Przejdź do forum
Chora ambicja?
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

Chora ambicja?

13 Posty
11 Użytkownicy
0 Reakcje
1,150 Wyświetlenia
lukasz189
Dołączył: 24.11.2010

siema. to moj pierwszy temat w tym dziale. zakladam go jak chyba wiekszosc ludzi bo jestem po najgorszej sesji mojego zycia. moze nie byla ona najgorsza dla mojego bankrola ale dla mojej psychy napewno. nie przegralem duzo ale zostalem ostro pojechany sporo razy sytuacjami w ktorych mialem 80/90procent szans na zwyciestwo i przegrywalem, ale w sumie nie o tym ten temat bo to normalka. jestem chyba za bardzo ambitny, chciwy a przez to ciagle niezadowolony ze swoich wynikow

chodzi o to ze przykladowo jak wygram 100dolcow to jestem nie zadowolony bo moglem wygrac 200. tak samo teraz jestem wkurw..ny bo w ostatniej sesji powinienem wygrac sporo bi a nie wygralem bo ostro mnie pojechaly bad beaty glownie z totalnymi retardami. ogolnie wynik w tym miesiacu jest bardzo dobry bo wychodzi 13bb/100 ale ja jestem nie zadowolony ciagle bo przeciez powinno byc wiecej. z drugiej strony przeciez jak juz teraz ochlonalem i w miare trzezwo mysle gdyby oni nie grali w taki sposob jak graja to bym nie wogole nie wygrywal. dzisiaj szczegolnie juz nie wytrzymalem i po ktoryms z kolei bad beacie klawiatura od kompa zostala zniszczona :facepalm: dlatego zreszta nie stawiam wielkich liter w tym poscie bo nie moge znalezc shifta w pokoju :D tak samo mialem jakis czas temu jak zagralem sobie sesje turniejowa i wygralem jeden turniej. no spoko fajnie, ale pamietam ze odrazu pojawialy sie w mojej glowie mysli takie jak; kurde szkoda ze nie wygralem tego drugiego turnieju co bylo wiecej kasy do wygrania :ayfkm: wychodzi na to ze mam jakas chora ambicje ze nawet jak jest ogolnie dobrze to jest zle bo mogloby byc lepiej i jestem ciagle nie zadowolony. zauwazylem ze mysle w ten sposob nie tylko o pokerze ale w innych dziedzinach zycia tez tzn ciagle mi malo. tez tak macie ?( z jednej strony to jest zaleta ze ciagle chce wiecej ale momentami to troche przesada...


Odpowiedz
Cytat
12 odpowiedzi
MightySparow
Dołączył: 03.02.2011

Hejt inc.


Odpowiedz
Cytat
medzikone
Dołączył: 07.07.2008

Przyjdzie gorszy okres i będziesz wkurzał się na siebie, że nie odszedłeś od stołu w dobrym momencie


Odpowiedz
Cytat

Ten wykres to jeszcze nic, forum gorsze rzeczy widzialo :D


Odpowiedz
Cytat
lukasz189 Autor wątku
lukasz189
Dołączył: 24.11.2010

Napisane przez intezik
Ten wykres to jeszcze nic, forum gorsze rzeczy widzialo :D

A czy ja mowie cos ze ten wykres jest jakis niezwykly? niema w nim nic dziwnego. wstawilem go tylko zeby mniej wiecej lepiej bylo zrozumiec o co mi chodzi. sam mialem gorzej wiele razy. dobra usune go bo kazdy patrzy tylko na obrazek :D


Odpowiedz
Cytat
erefkey
Dołączył: 23.09.2011

Jesteś perfekcjonistą ?


Odpowiedz
Cytat

Kiedy wydaje Ci się, że było dobrze, ale mogło być lepiej, to powiedz sobie, że równie dobrze mogło być gorzej niż dobrze.. Mi pomaga. :D


Odpowiedz
Cytat

Może w młodości rodzice Cię nie doceniali. Co byś nie zrobił to czułeś, że nie spełniasz pokładanych w Tobie nadzieji. Nie chwalili Cię a jak coś nie wyszło to zawsze ganili? Coś się zgadza?


Odpowiedz
Cytat
ninusss
Dołączył: 28.06.2009

w dazeniu do lepszych wynikow nie ma nic zlego. problem pojawia sie gdy w razie nawet minimalnej porazki wlacza ci sie agresja i frustracja, mysle ze to mozna leczyc


Odpowiedz
Cytat
szprotex
Dołączył: 23.11.2010

czytaj moją sygnaturkę :)


Odpowiedz
Cytat
2morepain
Dołączył: 08.10.2011

wydaje mi się że to o czym piszesz to nie jest ambicja, a raczej brak cierpliwości - Ty chciałbyś już, teraz, zaraz, tymczasem jak ktoś gdzieś napisał poker to gra dla cierpliwych ...

zmień nastawienie, albo hobby bo takie reakcje jak rozwalanie klawiatury w reakcji na jakąś tam kartę szybko mogą doprowadzić Cię do sporych problemów jeżeli nad tym nie zapanujesz - i wcale nie chodzi mi o grę w pokera


Odpowiedz
Cytat
lukasz189 Autor wątku
lukasz189
Dołączył: 24.11.2010

Napisane przez erefkey
Jesteś perfekcjonistą ?

?(

Napisane przez 1SHAFT1
Może w młodości rodzice Cię nie doceniali. Co byś nie zrobił to czułeś, że nie spełniasz pokładanych w Tobie nadzieji. Nie chwalili Cię a jak coś nie wyszło to zawsze ganili? Coś się zgadza?

Na swoich rodzicow to nie moge zlego slowa powiedziec. Duzo wymagali odemnie zawsze ale jak widzieli ze cos nie wyszlo mimo tego ze sie staralem to nie bylo problemow. Jak zaczalem ogladac filmiki z mindsetu po wyrobieniu zlota to zdalem sobie sprawe ze to samo mi tlumaczyl moj ojciec wczesniej w niektorych sprawach :]

Napisane przez ninusss
w dazeniu do lepszych wynikow nie ma nic zlego. problem pojawia sie gdy w razie nawet minimalnej porazki wlacza ci sie agresja i frustracja, mysle ze to mozna leczyc

Napisane przez 2morepain
wydaje mi się że to o czym piszesz to nie jest ambicja, a raczej brak cierpliwości - Ty chciałbyś już, teraz, zaraz, tymczasem jak ktoś gdzieś napisał poker to gra dla cierpliwych ...

zmień nastawienie, albo hobby bo takie reakcje jak rozwalanie klawiatury w reakcji na jakąś tam kartę szybko mogą doprowadzić Cię do sporych problemów jeżeli nad tym nie zapanujesz - i wcale nie chodzi mi o grę w pokera

Ogolnie jestem nerwowa osoba i przyznaje to ze zawsze bylem. Na poczatku jak zaczynalem na NL2 w marcu 2011 to wtedy mnie kazdy bad beat tiltowal praktycznie i byla masakra jak pewnie u wielu poczatkujacych graczy. Od tamtej pory wydaje mi sie jednak ze zrobilem spory postep. Nie zdarzalo mi sie juz dlugo wpadac w taka zlosc jak teraz, nawet kiedy mialem sesje po -10BI. Mialem nawet gdzies kartke napisana ktora czytalem sobie przed kazda sesja zeby sie dobrze nastawic. Nawet mi rodzice mowili ze widac po mnie ze duzo spokojniejszy sie zrobilem i opanowany. Bede musial wrocic do tej metody bo pomagalo mi bardzo. Jeszcze jak nie dostaje rak nie trafiam w boardy to tam spoko. Gorzej sie dzieje jak np żre fajnie sesja zajebista, trafiam seta na retarda stolikowego, stakujemy sie na flopie i dostaje suckouta :rage: Dlatego zalozylem ten temat wlasnie zdenerwowany jeszcze po sesji. Bede musial jeszcze raz sobie poogladac filmiki mindsetowe bo wychodzi na to ze nie pozbylem sie problemu tylko poprostu jestem teraz wiecej w stanie wytrzymac i sie ogarnac zamiast wyzywac sie na klawiaturze czy innych przedmiotach bo to nic nie daje, a nowa klawiatura kosztuje (kolejny -1BI :D). Jestem results oriented widac dalej tylko ze troche mniej niz kiedys.

Hobby nie mam zamiaru zmieniac bo holdem jest zajebisty i uwielbiam grac :f_love: Trzeba poprostu popracowac nad soba i sie ogarnac. To samo sie tyczy tego ciaglego narzekania na wyniki bo to bez sensu. Pod wplywem emocji i zlej sesji widac zalozylem ten temat :]


Odpowiedz
Cytat
variat
Dołączył: 06.05.2010

zakladam go jak chyba wiekszosc ludzi bo jestem po najgorszej sesji mojego zycia. moze nie byla ona najgorsza dla mojego bankrola ale dla mojej psychy napewno. nie przegralem duzo ale zostalem ostro pojechany sporo razy sytuacjami w ktorych mialem 80/90procent szans na zwyciestwo i przegrywalem

Przypomne Ci znana juz historie z zycia Jordana. Gdy wylecial ze szkolnej druzyny w kosza, uwazal, ze to najgorsze co go moglo spotkac w jego karierze. Po latach mowi, ze to bylo najlepsze, co go moglo spotkac i dzieki temu zdarzeniu zostal pozniej koszykarzem wszechczasow.

Powiedz, wiesz jaki masz cel? Co chcesz osiagnac i gdzie byc za 2 lata w kontekscie pokera? Jesli nie, to polecam Ci filmiki Leszka o tej tematyce.

W kontekscie paru lat najlepsza sesja to bedzie ta, z ktorej sie mogles najwiecej nauczyc, bo tylko to ma znaczenie w longurnie (byc moze to wlasnie ta sesja?). Sesja, w ktorej wygrales 3 BI i nic sie nie nauczyles, nie ma kompletnie znaczenia. I tak za 2 lata chcesz grac 5 limitow wyzej, wiec nawet 20BI teraz jest kompletnie nieistotne w porownaniu z tym, czego masz okazje sie nauczyc. Przestan patrzec pod nogi, a spojrz 50 krokow przed siebie.

jestem chyba za bardzo ambitny, chciwy a przez to ciagle niezadowolony ze swoich wynikow

Za tym stoi przekonanie, ze nie jestes wystarczajac dobry. Spieszy Ci sie w realizacji tych wszystkich rzeczy i chcesz zdobywac coraz wiecej, bo sadzisz, ze w tym odnajdziesz potwierdzenie swojej wartosci. Nigdy nie bedziesz zadowolony ze swoich wynikow, bo tu nie chodzi o wyniki. Tu chodzi o emocje, jakie one Ci daja. A emocje maja to do siebie, ze sie do nich przyzwyczajasz, tzw habituacja.

Znajdz inny wskaznik swojej wartosci. Wyniki Cie nie definiuja, wyniki sa tylko wynikami.

chodzi o to ze przykladowo jak wygram 100dolcow to jestem nie zadowolony bo moglem wygrac 200

uczucie braku. gwarantuje Ci, ze jakbys wygral 200, to bys nie byl zadowolony, bo mogles wygrac 300. i tak do miliarda dolarow i jeszcze wiecej. Wygrales 100 dolarow, a mogles nic nie wygrac. Co za roznica ile teraz wygrales? Znowu wroc do tego, gdzie zmierzasz, jaki jest Twoj cel. Zastanow sie nad tym, czego sie mozesz nauczyc dzieki tej sytuacji, a nie ile wygrales dolarow.

tak samo teraz jestem wkurw..ny bo w ostatniej sesji powinienem wygrac sporo bi a nie wygralem bo ostro mnie pojechaly bad beaty glownie z totalnymi retardam

Jak powinienes wygrac, jak nie wygrales? Powinno sie stac dokladnie to, co sie stalo, nic innego. Przestan takie pierdoly sobie opowiadac.

Powinienes dostac te badbeaty i powinni z Toba wygrac te wszystkie rozdania. Powinni dlatego, ze pozniej powienines sie znalezc na tym forum. Powinienes sie tu znalezc, bo wlasnie sie tu znalazles. I teraz powinienes przeczytac ode mnie, ze to wszystko sie powinno stac, bo dzieki temu masz okazje popracowac nad soba, bo masz mase leakow w mindsecie i to swietny moment zeby cos z tym zrobic. A wiesz dlaczego powinienes to wlasnie przeczytac? Bo wlasnie to robisz. Ciagle dostajesz to, czego potrzebujesz. Bierz to wszystko i rosnij.

ogolnie wynik w tym miesiacu jest bardzo dobry bo wychodzi 13bb/100 ale ja jestem nie zadowolony ciagle bo przeciez powinno byc wiecej.

belkot

z drugiej strony przeciez jak juz teraz ochlonalem i w miare trzezwo mysle gdyby oni nie grali w taki sposob jak graja to bym nie wogole nie wygrywal.

pierwszy sensowny wniosek

dzisiaj szczegolnie juz nie wytrzymalem i po ktoryms z kolei bad beacie klawiatura od kompa zostala zniszczona

ijo, ijo, rzeczywistosc znowu podsuwa Ci wskazowke

wychodzi na to ze mam jakas chora ambicje ze nawet jak jest ogolnie dobrze to jest zle bo mogloby byc lepiej i jestem ciagle nie zadowolony. zauwazylem ze mysle w ten sposob nie tylko o pokerze ale w innych dziedzinach zycia tez tzn ciagle mi malo. tez tak macie z jednej strony to jest zaleta ze ciagle chce wiecej ale momentami to troche przesada...

Cofnij sie do poczatku postu.


Odpowiedz
Cytat