Przejdź do forum
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] Sens gry Fixed Limit

9 Posty
6 Użytkownicy
0 Reakcje
1,814 Wyświetlenia

Słuchajcie, Fixed Limit to głównie matematyka, to wiemy wszyscy.

Można pocisnąc micro stawki bo tam ludzie faktycznie mają gdzieś oddsy i takie tam.

Ale jak zaczynamy grać już low/middle limits to większość ogarnia już tą całą matematykę pokera. Wszyscy mamy statsy, fold equity, oddsy outsy, etc.

Zbudowałem sobie jakiś tam bankroll na 1/2$ i blokada. 90% rąk jest takich, że ja, jak zarówno mój przeciwnik mamy pozytywną matematykę na grę danego handa.

Prosty przykład. Mam handa QQ na flopie Q72 z 2 kartami w kolorze. Cont bet, przeciwnik call. On ma flush draw. Ja mam 65% equity na wygranie ręki, on 35% ze swoim flush draw, ale i tak będzie callował, bo pula na stole zwykle mu na to pozwala. I teraz mamy flipa. On robi dobrze i ja robie dobrze.

A river zrobi dobrze tylko jednemu z nas. Taka gra to przecież czyste trzepanie rake'u dla roomu. Oczywiście są jacyś tilterzy, na których coś tam zarobimy od czasu do czasu, ale to zwykle nie starczy nawet na pokrycie rake'u w long runie. Rakeback jest przecież ok. 20%. Poza tym przecież nikt z nas nie może powiedzieć, że nigdy nie tiltuje, bo to robimy wszyscy.

Czy oby nie jest tak, że jest tak duża grupa ogarniających, że ta gra mija się z celem?

Wiem, że było już pewnie kilka tematów typu 'FL is dead' ale mam nadzieję na jakieś racjonalne argumenty przeciwko mojej tezie.


8 odpowiedzi
grabarz666
Dołączył: 07.10.2008
BlackMember

No ale o czym Ty mówisz? Nie spotkałeś fisha na 1/2? Jest ich mnóstwo na tym limicie i wyżej również. A przecież nad większością TAG-ów można wypracować pewną przewagę, być może czasami minimalną, ale jednak.

P.S. Zauważyłem, że im sami jesteśmy lepszymi graczami tym łatwiej przychodzi nam "identyfikacja" fishów :] Dlatego też polecam jednak głównie skupienie się na swojej grze.


_Anonymous_ Autor wątku
_Anonymous_

Wiadomo, że na tych limitach można być na plus. Ale gra, że po miesiącu zdajesz sobie sprawę, że zarabiałeś 2$/h jest wg mnie lekką porażką.

Ja Was szczerze pytam, czy któryś z Was wyrabia sensową kasę.

A dobry TAG to z całym szacunkiem i nad nami może mieć tą lekką przewagę.

Poza tym lekka przewaga nie sprawia, że po rake'u jesteś na plus, to jest mój point.

A co do fishy to wg mnie nie możemy mówić, że jest ich mnóstwo. Myślę, że na 7 dobrych TAGów jest ich przeciętnie 2. A to też nie są fishe jak z micro stakes, że CAP z middle pair.


Szkoda, ze masz brazowy status, poczytalbys nieco sekcji zloto, to bys zrozumial, ze mozna miec ogromny edge nad gosciem, ktory tylko umie liczyc outy.

Napisane przez grabarz666
A przecież nad większością TAG-ów można wypracować pewną przewagę, być może czasami minimalną, ale jednak.

Mozna, ale jak TAG jest dobry, to ta przewaga nie pokryje rake, wiec gra z 3-4 mocnymi TAGami, ktorzy graja EV+ przy stole jest EV- i zawsze bedzie. Nie sztuka rozkminiac jakby tu rozgryzc TAGa i zbudowac sobie minimalny edge - sztuka to znalezc taki stol, gdzie ten edge bedzie spory i bedzie mozna budowac solidny winrate.

Co do limitu 1/2: od paru dni zaczalem regularnie grac na 2/4, z limitem 1/2 rowniez meczylem sie dosc dlugo. To co odczuwasz, czyli brak mozliwosci bycia na + na danym limicie jest charakterystyczne dla kazdego przejscia limit wyzej, ja mam podobnie na 2/4, ale glownie z tego wzgledu ze cholernie trudno o dobre stoliki :D Na 1/2 gralem na FTP, teraz przeszedlem na P* gdzie pomimo iz staram sie grac mozliwie jak najwiecej 2/4, to nie moge sobie odmowic gry na 1/2, ktory jest dla mnie teraz mega zyskownym limitem - szczegolnie jak mam problem z dobrymi stolami na 2/4. Na low limits liczenie oddsow juz jest tylko jednym z wielu elementow gry, powoli zaczynaja grac istotna role ready, staty, balansowanie linii gry, a nawet Twoj image. FL to nie tylko matematyka, a nawet jesli w glownej mierze, to jedynie jej elementem niewielkim jest liczenie outs&odds ;)


_Anonymous_ Autor wątku
_Anonymous_

No tak, faktycznie mój skill może być jeszcze kiepawy. Ja mam w głowie chyba zbyt prosty obraz Fixed Limit wynikający z niewiedzy. Próbuję ogarniać tę grę nie tylko z PokerStrategy ale również z innych źródeł, ale mimo wszystko chyba przeniosę się na miesiąc na Party, na którym mam konto powiązane z PS, żeby wyrobić jakiś sensowny status i ogarnę arty oraz filmy.

Z jednej strony mam obraz kilku dobrych graczy (przykład najbardziej z krwi i kości to peterson), którzy przecież dają radę robić dobry zysk z tej gry, a z drugiej strony jest tabun ludzi, którzy są niezłymi graczami, a jednak ich wykresy zysków ratuje rakeback i to właśnie budzi moje wątpliwości.


mcmoe
Dołączył: 11.04.2006
PokerStrategist

Napisane przez GSHA00013745
Prosty przykład. Mam handa QQ na flopie Q72 z 2 kartami w kolorze. Cont bet, przeciwnik call. On ma flush draw. Ja mam 65% equity na wygranie ręki, on 35% ze swoim flush draw, ale i tak będzie callował, bo pula na stole zwykle mu na to pozwala. I teraz mamy flipa. On robi dobrze i ja robie dobrze.

za prosto myslisz: to nie jest coinflip.

z kazdego dolara ktory wchodzi na flopie do puli ty wygrywasz 65%. ty wykladasz 1$ i przeciwnik 1$. z tego ty wygrywasz 1,30$ a przeciwnik 0,70$. na flopie masz EV=1,30$ za kazdego 1$ ktory wchodzi.

przeciwnik moze miec co prawda dochodowe sprawdzenie na flopie dla tego ze pula jest juz duza i jego inwestycja w porownaniu do mozliwej wygranej pozwala na to, ale twoj EV zawsze bedzie wiekszy od EV przeciwnika w tej sytuacji.

przeciwnik dopiero zaczyna robic bledy jak jego akcje maja EV mniejszy od 0$. przeciwnik ale nie koniecznie musi robic bledy matematyczne zeby poszczegolna sytuacja byla bardziej oplacalna dla ciebie niz dla niego.

niestety duza ilosc takich nie-negatywnch zagran powoduje duze swingi ktore sie szczegolnie w fixie i PLO widzi.


klz03
Dołączył: 21.06.2009
BlackMember

Dodam swoje 3grosze. Fixed jest moim zdaniem bardzo dochodową odmianą pokera tylko dość trudną. Trzeba ogarnąć wiele rzeczy, nauczyć się wielu standardowych zagrań, czytania przeciwnika, marginalnych ( ale dochodowych! ) calldownów itp.
Poświęciłem mnóstwo czasu na naukę gry, arty, filmy, forum, a i tak ciągle uważam, że mój skill jest poor, co można wywnioskować z rozdań które wklejam na forum. Jednak popracowałem nad psychiką, koncentracja i ogólnym nastawieniem do gry i widzę znaczną poprawę. Radość z gry jest większa kiedy uda się wyłapać blef, albo scalldolnowac jakiś crap rywala. Ale do tego potrzebne jest skupienie podczas gry, baczne obserwowanie rywali i pisanie notatek. To wszystko daję nam przewagę nad rywalami, którą trzeba cały czas pogłębiać poprzez doskonalenie swojego skilla.

W ogóle to nie wyobrażam sobie gry FL SH na 0,5/1 i wyżej bez wyuczonych w 100% artów ze srebra, nie wspominając już o złocie. Gold status dla SH na 1/2$ to IMO OBOWIĄZEK!

Polecam nie skupiać się na wygrywaniu kasy tylko na poprawnej grze +EV i ciągłym uczeniu się. Efekt przyjdzie sam, szybciej niż Ci się wydaje.

Powodzenia i życzę sporo cierpliwość, bo dla fixedl limit jest ona niezbędna.


damianpat
Dołączył: 20.12.2007
BlackMember

Napisane przez Danny917
Szkoda, ze masz brazowy status, poczytalbys nieco sekcji zloto, to bys zrozumial, ze mozna miec ogromny edge nad gosciem, ktory tylko umie liczyc outy.

Napisane przez grabarz666
A przecież nad większością TAG-ów można wypracować pewną przewagę, być może czasami minimalną, ale jednak.

Mozna, ale jak TAG jest dobry, to ta przewaga nie pokryje rake, wiec gra z 3-4 mocnymi TAGami, ktorzy graja EV+ przy stole jest EV- i zawsze bedzie. Nie sztuka rozkminiac jakby tu rozgryzc TAGa i zbudowac sobie minimalny edge - sztuka to znalezc taki stol, gdzie ten edge bedzie spory i bedzie mozna budowac solidny winrate.

Co do limitu 1/2: od paru dni zaczalem regularnie grac na 2/4, z limitem 1/2 rowniez meczylem sie dosc dlugo. To co odczuwasz, czyli brak mozliwosci bycia na + na danym limicie jest charakterystyczne dla kazdego przejscia limit wyzej, ja mam podobnie na 2/4, ale glownie z tego wzgledu ze cholernie trudno o dobre stoliki :D Na 1/2 gralem na FTP, teraz przeszedlem na P* gdzie pomimo iz staram sie grac mozliwie jak najwiecej 2/4, to nie moge sobie odmowic gry na 1/2, ktory jest dla mnie teraz mega zyskownym limitem - szczegolnie jak mam problem z dobrymi stolami na 2/4. Na low limits liczenie oddsow juz jest tylko jednym z wielu elementow gry, powoli zaczynaja grac istotna role ready, staty, balansowanie linii gry, a nawet Twoj image. FL to nie tylko matematyka, a nawet jesli w glownej mierze, to jedynie jej elementem niewielkim jest liczenie outs&odds ;)

nie zgadzam sie stol z jednym dwoma fishami moze byc bardzo dochodowy
czesto tadzy luzuja gre zeby izolowac donka, gubia sie troche wobec jego open limpow etc

musisz to obserwowac i tez grac pod donka i nie oddavac value tagom


grabarz666
Dołączył: 07.10.2008
BlackMember

Napisane przez GSHA00013745
Wiadomo, że na tych limitach można być na plus. Ale gra, że po miesiącu zdajesz sobie sprawę, że zarabiałeś 2$/h jest wg mnie lekką porażką.

Ja Was szczerze pytam, czy któryś z Was wyrabia sensową kasę.

Jeśli grasz na 1$2 to Twój godzinowy winrate powinien być już zdecydowanie wyższy. Być może po prostu jeszcze nie opanowałeś tego limitu. Podaj jakieś szczegóły - ilość rozegranych rozdań, winrate, ile grasz stołów etc.

Co do zarobków w fixed limit to sam możesz poczynić dokładne obliczenia, uwzględniające rakeback, gracza wygrywającego 1BB/100, 1,5BB/100 albo 2BB/100 na poszczególnych limitach. Przykładowo:

limit: 2$4
winning player: 1.5BB/100
rake: 2.59 BB/100
rakeback: 27%
hands per hour: 300

[1.5BB+(2.59BB*0.27)]*(300/100)*4$*2.8zł=73.89zł

Myślę, że taki winrate jest osiągalny dla większości rozgarniętych graczy fixed limit, wystarczy poznać podstawy tej gry i rozegrać trochę rąk.