Napisane przez tigerek73
Chudy, tym razem nie piszę o sobie i o swoim pechu. Tak mnie po prostu naszło , że życiem kieruje czasem ślepy los i nie wszystko możesz wziąć w swoje ręce. Nie na wszystko masz wpływ, oczywiście na to co nie masz wpływu nie powinieneś reagować tylko przyjąć i koniec.Ogólnie to bierze się to stąd , że najpierw miałem nieprzyjemność poznać problemy chorych na serce potem kręgosłup i choroby z tym związane,a teraz rak. Zaczynam patrzeć i cieszyć się bardziej z tego co mam , a nie bujać w obłokach i marzyć o gruszkach na wierzbie. Każdego dnia nie wiadomo co nas spotka, nawet nie wiem czy jutro coś tu napiszę , bo może mnie nie być.
Przestałem narzekać w pokera , bo mam to czego chcę , a chcę mało. Jak w życiu, dom , samochód , kochaną rodzinę i wakacje co roku . Najważniejsze zdrowie, ten kto zdrowy nie docenia jego braku.
Naprawdę przeszedłem niezłą metamorfozę jeśli chodzi o pokera, wkurwiam się ale to już nie to co kiedyś. Przyjmuję na klatę pecha czy jak kto tam zwał, wariację itp. Gram bo lubię i tyle.
Tygrys ... po pierwsze walisz tekstami jak z tanich piosenek .. i myślę, że każdy wie, że trzeba się cieszyć życiem, bla bla bla .. problem w tym, że bardzo dużo ludzi po prostu nie potrafi. Są tak pozamykani w swoich wyborach, i mają tyle silnych przekonań, że nawet nie dopuszczają do siebie innych możliwości. Do tego dochodzi wygoda, chęć utrzymania obecnego status quo itd itp. Inni lubią się bez przerwy użalać nad tym jak to życie dało m w młodości w kość i to tak bardz wpłynęło na nich, że są teraz tu gdzie są. Tylko, że oni wszyscy nie dostrzegają jednej rzeczy .. to co się będzie działo za 10 min zależy tylko od nich.
Uświadomię Ci coś .. na świecie choruje bardzo dużo ludzi, głoduje, zabijają się .. wystarczy pooglądać telewizję (zdecydowanie odradzam). Pytanie jaki to ma wpływ na Twoje życie ? Chcesz im pomagać ? .. jak nie .. to takie za przeproszeniem pieprzenie jak to wszędzie jest źle. Oczywiście, że złe rzeczy spotykają ludzi problem w tym jak sobie z tym radzą. Jedni zaczną biedować jak to ich los jest zły, opieka zdrowotna do dupy .. inni wezmą się za siebie i zrobią wszystko żeby wyzdrowieć. Nie mamy wpływu na to czy pier.. .nas jutro cegła, albo czy nie dostaniemy nożem od gościa, który ma psychozę .. ale do k. nędzy po co się martwić czymś na co nie mamy wpływu.
Kompletnie się z Tobą nie zgadzam, że takich dobrych ludzi dotykają nieszczęścia, a tych złych to nie .. kurcze skąd ty masz te statystyki. Myślę, że średnia się zgadza i żadna z grup nie jest tutaj faworyzowana.
Więc Tygrys przestań tutaj prezentować postawę zblazowanej osoby bez chęci ruszenia 4 liter i nie zarażaj innych bo może są tutaj przyśli pro fix'a, którym jak pomieszasz w głowie pseudo psychologią (jakbym sam tego nie robił :)) to sobie dadzą spokój i zdecydują grindować 0.05/0.1 do końca życia. Tobie wystarcza bo zamknąłeś się w pewnym "komfortowym kąciku". Nie zastanawiałeś się, że niektórzy robią to dla innych też celów niż kasa ? Może oni chcą poczuć dreszczyk rywalizacji, grać z dobrymi graczami i z nimi wygrywać ... poczuć, że pokonali kolejne poziomy ciężką orką.
