Hej, problem jaki u siebie znalazłem jest nastepujący:
W stt sng (6-9os), gdy widze szalejącego nabudowanego fisha po przejsciu do HU nie gram nashem tylko wale any2 bez względu na stack.
Gram tak ponieważ wcześniejsze akcje, w trakcie których limpmaster został nabudowany via runner runner etc. robia mi w głowie przeświadczenie 'to jego turniej i tak mu da, wiec szkoda czasu, lepiej odpalić następny'.
Akceptuje ryzyko, nie zwalam winy na soft, nie wkurzam sie na 27<kq, gram swoje jak apoel z wisłą ;-), ale nabudowany fishak w finale zamiast mnie cieszyć, że go ogram niszczy mi ROI.
Jak to wyleczyć?