytat
evog
Dołączył: 17.05.2007
Elite Grinder

Dzięki ShadowBanan :nh

wezmę sobie te porady do serca, no i do żołądka też :)

Napisane przez ShadowBanan
Polecam przyjąć sobie nastawienie do siłowni:
Motywacja - dieta - trening - suplementy

Możesz napisać jeszcze co masz na myśli pisząc Motywacja?

Zastanawiam się też czy dobrze że na siłowni słucham treningów mindsetowych Lecha Rumskiego. Zawsze było mi szkoda czasu na te treningi, wolałem porobić analize swojej gry lub przeciwników przez ten czas. Na siłowni sobie tego słucham ale nie do konca się wczuwam w to.


Odpowiedz
Cytat
kaskader
Dołączył: 23.12.2007
Elite Grinder

Napisane przez evog
ShadowBanan mam do Ciebie pytanie, ale najpierw opiszę swój tryb życia.

Wzrost 190cm
Waga 88kg
Wiek 24 lat

Śpię w godz. 04-11.
Ostatnio wróciłem na siłownię po 2 latach przerwy i mam zamiar zwiększyć masę. Zawsze był z tym u mnie problem.

Moje posiłki:
12 - śniadanie - zwykle kanapeczki
16 - obiad - jakiś konkretny posiłek (jem co jest)
20 - posiłek potreningowy (ryż, kurczak)
24 - ryba z puszki
2-3 - ser biały/serek wiejski

Właśnie do mnie idzie WPC + CARBO + AAKG
zastanawiam się czy warto jest brać po miesiącu ćwiczeń AAKG, ale ktoś z KFD mi tak poradził.

Jak widzisz moją dietę, jak myślisz jak teraz poprzestawiać posiłki jeżeli mam zamiar zacząć jeść CARBO + WPC?

Jak tu zwiększyć masę? :)

Masz podobne parametry do mnie, gdy byłem w w formie form.
Z dobrymi rezultatami uskuteczniałem coś takiego:
Śniadanie - płatki na mleku
2 h po śniadaniu na ogół jakieś kanapy, bo nie bardzo był czas na nic innego + bcaa
Na około godzinę przed treningiem starałem się zjeść niewielki posiłek z węglowodanów złożonych + BCAA
Bezpośrednio po treningu carbo.
Około godziny po treningu ryż z piersią.
Kolacja na ogół biały ser, albo jakaś ryba + jakieś witaminy
Na około pół godziny przed snem WPC.

Swego czasu też ryby z puszki jadłem, ale mówią że w tym więcej szkody niż pożytku. Więc lepiej coś na wagę kupić

Trenowałem 5 razy w tygodniu i organizm się znośnie regenerował, na masie przybierałem stopniowo, żelastwa też sporo można było udźwignąć.
No i to co napisał banan: Motywacja - dieta - trening - suplementy

Co do samej motywacji, zajebiście jest chodzić na siłkę z kimś i najlepiej jak obaj jesteście siłowo na tym samym pułapie. Rywalizacja fajna sprawa, a efekty dużo lepsze niż jak sie samemu ćwiczy


Odpowiedz
Cytat
evog
Dołączył: 17.05.2007
Elite Grinder

Chodzę na siłkę z bratem, on dzwiga troszkę większe ciężary ale nie czuję rywalizacji :P Wiem że przychodzę na siłkę robić masę a nie siłę.
Naczytałem się o treningach masowych i robie taki trening jak zalecają na masę.
Mam jeszcze paru kumpli którzy ćwiczą, jeden kolega który też niedawno zaczął, powiedział że do lipca 2013 będzie miał biceps +5cm. Ja też w to wszedłem :) Stan bajcepsa przez rozpoczęciem treningów - skromne 37.5cm, stan porządany na 07.2013 - 42.5cm

Mam też kumpla który "podczas dobrego sezonu mam 56-58, ale nigdy nie schodze poniezej 50", i on mówi że to spokojnie do zrobienia, ale też mówi że kupuje odżywek za 3k i jak ja wezme napalm+detonator i milion innych odżywek to przytyje 20-30kg w 2 miesiace ;P.

Dlatego też mam sporą motywację aby ukończyć ten challenge ;)


Odpowiedz
Cytat
ShadowBanan
Dołączył: 28.05.2009
Oldschool Grinder

Spoko :fdrink

Kwestia tylko, czy ten Twój kolega wygląda (chce wyglądać) jak strongman, czy tak jak ja jak kulturysta klasyczny, czy tam mieć sylwetkę fit. :D

20-30kg w dwa miesiące można złapać, jednak będzie to masa zdecydowanie wątpliwej jakości. Później znowu to wycinamy, przez co siłą rzeczy ruszamy chociaż trochę mięśnie.

To nie sport, gdzie zrobimy coś w miesiąc, pół roku, rok i "gitara" tutaj na efekt trenuje się latami.

W każdym razie jakby miał chodzić na siłownie tylko po to aby mieć brzuch wielkości baniaka, to bym wogóle nie chodził. :D

Pamiętaj, że trening "na masę" Ci zupełnie nic nie da jak nie będziesz jadł, dlatego nie lubię tego typu określeń. Przecież jak będę jadł 1g białka dziennie, 2g wegli i 0,5g tłuszczu to mogę o masie zapomnieć. ;)

Jak chodzi Ci o duże, szerokie ramie, to jego wielkość buduje głównie triceps które stanowi 2/3 biceps jedynie 1/3.

Poza tym nie widzę sensu robić zestawu "plażowo-dyskotekowego" (klata i biceps), bo później ludzie wyglądają jakby mieli garba. :)

Złap sobie porządny trening, który będzie składał się z ćwiczeń złożonych (to takie które angażują jak najwięcej mięśni) i nie skupiaj się tylko na bicepsie, bo poświęcanie mu zbyt dużej uwagi nie prowadzi do niczego dobrego, jest on wykorzystywany w bardzo dużej ilości ćwiczeń.

Rywalizacja dobra rzecz! Wyjdzie wam to obu na dobre! Ty będziesz chciał go dogonić, on będzie musiał Ci uciekać.

Dla mnie najlepszym sposobem motywacji jest dostrzeganie postępów na każdym treningu: tutaj np. powtórzenie więcej, tutaj pare kilo więcej, tutaj lepsze czucie mięśnia, efekt wizualny. Innym jest przypominanie sobie do czego dążę i porównywanie swoich obwodów i zdjęć wcześniej. Następnie właśnie taka rywalizacja i zakłady w jaki wszedłeś, to wszystko bardzo pomaga. ;)

Może to zabrzmi śmiesznie, ale uważam, że ten sport, pomógł mi... w pokerze!
Jedzenie, posiłki, uczelnia - musiałem wszystko nauczyć się tak rozplanować, aby mieć czas na to. Pomaga też budować wytrwałość i cierpliwość. Chęć dążenia do celu w obu przypadkach jest taka sama, więc same plusy. ;)


Odpowiedz
Cytat

Za mało tego jedzenia. Chcesz być duży musisz jeść jak duży.
Dla tego przykładu z wyżej dla 88 kg wagi potrzebujemy około 200g białka dziennie. Tyle mniej więcej jest w 1kg piersi z kurczaka. Co i tak daje około 1200 kcal (przy gotowaniu bez tłuszczu) .

Do tego jakieś węgle ryż, kasza 200 - 300 g dziennie i duża ilość surowych warzyw. Tak żeby po ogólny bilans kaloryczny był około 3200 kcal.


Odpowiedz
Cytat
evog
Dołączył: 17.05.2007
Elite Grinder

Nad dietą cały czas pracuję, dzisiaj już na śniadanie zamiast kanapeczek były płatki owsiane, jaja, pomidor. Jeszcze do tego muszę dokupić jakieś orzechy czy rodzynki.

@ShadowBanan
Oczywiście że ćwiczę wszystko równomiernie, wg jakiegoś planu z KFD dla początkujących. Nie zależy mi tylko na bicepsie :)

Jednak mam też problemy z robieniem nóg i MC. Od ciągłego siedzenia przed komitorem boli mnie czasem kręgosłup w odcinku lędźwiowym. Jakiś czas temu kupiłem już piłkę i matę rehabilitacyjną i ćwiczę sobie na niej.

Nie mogę robić MC ani przysiadów bo potem bolą mnie plecy w tym odcinku. Na razie zamiast MC ćwiczę unoszenie tułowia z opadu

Mam jednak problem z nogami, nie mogę ćwiczyć na suwnicy ani robić przysiadów. Nogi mam dość mocne i musiał bym brać spore ciężary które obciążają kręgosłup.


Odpowiedz
Cytat
ShadowBanan
Dołączył: 28.05.2009
Oldschool Grinder

To się bardzo ceni, dobre podejście do diety. ;)

Na razie jestem przekonany, że źle wykonujesz ćwiczenia technicznie. Cały kręgosłup musi być idealnie prosty. Na początku jak zaczynałem ćwiczyć też mnie bolało i myślałem, że przez kręgosłup, teraz wiem, że to kwesta techniki. ;)

Rozciągaj się po każdym treningu, przynajmniej 10-15 minut i zobaczysz, że łatwiej Ci się będzie robić. Następnie zacznij ćwiczyć MC małymi ciężarami, albo nawet samą sztangą aby się nauczyć ruchu. _thumbsup:

Przysiady i MC, są rewelacyjnymi ćwiczeniami, bardzo złożone, niestety 80% osób ich nie robi bo "coś tam", w żadnym wypadku ich nie wyrzucaj z grafiku, chyba, że przejdziesz się wcześniej do lekarza i on stwierdzi, że masz problemy z kręgosłupem. _ugly:


Odpowiedz
Cytat
maciasowy
Dołączył: 01.01.2011
PokerStrategist

Nie rób zbyt głębokich przysiadów pod żadnym pozorem!(eh gdybym ja miał na kompie stare egzemplarze KIF z 2005 jak zaczynałem przygody z siłką :D)


Odpowiedz
Cytat

Napisane przez ShadowBanan
20-30kg w dwa miesiące można złapać, jednak będzie to masa zdecydowanie wątpliwej jakości. Później znowu to wycinamy, przez co siłą rzeczy ruszamy chociaż trochę mięśnie.

Nie wiem na jakim ty świecie żyjesz ale 20-30 kg to jest masakra i nie do zrobienia w 2 miesiące, to jest ogromna różnica w wyglądzie nagle dorzucić 20 czy 30kg więc trzeba by być jakimś mutantem genetycznym żeby tyle zrobić (albo jest jeszcze taka choroba że się tyje tyle i człowiek nie czuje umiaru jedzenia ale nie o to tu chyba chodzi). Ludzie którzy ćwiczą nawet na towarze są w stanie zrobić te 10 kg masy z czego kilka kg to czystę mięcho a ty mi tu piszesz o 20-30 kg w miesiąc, no shit.

Z ryżem brązowym też trochę się wygłupiłeś, jeżeli chodzi o masowanie to najlepszy jest zwykły ryż biały z racji tego że biały ryż ma mniej błonnika (po za tym wartości odżywcze są praktycznie takie same) jeżeli chcesz wcinać ryż po treningu tu również biały ryż lepiej zdaje egzamin. Ryż brązowy nadaje się bardziej na redukcję bo trawi się znacznie wolniej niż biały.

Z całą resztą twojej wypowiedzi się zgadzam (no może oprócz tego że to może pomóc w pokerze bo nijak nie widzę tu związku) bo tu widać że faktycznie masz już jakieś podstawy opanowane ale nadal można się przyczepić do twoich wypowiedzi.

Co do reszty wypowiedzi to widzę że w tej dziedzinie każdy chce być na siłę ekspertem i wygląda na to że większość kopiuje gotowe diety/plany treningowe i myśli że dzięki temu wyjdzie na znawcę tematu. Otóż nie to bardzo głupie bo takie rzeczy dobiera się indywidualnie nie ma takiej zasady która mówiła by że jedząc to co mój kolega który jest duży również będę duży to samo tyczy się treningu każdy regauje inaczej na dane ćwiczenie i nie ma uniwersalnego planu treningowego (chyba że dla totalnego amatora ale to i tak wystarczy tylko do czasu aż się nie nauczy podstaw) i tu się liczy to jak czujemy swój organizm.

I jeszcze te wypowiedzi typu (jak zaczynałem miałem 40 lub 50 w bicu :facepalm: :facepalm: ) wiem że tutaj chce zaznać chwały ale nie jestem w stanie uwierzyć jak większość osób które nigdy nie miały w ręku sztangi mogą mieć 50 czy 40 w bicu (chyba że ważą 120kg i 3/4 bica stanowi tłuszcz to spoko jestem w stanie zrozumieć). To jest po prostu niemożliwe bo żeby zrobić przynajmniej tyle to trzeba ostro tyrać (jeżeli ma się dobry gen to nie trzeba aż tak tyrać ale jednak wymaga to wysiłku) albo wbijać towar i można tyle zrobić w krótszym czasie (co w cale nie oznacza że można się opierdalać i nie chodzić na treningi) a wy mi tu próbujecie wmówić że suchy pokerzysta który grinduje 12 godzin dziennie ma dietę zapiętą na ostatni guzik ćwiczy i w dodatku ma 40 lub 50 w łapie na samym starcie (albo wypisujecie totalny bullshit albo każdy z was jest drugim Colemanem i Mr. Olympia jest jak najbardziej w zasiegu ręki bez większego nakładu pracy a skłaniał bym się raczej ku temu by uwierzyć w tę pierwszą opcję).

EDIT: I te diety geez, każdy tu rozpisuje dietę jak by miał się szykować do zawodów a dla zwykłego amatora to wystarczy dużo jeść bez jakichś większych udziwnień (aby jeść dobre żarcie a nie totalny crap). A rozpisywanie każdego posiłku z takim pietyzmem (wiem że to wszystko jest kopiowane skądś) to :facepalm:


Odpowiedz
Cytat
ShadowBanan
Dołączył: 28.05.2009
Oldschool Grinder

Napisane przez WeakTight27

Nie wiem na jakim ty świecie żyjesz ale 20-30 kg to jest masakra i nie do zrobienia w 2 miesiące, to jest ogromna różnica w wyglądzie nagle dorzucić 20 czy 30kg więc trzeba by być jakimś mutantem genetycznym żeby tyle zrobić (albo jest jeszcze taka choroba że się tyje tyle i człowiek nie czuje umiaru jedzenia ale nie o to tu chyba chodzi). Ludzie którzy ćwiczą nawet na towarze są w stanie zrobić te 10 kg masy z czego kilka kg to czystę mięcho a ty mi tu piszesz o 20-30 kg w miesiąc, no shit.

Dlatego przeczytaj dalszą wypowiedź mojego posta, jak będziesz żywił się samym KFC i tym podobnymi jest to do zrobienia, nigdzie nie napisałem u czystej masie mięśniowej, a wrećż "jednak będzie to masa zdecydowanie wątpliwej jakości" - w rozumieniu czytaj, tkanka tłuszczowa, bo każdy wyglądałby jak kulturysta, w tak krótkim czasie nie jest możliwy tak ogromny skok masy, z resztą kiedyś czytałem jaki jest realny, przeciętny, skok czystej masy mięśniowej, bez kłócia się w ciągu roku, ale nie jestem w stanie sobie przypomnieć ile to wynosiło.

Napisane przez WeakTight27
Z ryżem brązowym też trochę się wygłupiłeś, jeżeli chodzi o masowanie to najlepszy jest zwykły ryż biały z racji tego że biały ryż ma mniej błonnika (po za tym wartości odżywcze są praktycznie takie same) jeżeli chcesz wcinać ryż po treningu tu również biały ryż lepiej zdaje egzamin. Ryż brązowy nadaje się bardziej na redukcję bo trawi się znacznie wolniej niż biały.

Dokładnie napisałem, że po treningu ryż biały, makaron biały, ziemniaki (tak też mogą być po treningu). Co do błonnika, to właśnie ze względu na błonnik polecam jeść ryż brązowy. Błonnik m.in. spowalnia wchłanianie węglowodanów, co jest wg. mnie korzystne, bo zapychanie się jak świnia, też nie jest dla mnie dobre.

Napisane przez WeakTight27
Z całą resztą twojej wypowiedzi się zgadzam (no może oprócz tego że to może pomóc w pokerze bo nijak nie widzę tu związku) bo tu widać że faktycznie masz już jakieś podstawy opanowane ale nadal można się przyczepić do twoich wypowiedzi.

Co do reszty wypowiedzi to widzę że w tej dziedzinie każdy chce być na siłę ekspertem i wygląda na to że większość kopiuje gotowe diety/plany treningowe i myśli że dzięki temu wyjdzie na znawcę tematu. Otóż nie to bardzo głupie bo takie rzeczy dobiera się indywidualnie nie ma takiej zasady która mówiła by że jedząc to co mój kolega który jest duży również będę duży to samo tyczy się treningu każdy regauje inaczej na dane ćwiczenie i nie ma uniwersalnego planu treningowego (chyba że dla totalnego amatora ale to i tak wystarczy tylko do czasu aż się nie nauczy podstaw) i tu się liczy to jak czujemy swój organizm.

Z zasady nie odpowiadam na głupie zaczepki, zgadzam się z Tobą, z indywidualnym podejściem do każdej osoby i każdy musi znaleźć jakiś sposób na siebie, przez obserwacje swojego organizmu, w sumie to z tym: "w tej dziedzinie każdy chce być na siłę ekspertem" też się zgadzam.

Napisane przez WeakTight27
I jeszcze te wypowiedzi typu (jak zaczynałem miałem 40 lub 50 w bicu :facepalm: :facepalm: ) wiem że tutaj chce zaznać chwały ale nie jestem w stanie uwierzyć jak większość osób które nigdy nie miały w ręku sztangi mogą mieć 50 czy 40 w bicu (chyba że ważą 120kg i 3/4 bica stanowi tłuszcz to spoko jestem w stanie zrozumieć). To jest po prostu niemożliwe bo żeby zrobić przynajmniej tyle to trzeba ostro tyrać (jeżeli ma się dobry gen to nie trzeba aż tak tyrać ale jednak wymaga to wysiłku) albo wbijać towar i można tyle zrobić w krótszym czasie (co w cale nie oznacza że można się opierdalać i nie chodzić na treningi) a wy mi tu próbujecie wmówić że suchy pokerzysta który grinduje 12 godzin dziennie ma dietę zapiętą na ostatni guzik ćwiczy i w dodatku ma 40 lub 50 w łapie na samym starcie (albo wypisujecie totalny bullshit albo każdy z was jest drugim Colemanem i Mr. Olympia jest jak najbardziej w zasiegu ręki bez większego nakładu pracy a skłaniał bym się raczej ku temu by uwierzyć w tę pierwszą opcję).

Nigdzie nie widziałem,żeby ktoś napisał, że ma 40-50cm w bicu na początek.

Napisane przez WeakTight27
EDIT: I te diety geez, każdy tu rozpisuje dietę jak by miał się szykować do zawodów a dla zwykłego amatora to wystarczy dużo jeść bez jakichś większych udziwnień (aby jeść dobre żarcie a nie totalny crap). A rozpisywanie każdego posiłku z takim pietyzmem (wiem że to wszystko jest kopiowane skądś) to :facepalm:

Osoba która zaczyna wystarczy żeby jadła konkretnie, tylko dla niektórych konkretne jedzenie kończy się na kanapkach. Dlatego wypisałem przykłady, a nie konkretną ilość ile ma czego jeść, bo tak mu będzie łatwiej, w miarę upływu czasu wszystko ogarnie.
Chyba mi nie chcesz wmówić, że to co napisałem jest skądś kopiowane? :)


Odpowiedz
Cytat

.


Odpowiedz
Cytat
MrM1lo
Dołączył: 10.01.2010
PokerStrategist

Jak chcecie potwierdzenia skutecznosci wszelkich diet,supli i treningow polecam wpisac w google minik0x i mainevant kfd...

Zobaczcie dzienniki treningowe tych gosci oraz arty mainevanta..

I warto przeczytac historie minik0xa, bo gosc niesamowicie sie przemienil w ciagu 2-3 lat... Był małym sucharem, ale z rzezba, a teraz startuje na zawodach i ma okolo 115kg masy miesniowej - macie tam opisane posilki, treningi i bardzo duzo odpowiedzi na roznego typu pytania od poczatkujacych jak i innych zaawansowanych uzytkownikow silowni.. :sdrink


Odpowiedz
Cytat
_Anonymous_ Autor wątku
_Anonymous_

Ładnie fred się rozkręcił :rage: :rage:


Odpowiedz
Cytat
ShadowBanan
Dołączył: 28.05.2009
Oldschool Grinder

Napisane przez maggman
Temat zszedł z prostego pytania na standardową dyskusję rodem z sfd, gdzie przetaczaja się tematy jak tutaj --> 200g białka dla 88 klogramowego poczatkujacego gostka co idzie na siłownie pomachać żelazem. ShadowB przypominasz mi faktycznie takiego ziomka ze stron kulturystycznych broniącego oldscholowych praw, które działają bo jasne, czemu miałyby nie działać, ale wyprowadzane były dawno temu i trochę bardziej na logikę, która nie zawsze znajduje potwierdzenie w tym jak tak naprawdę organizm działa. Pomijając już fakt, że dla amatora tak surowe zasady są bezsensowne, katorżnicze i większość napalonych jak szczerbaty na suchary poczatkujących nasłucha się tego i odpadnie z tego sportu po miesiącu bo nie znajdzie w sobie za nic niezbędnego zapału, motywacji i dyscypliny żeby wytrwać latanie do roboty z 5 różnymi pojemnikami z kurczakiem i ryżem i miarką oleju lnianego, ani wiedzy i pomyślunku, zeby zbudować system, na którym są w stanie robić dobre, choć powolne postępy przez długi czas. Sam jesteś przykładem jak oldchool jest zamknięty, choć wielkiego stażu widzę nie masz, wynikami się nie chcesz pochawalić i nie wiesz sam, czy wytrwasz nawet 2 miesiące.

Ty mi przypominasz za to osobę, która wszędzie się wypowida, bo ona wie najlepiej, od razu trzeba wejść,zganić i wyśmiać - tak często na takich stronach są traktowane "świeżaki" i w takim tonie jest cały Twój post.
Doskonale wiem, że wytrwam dwa, trzy, cztery miesiące, tutaj chodziło mi o to ile jeszcze mi zostało, do aktualnego celu, (aktualnie wytrwałem już restrykcyjnie[tak to oznacza, że wcześniej też jadłem jak powinienem, ale często pozwalałem sobie na jakieś dodatki] przez 2 miesiące a jeszcze drugie tyle przede mną) przez cały przyszły rok będę pracował na zupełnie co innego. Poza tym od dłuższego czasu podchodzę do sprawy zdecydowanie bardziej poważnie. Ja bazuję na tym co na mnie działa i zawsze to podkreślam, a inny może mieć na to zupełnie inny pogląd. Wcale nie musi latać z pięcioma pojemnikami do roboty, jak tylko ruszy głową i pomyśli. Ja na uczelnie latam z jednym.

Napisane przez maggman
A najciekawsza część tego co piszą i jedyna w sumie, która dotyczy tematu :D :D to mocno zwiększona koncentracja co ma dla pokerzystów grających maratony chyba kluczowe znaczenie. A i masę można tak robić z powodzeniem, więc wspomniana argumentacja trochę leży i napewno nie wykpiwałbym tego co przedstawił MasQb.

Ja natomiast nie udzielałbym się w temacie, jeżeli nie przeczytałbym go całego, gdzie w końcu przyznaję, że to co napisał MasQb jest ciekawe - nawet mu podziękowałem za zainteresowanie mnie tematem.
BTW jedna osoba która ma o tym milion razy większe pojęcie niż ja, widzi sporo pozytywów w LG.

Napisane przez maggman
Podobnych "legend na logikę" w świecie dieteyków jest więcej typu, że trzeba jeść dobre obfite śniadania, bo to daje energię na cały dzień. Każdy dietetyk ci to powie i dałby się pokroić za to. A to francuzi ze swoją kawą i rogalikiem na sniadanie są najszczuplejszym i najdłużej chyba żyjącym narodem w europie, co trochę daje do myślenia w połączeniu z artami wklejonymi wyżej. Jedno jest pewne, jest zdecydowanie więcej opcji niż stary klasyczny oldchool i jako bardziej życiowe, bardziej mnie iteresują niż ryż kurczak i odżywka białkowa 6 razy dziennie.

Nigdzie nie pisałem, że trzeba zjeść takie śniadanie (ja jem normalne), jednak po mocnym nasilonym katabolizmie nocą, dieta LG którą opisuje MasQb pokazuje, w jak dużym obiegu są aminokwasy w naszym organizmie (gdzie ludzie ćwiczą na czczo).

Kończę udzielanie się w tym temacie, gdyż brak szacunku i wymądrzanie się niektórych osób, nie zagłębiających się bardziej w temat jest drażniące.

Każdy tutaj chce być na się ekspertem, na siłę kogoś poprawić, bo "ja wiem lepiej", "to co wszyscy stosują napewno jest złe".

Rzygać mi się chce, gdy osoba nie potrafi normalnie porozmawiać, a od razu na kogoś naskakuje, od początku wydawało mi się, że to nie jest odpowiednie miejsce na tego typu dyskusje, a niektóre posty mnie tylko w tym utwierdziły.

Kto chce znajdzie mnie na jednym z forów kulturystycznych/sportowych, gdzie jestem dość cenionym użytkownikiem.

Pozdrawiam.


Odpowiedz
Cytat