Przejdź do forum
Art: Solving Proble...
 
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] Art: Solving Problems by Giving Up

25 Posty
6 Użytkownicy
0 Reakcje
1,436 Wyświetlenia
ilidek Autor wątku
ilidek
Dołączył: 06.07.2010

Tez nie moge sie do konca zgodzic. Uwazam ze intuicja nie pochodzi z logiki. Inuicja wg mnie polega na korzystaniu z Twoich podswiadomych zasobow. Kazdej sekundy dociera do nas nawet kilka milionow informacji - swiadomie jestesmy w stanie zarejestrowac 7-9 a max skupic sie na 1-2. Natomiast cala reszta jest wylapywana przez Twoja podswiadomosc i potem np siedzisz przy stoliku i slyszysz jak podswiadomosc podpowiada "fold". Nie wiesz jak, nie wiesz czemu ale Twoja podswiadomosc zdazyla przetworzyc cos do czego mozesz nie miec swiadomego dostepu ale podswiadomosc zarejestrowala juz dziesiatki identycznych linii i zawsze ktos pokazywal sie z top rangem.

Czyli wierzysz w fotograficzne czytanie i inne tego typu rzeczy?

Akrurat wczoraj ogladalem wiec skorzystalem z okazji poza tym staram sie jak moge walkowac na forum temat modelowania. Ludzie ida do kina na film jak smerfy - smieja sie - wychodza i mowia fajne - to byl tylko film. Ja wole sie posmiac i jeszcze sie czegos nauczyc a madrzy rezyserzy zawsze w bajkach przemycaja sporo fajnych rzeczy

Z Hawajczykami zgoda, problem w tym ze ich nigdy na oczy nie widzialem. Smerfow tez nie ale chociaz na ekranie

Nie no spoko skoro smerfy do Ciebie bardziej przemawiają _biggrin: Ja nistety albo stety mam przekonanie że jako facet lubię oglądać głównie seks i przemoc. Czasem obejrzę coś innego ale jak jest dużo seksu i przemocy to prawie zawsze film mi się podoba, jak są awatary, planety małp czy inne tego typu rzeczy to myślę, Boże jak można się tym zachwycać :facepalm:


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Czyli wierzysz w fotograficzne czytanie i inne tego typu rzeczy?

Nie wypowiadam sie na tematy na ktorych sie nie znam a o fotograficznym czytaniu nie mam zielonego pojecia. Hehe napisalem o podswiadomosci a poleciales od razu z haslem czyli wierzysz w foto czytanie:D Przeciez czytajac doslowanie moja wypowiedz nie ma tam nawet slowa o szybkim czytaniu:D

W kazdym razie wierze w to ze moja podswiadomosc jest w wielu sytuacjach madrzejsza od mojego intelektu. Nie mam na to zadnego wytlumaczenia ale po prostu wiem ze tak jest - tak to dziala u mnie:)

Nie no spoko skoro smerfy do Ciebie bardziej przemawiają shark biggrin Ja nistety albo stety mam przekonanie że jako facet lubię oglądać głównie seks i przemoc. Czasem obejrzę coś innego ale jak jest dużo seksu i przemocy to prawie zawsze film mi się podoba, jak są awatary, planety małp czy inne tego typu rzeczy to myślę, Boże jak można się tym zachwycać Facepalm

Haha czyzby przekonanie na temat tego co moze byc interesujace:D rozwoj holistyczny sie klania. Ja staram sie uczyc zawsze i w kazdym momencie. A co do smerfow to dawno sie juz tak w kinie nie ubawilem:) Mam nature optyisty lubie sie cieszyc tym co jest i mi akurat nie robi czy to smerfy czy przygody Jasona Bourne'a.


HTAndrzej5
Dołączył: 28.01.2007

Napisane przez lechrumski

Napisane przez HTAndrzej5
Jedna uwaga odnośnie otwarcie na emocje: imo intuicja nie ma za wiele wspólnego z emocjami. Intuicja to nadal wyciąganie logicznych wniosków na podstawie dostępnych informacji, tylko na poziomie podświadomym.
Emocje, nawet pozytywne, w mniejszym lub większym stopniu hamują nas w dziedzinach, w których liczy współzawodnictwo. Zaburzają naszą percepcje rzeczywistości. Negatywne utrudniają podejmowanie logicznych decyzji, a pozytywne zmniejszają "głód" sukcesu.

Tu akurat mam inne zdanie bo umowmy sie prezentujemy tu swoje opinie:) Wyparcie emocji ma swoje dobre i zle strony. Ja, przede wszystkim jako czlowiek nie chcialbym wypierac ze swojego zycia przezywania emocji. Inna sprawa jest taka ze jak pojawia sie emocja rozumiana jako negatywna to zawsze staram sie zrozumiec jakie moje przekonania spowodowaly jej powstanie i popracowac nad tym. Tym niemniej akceptuje to co jest. To oczywiscie kwestia indywidualna i kwestia wyboru kazdego z nas ale ja akurat nie wyobrazam sobie wywalenia z zycia emocji.

Wszystko co napisałem opieram na własnym doświadczeniu i obserwacjach :)
Zawsze wydawało mi się, że cały myk w "zarządzaniu" emocjami polega na tym, by nie odcinać się od nich absolutnie, tylko nauczyć się je wyłączać i stosować to tylko w określonych, wymagających tego sytuacjach. Nie wiem jak to opisać, chodzi mi o taki inny stan świadomości.
Wydaje mi się, że cześć sportowców przechodzi trochę podobną przemianą stając do rywalizacji, dodatkowym triggerem w takich sytuacjach pewnie jest adrenalina, ale musi to być do pewnego stopnia wytrenowana umiejętność.

Nie wiem na ile to możliwe, bo jestem na razie na etapie przechodzenia na "ciemną stronę mocy" - w stronę logiki zamiast emocji (w określonych sytuacjach, czy tylko - to się okaże ;) ). Jest to bardziej moja wizja tego zjawiska niż opis z doświadczenia.


ilidek Autor wątku
ilidek
Dołączył: 06.07.2010

Nie wiem na ile to możliwe, bo jestem na razie na etapie przechodzenia na "ciemną stronę mocy" - w stronę logiki zamiast emocji (w określonych sytuacjach, czy tylko - to się okaże ). Jest to bardziej moja wizja tego zjawiska niż opis z doświadczenia.

Szkoda, że nie można się wymieniać bo ja wracam z tamtej strony żeby zobaczyć jak się czuje człowiek ;)


lechrumski
Dołączył: 21.12.2008

Nie wiem na ile to możliwe, bo jestem na razie na etapie przechodzenia na "ciemną stronę mocy" - w stronę logiki zamiast emocji (w określonych sytuacjach, czy tylko - to się okaże ). Jest to bardziej moja wizja tego zjawiska niż opis z doświadczenia.

Andrzeju to nie jest tak ze to jest ciemna strona mocy. I logika i emocje maja swoje plusy i minusy. Chcac miec dostep do pelni daze do tego zeby korzystac z obu:) Korzystanie z logiki nie bylo dla mnie zadnym wyzwaniem wiec teraz pracuje nad emocjami zeby uzyskac balans