Witam
Chciałbym zrobić mały krok ku poprawieniu swojego volume, a dokładniej oduczyć się sprawdzania na bieżąco kart przeciwnika pokazanych na showdownie.
Gram obecnie 2 szybkie stoliki i chciałbym dorzucić trzeci. Niestety gdy na speed pokerze niema zbyt wiele czasu na podjęcie decyzji, więc zaznaczam sitout, sprawdzam showdown i wracam do gry. Takie sprawdzanie wybija mnie z rytmu, dekoncentruje i zmniejsza ilość rozegranych rąk na godzinę.
Tak sobie pomyślałem, czy nie dało by się z tego zrezygnować? Mógłbym grać dalej te dwa stoliki byle nie przełączać się między oknami i nie sprawdzać wyników co by mi dało zaplecze do odpalenia dodatkowego stołu, tylko jak się zabrać za poprawę tego aspektu gry? Jak wy sobie z tym radzicie? Sprawdzacie karty przeciwników w trakcie sesji, czy robicie to po skończeniu gry?