Przejdź do forum
Jak stać się spokoj...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Jak stać się spokojniejszym?

29 Posty
21 Użytkownicy
0 Reakcje
4,392 Wyświetlenia
BadBoy1989
Dołączył: 15.08.2009

Witam,

Przez całe życie jestem w sumie człowiekiem bardzo nerwowym, chociaż zazwyczaj sobie daje upust że tak powiem w domu, jeżeli jestem w gronie osób które znam średnio ( np. mój rok itd.), to można nawet powiedzieć że jestem bardzo spokojnym człowiekiem! ; d. Pod tym względem jestem bardzo podobny do mojego ojca i to ma chyba podkład genetyczny, ale w żaden sposób nie chcę się tym usprawiedliwiać po prostu tak gwoli "skąd to sięwzięło". Ogólnie moja nerwy przejawiają się najczęściej w sposób taki - położe gdzieś kluczyki, spodnie, bluze, majtki, indeks cholera wie co i nie moge tego znaleźć, oczywiście zawsze zaraz na myśl przychodzi mi że pewnie któryś z domowników maczał w tym palce, chodze pytam, czy widział czy nie, jeżeli odpowiedzi są negatywne, to często kończy się upustem w niezbyt kulturalnych słowach, często trzaskanie drzwiami, lub rękoczyn w blat. Tak samo jest np. gdy coś nie chcę mi wyjść ( nie mówie tutaj o długotrwałych czynnościach ), ale np. wkręcenie śrubki, problemy z zainstalowaniem czegoś na komputerze, itd. itd. To samo jest w pokerze, w sumie to mnie skłoniło do założenia tematu, po przegranym coin flipie, zrobiłem coin hita w matrycę monitoru ( monetą, jednak lepiej było chyba pięścią ), no i matryca się wylała, strata nieduża, bo monitor i tka już był do wymiany, w sumie samsobie wybrałem obiekt "wyżywania się" bo wiedziałem, że go wymieniam, ale już mam chyba 4 myszkę, która zepsuła się w taki a nie inny sposób.

Chodzi mi tutaj żeby ktoś doradził jakieś książki, ziółka, medytacje, sposoby, jestem otwarty na wszelkie sugestie.

Myślę, że ten problem blokuje nie pod wieloma względami, bo np. grałem w starcrafta, osiągnąłem już dość dobry poziom, około top500 w Europie i miałem zamiar trenować dalej, ale bardzo denerwowały mnie niektóre strategie, które polegały na hit and run, w efekcie kończyło się to zawsze jakimś walnięciem ręką w stół, przeklnięciem głośnym czy czymś w ten deseń. To samo jest w pokerze, to samo jest w szkole, gdy nie moge czegoś zrozumieć np. z mat, czy fiz. to lubie sobie porzucać książkami, chociaż predyspozycje do tego przedmiotu mam i wiem, że zapewne mógłbym go umieć/ rozumieć dużo lepiej gdyby trochę spokoju i cierpliwości.

Jak wiemy cierpliwość to cnota pokerzysty więc chcę coś z tym zrobić.

Ogólnie co do starcrafta to gg pod koniec gry było u mnie bardzo rzadkie ( wtajemniczeni wiedzą o co chodzi ; ddd), zazwyczaj rozgrywka kończyła się "I hope u get cancer and die".

Dla niewtajemniczonych : gg - zwrot kulturalny po przegranej grze , dosłownie good game czyli dobra gra, a znaczenie zwyczajowe "dzięki za grę".


Odpowiedz
Cytat
28 odpowiedzi

neurontin z rana jak smietana


Odpowiedz
Cytat
Krzych113
Dołączył: 10.01.2010

według mnie to przestań uważać, że masz predyspozycje, zaakceptuj to, że jesteś i mądry i czasem głupi, jak każdy. I zamiast mieć oczekiwania, które potem są potem weryfikowane przez rzeczywistość będziesz miał efekty.
Ja kiedyś miałem tak, szedłem na wykład mówiąc sobie, że jestem inteligentny jestem inteligenty, or whatev i potem, jeśli nad czymś trzeba było się dłużej zastanowić, to zamiast to zrobić, najpierw dostawałem weryfikacje tego co sobie pomyślałem wcześniej w postaci fizycznego bólu i cierpienia, i pytania jak mogę tego nie wiedzieć? Przecież to jest takie proste -> a zatem poczucia winy i złości. I przyznaję się że do dzisiaj popełniam takie błędy, które potem powodują negatywne reakcje i to, że nie mogę skończyć sesji, bo wcześniej miałem założenie, że wygram tyle i tyle, albo osiągnę to czy tamto, zamiast skupić się na procesie grania.
Więc jeśli Ty tak robisz, to masz powód dlaczego potem jesteś zły i rzucasz książkami. Krótko mówiąc wygląda, to tak jakbyś zanim cokolwiek zrobisz musiał się dowartościować. Może żeby znaleźć energię do pracy ? Do działania ?
Ale fajnie, że byłeś TOP 500 w europie. To skoro Ty byłeś, to ja chyba też mogę, jak uważasz ? Czy jesteś po prostu Wyjątkowy ? :) słyszałem, że w SC2 nie jest tak trudno.

Spoiler

jeśli wewnętrznie będziesz chciał mi udowodnić, że jest inaczej, to znaczy że Twój autorytet jest poza Tobą i sam nie jesteś dla siebie autorytetem i będziesz chciał mi koniecznie pokazać że jest inaczej, zamiast po prostu zaakceptować mnie i to co mówię i przyznać mi rację. Mi, Nie Tobie. Inaczej mówiąc wówczas czynnikiem który Cię motywuje jest bycie lepszym od innych, to znaczy że podświadomie zakładasz że być może jesteś gorszy. Dlatego może być to tak dla Ciebie ważne w tym momencie. Uruchomi się mechanizm ego, a ja będę miał kontrolę nad Twoim stanem emocjonalnym, lub inaczej mówiąc, nad Tobą.. :) sprawisz mi tym samym wielką przyjemność, synu :) polecam filmiki z RTZ, yo

co ciekawe.. harrasement w SC był zawsze jedną z podstawowych strategii, w szczególnośći hit and run. Jeśli Ty nie byłeś na to odporny, to nie wiem, jak zrobiłeś te Top 500, lol lub inaczej mówiąc jeśli nie akceptowałeś wszystkiego co robi Twój przeciwnik i nie robiłeś tego co sam musisz zrobić. Celem harrasementu zawsze było i jest odwrócenie uwagi przeciwnika od tego co robi. Dzięki temu można wygrać, ale od pewnego poziomu, kiedy przeciwnicy już mają określoną strategię i wybitnie dobry plan działania, to już nie działa. Tak to mniej więcej wyglądało w BW, z początku ludzie mieli na celu tylko pressing, agresję, ale potem okazywało się że jest to już nie skuteczne, bo ludzie mieli po prostu tak dobre strategie gry. Przykład jak kiedyś była ta gra iloveoov vs White-Ra jeszcze na WCG 2006. White-Ra w tej grze jest bardzo agresywny, ale i tak przegrywa. W tej chwili na koreańskiej scenie BW, taki styl gry, który reprezentuje ten ukrainiec, jest już rzadko spotykany, został w tej chwili zastąpiony, przez dużo bardziej skuteczny, pressing ekonomiczny. I na to, jeśli wcześniej nie masz przygotowanego w ostatnim calu planu gry, po prostu nie ma siły. Wszystkie gry są takie same, tylko klocki się zmieniają. Mindset i strategia jest na najwyższym poziomie wszędzie taka sama. Wszyscy wyznają te same, najlepsze wartości.


Odpowiedz
Cytat
imfar
Dołączył: 20.07.2009

Napisane przez BadBoy1989

Chodzi mi tutaj żeby ktoś doradził jakieś książki, ziółka, medytacje, sposoby, jestem otwarty na wszelkie sugestie.

Medytacja nie zaszkodzi ;). Nie jest to jednak takie hop siup =). Medytacji jest wiele i mają one za zadanie rozwijanie różnych cech i u różnych ludzi może to różnie działać. Może się to też zmieniać w czasie. Innymi słowy różnie to bywa, ale nie słyszałem jeszcze o negatywnych skutkach :).

Jeżeli chcesz spróbować/nauczyć się medytacji pogoogluj i zobacz czy ktoś uczy jej w Twojej okolicy. Samemu może być ciężko

Pozdrawiam


Odpowiedz
Cytat
Kosciuszko
Dołączył: 01.10.2010
kfiacior24
Dołączył: 27.01.2010

hej,

jestem programista i mam to samo, żmudna robota, szukanie idiotycznych błędów godzinami itp. W pracy nie mogę poprzeklinać to sie wyżywam w domu :). A właściwie wyżywałem. Polecam wysiłek ficzyczny, godzina na siłowni albo biegania, basen itp idealnie rozładowują napięcie. Na mnie to działa może i Tobie pomoże.

Pozdrawiam


Odpowiedz
Cytat
maciekdbr
Dołączył: 02.12.2010

Ten sam problem mam i jest to mój największy problem w ogóle życiowy - nie tylko pokerowy - nerwowość... a z tego wynikają kolejne: wybuchowość, bardzo szybkie zmiany nastrojów, słaba kontrola stresu - chociaż na tym pracuję ostro, często nie radzenie sobie z niepowodzeniami, i wiele wiele innych. Niestety z naturalnym usposobieniem bardzo ciężko wygrać... z wiekiem troszkę to się u mnie osłabiło a najbardziej pomaga wbrew pozorom dziecko - zmienia człowieka o prawie o 180 stopni. Moim zdaniem żadne specyfiki medyczne i paramedyczne tutaj nie pomogą (no chyba że regularne palenie skrętów :)), trzeba pracować, pracować i jeszcze raz pracować.... wypracowywać odpowiednie zachowania w odpowiednich okolicznościach, które dopiero po dłuższym okresie bezwzględnego stosowania przynoszą efekt. Taka szybka rada: kiedy cię ku..wica złapie to natychmiast wyjdź na balkon lub ogródek (zakładam że palisz papierosy) zapal i pomyśl o tym co planujesz na wieczór lub weekend lub o jakiejkolwiek przyjemnej rzeczy, na którą czekasz i jak będzie wtedy miło kiedy ten czas nadejdzie (możesz też przypomnieć sobie ostatnie naprawdę miłe przeżycie)... Bądźmy szczerzy i tak za 15/30 lub 60 minut ci przejdzie a im więcej głupot wykrzyczysz tym bardziej ci będzie wstyd przed samym sobą... i otoczeniem. Sztuka w tym żeby jak najbardziej skracać czas, w którym ci przechodzi i zminimalizować szkodliwe efekty odczuwane przez "otoczenie" najczęściej twoich bliskich. Wiem że jest to ciężka sprawa w momencie kiedy człowiek powstrzymuje się żeby nie rzucić laptopem o ścianę albo nie rozwalić stołu albo ściany głową... ale trzeba walczyć bo nerwy prócz tego co wyżej bardzo bardzo szkodą zdrowiu fizycznemu na dłuższą metę... Serce, krew, mięśnie... itd szkodzą praktycznie na wszystko co ważne. - Nie wydaje mi się po prostu żeby z uwagi na różne naturalne usposobienie można było całkowicie wyeliminować te nagłe wku.wienia ( w tych momentach jeden się lekko rozdrażni a drugi aż poczuje brzuch w gardle :)) ale trzeba się nauczyć jak je opanować i słabiej przeżywać.... NO I OCZYWIŚCIE SPORT - człowiek zmęczony nie ma siły się denerwować :) a humor i zadowolenie z siebe zdecydowanie się poprawiają przy regularnym uprawianiu jakiejkolwiek dyscypliny


Odpowiedz
Cytat
hellYeahEnT
Dołączył: 28.03.2008

masz adhd :D


Odpowiedz
Cytat
BadBoy1989 Autor wątku
BadBoy1989
Dołączył: 15.08.2009

Nie mam adhd bo to nie chodzi o to, że nie moge usiedzieć na miejscu, ciągle mną nosi.

Bardziej chodzi o to że w niektórych sytuacjach bardzo wybucham, w tych sytuacjach które wymieniłem. Np. w towarzystwie mimo ze się coś dzieje - np. kłoci się moich dwóch znajomych, albo jest jakaś bójka, albo np. policja spisuje mnie na mieście, słaba ocena z kolokwium potrafię być bardzo spokojny, ale gdy coś chcę bardzo zrobić np. nauczyć się czegoś a nie mogę tego zrozumieć, albo gdy trace czas przez błachostki czyt. kluczyki cholera wie gdzie to wtedy bardzo wybucham i to nie tylko leak stricte pokerowy ale wydaje mi się, że też usunięcie tego pomogłoby mi bardzo w życiu realnym. Nie chdozi mi tutaj o złoty tip żebym za 3min śmiał się z 10bi przegranych w 200 rozdań tylko o jakieś wskazówki jak nad tym rpacować.

Dzięki wszystkim za posty.


Odpowiedz
Cytat
maciekdbr
Dołączył: 02.12.2010

Poczytaj o dobrej przeczyszczającej krew diecie dla nerwowych - możesz się śmiać ale dobre odżywianie może ci naprawdę pomóc - wyregulować i ustabilizować pracę wszystkich narządów i "głowy" też - wierz mi


Odpowiedz
Cytat
wukaesiak
Dołączył: 21.06.2009

Nauczyłbym się te wybuchy kontrolować i używać do innych celów, do innych sytuacji...w jednej ekstremalnej sytuacji życiowej takie wpadnięcie w totalną furię mi się bardzo przydało _o: sztuki walki są dobre do pozbywania się nadmiaru energii i jej kontroli oraz odpowiedniego wykorzystania ;) polecam tai chi lub Muay Thai.

Pozdro i gl :f_thumbsup:


Odpowiedz
Cytat

Medytacja nie zaszkodzi ;). Nie jest to jednak takie hop siup =). Medytacji jest wiele i mają one za zadanie rozwijanie różnych cech i u różnych ludzi może to różnie działać. Może się to też zmieniać w czasie. Innymi słowy różnie to bywa, ale nie słyszałem jeszcze o negatywnych skutkach :).

Jeżeli chcesz spróbować/nauczyć się medytacji pogoogluj i zobacz czy ktoś uczy jej w Twojej okolicy. Samemu może być ciężko

Pozdrawiam

Hej,
Nie do końca jest tak różowo. Faktycznie medytacja ma wiele pozytywnych skutków, ale nie wszyscy mogą lub powinni ją stosować. Dobrym przykładem są ludzie z zaburzeniami czy skłonnościami psychotycznymi, lub ogólnie rzecz biorąc ze skłonnościami do odpływania w nierealny świat. W ich przypadku medytacja może pogłębić już występujące problemy. Dodatkowo, są osoby które mogą mieć większe problemy z nauczeniem się medytacji niż inni, ale generalnie tak jak piszesz - ukierunkowana przez specjalistę nauka nie powinna być zagrażająca.

Co do sportu, faktycznie może zdziałać cuda, ale najlepszym wyborem są dyscypliny nie zakładające rywalizacji :) (tak, wiem... mało ich :P), ale założenie jest takie, że idziesz się odstresować i spocić, a nie wracasz do domu z $%^$# na ustach bo "gdyby Zdzisek odebrał tego serwa to byśmy wygrali!"

Tak sobie myślę, że fajnie jest się zastanowić jak dużo tracisz przez taki wybuch (zepsuty monitor, kłótnia z rodziną itd) i że naprawdę mógłbyś swoją energię spożytkować znacznie lepiej. Ja zwykle staram się myśleć o tym, czy cała sytuacja naprawdę jest warta moich nerwów i czy one cokolwiek zmieniają. Czasem naprawdę pomaga w wyluzowaniu się :)

No i skoro się już tak rozgadałam, to dodam coś jeszcze o jedzeniu - nie wiem nic na temat diety przeczyszczającej krew :) , ale na pewno substancje zawierające kofeinę, które stosujemy po to żeby się trochę rozbudzić powodują generalny wzrost pobudzenia organizmu, co tak życiowo, oznacza że znacznie łatwiej wyprowadzić nas wtedy z równowagi - warte przemyślenia :)

pozdro :f_thumbsup:


Odpowiedz
Cytat
NotNever
Dołączył: 16.07.2008

Ja polecam autostop.
Postoisz kilka godzin to i cierpliwosc wyrobisz i sie uspokoisz.
A potem juz gorki. =]


Odpowiedz
Cytat
fidelloz
Dołączył: 18.09.2010

Spokojnym trzeba sie urodzic :-PP


Odpowiedz
Cytat
imfar
Dołączył: 20.07.2009

Givemeyourmoneyman, ciekawa... teoria. Mógłbyś podać jej źródło? Chodzi mi oczywiście o negatywny wpływ medytacji na ludzi, jak to ująłeś, odpływających w nierealny świat. Pytam, bo w moim odczuciu, medytacja może takim ludziom właśnie pomóc :).

"ukierunkowana przez specjalistę nauka nie powinna być zagrażająca" :f_o: Jak sobie wyobrażasz ewentualne zagrożenia płynące z medytacji?

Pozdrawiam


Odpowiedz
Cytat

Napisane przez imfar
Givemeyourmoneyman, ciekawa... teoria. Mógłbyś podać jej źródło? Chodzi mi oczywiście o negatywny wpływ medytacji na ludzi, jak to ująłeś, odpływających w nierealny świat. Pytam, bo w moim odczuciu, medytacja może takim ludziom właśnie pomóc :).

"ukierunkowana przez specjalistę nauka nie powinna być zagrażająca" :f_o: Jak sobie wyobrażasz ewentualne zagrożenia płynące z medytacji?

Pozdrawiam

Na wstępie tylko przypominam, że medytacja jest bardzo skuteczną metodą i w wielu przypadkach daje świetne efekty, a to o czym pisałam odnosi się raczej do jednostkowych przypadków, dla których ten sposób nie jest najlepszym wyjściem - z wielu względów. Myślę jednak że warto wiedzieć że istnieją pewne ograniczenia i dlatego postanowiłam się wtrącić :)

Mówiąc o zagrożeniach miałam na myśli głównie pogłębienie zaburzeń - np. postępujące oddzielanie się od rzeczywistości u psychotyków (od razu mówię że nikomu tutaj nie wmawiam zaburzeń :) podaję tylko możliwe efekty uboczne). Co do odpływania w nierealny świat - kładę nacisk na patologiczne odgradzanie się od rzeczywistości (jak w osobowości schizoidalnej ale chciałam uniknąć psychologicznego bełkotu :D)
Zagrożenia mogą też być związane z jakimiś uprzednimi doświadczeniami z medytacją czy też pokrewnymi przeżyciami. Idąc dalej w mroczne zakamarki ludzkiej psychiki, istnieją też ludzie którzy na nieświadomym poziomie są niepewni swojej odrębności od innych i trzymają się ich kurczowo przez związki prawie pasożytnicze. Dla takiej osoby możliwość przeżycia tzw. out of the body experience, (które jest jednym z możliwych doświadczeń podczas medytacji) może się wydawać mocno zagrażająca. itd. itp.

Odnośnie tego skąd to wzięłam... ostrzeżenia są z książki "Stres. Przyczyny, terapia i autoterapia" Rosenfelda i Everly'ego wzbogacone o trochę o wiedzę z zajęć na ten temat.

mam nadzieję że odpowiedziałam na Twoje pytanie Imfar :)


Odpowiedz
Cytat
AliAli
Dołączył: 18.01.2008

to jak juz jestescie przy medytacji to jezeli mozna prosic o jakies 1 kroki + zrodlo wiedzy bylbym wdzieczny bo w takich sprawach nie wiadomo co czytac sie powinno i ktore zrodlo jest sprawdzone

cheers


Odpowiedz
Cytat
imfar
Dołączył: 20.07.2009

Givemeyourmoneyman, dzięki :). Miałem wrażenie, że trochę demonizujesz medytację, więc zacząłem się czepiać, no offence ;). Jakoś ciężko mi było sobie wyobrazić człowieka, któremu medytacja miałaby zaszkodzić, ale pewnie i tacy istnieją.

AliAli Jestem zdania, że najlepiej jest odwiedzić miejsca gdzie się medytacji po prostu uczy ;). Warto też ich odwiedzić kilka, bo różnych podejść do medytacji i samych medytacji jest wiele. Nie wszystkie muszą Ci pasować. Są szkoły gdzie można siedzieć tylko w jednej pozycji - niekoniecznie wygodnej ;) jak i takie gdzie możesz siedzieć jak chcesz byle by wygodzie i stabilnie.

Jak chcesz coś więcej o medytacji poczytać to zapraszam na http://polski.wildmind.org/ , ale pamiętaj, że nie są to jedyne rodzaje medytacji, jedyna opcja. Znam ludzi, którym się one nie podobają. Dla mnie są świetne :f_thumbsup:.


Odpowiedz
Cytat
Desperoo
Dołączył: 22.09.2011

Badboy grałeś w warcrafta 3 bo Cie kojaże chyba jak coś to pozdro od Raz(O_o)R :f_cool:


Odpowiedz
Cytat

A grałeś w SC2 czy 1? Jak 2 to wielki szacun :f_thumbsup:


Odpowiedz
Cytat