Napisane przez elvismichal
Damianie widzę, że Ci się zbiera na pisanie, więc może bloga byś założył?
(nie mówię tego złośliwie, fajnie się czytało i coś przeważnie się działo) Może to pozwoli odciążyć fix-cafe.
co do pracy, to na razie, nie, ale staram się myśleć przyszłościowo i poświęcić krótkoterminowe korzyści (poker i łatwa kasa) dla tych długoterminowych, czyli przyszłej kariery i bycia dobrym specjalistą
myślę, że jeśli w pokerze nie zarabia się minimum 2-3 razy tyle ile można w normalnej pracy, to nie warto, zwłaszcza, że teraz jest się w konflikcie z prawem
chętnie bym założył bloga, ale minusy są takie, że już nie jestem anonimowy i ludzie mnie znają w rzeczywistości, dlatego też nie byłoby jazdy po bandzie i kontrowersji jak to bywało wcześniej, no chyba, że założę, coś z innego konta
poza tym niestety już nie gram, brakuje mi tego, ale wolę w legalnej pracy, dostawać te 2000 brutto na razie, nie mieć stresu, mieć prestiż społeczny i się rozwijać
w pokera trzeba być dobrym, trzeba się rozwijać, trzeba włożyć w to dużo wysiłku i trzeba mieć zbudowany bankroll, myślę, że to jest jedna z większych przeszkód
niestety jakoś tak się wypaliłem, może to ze względu na sposób w jaki grałem, brakuje mi 15 000 do blacka i nie mogę tego zrobić, gram 15 minut, czuję się zmęczony, znudzony, chce mi się rzygać, ciągle to samo, ciągłe klikanie
staram się też chronić siebie, pamiętam swoje stany emocjonalne, gdy mi nie szło, gdy byłem na tilcie i szedłem wyżej się odegrać, ludzie z pewnym typem osobowości nie nadają się do pokera
głównie chodzi tu o brak pokory, wybujałe ego, zarozumiałość, przeświadczenie o swojej wyższości, wtedy nie chcesz się rozwijać, pielęgnujesz swoją głupotę tłumacząc się brakiem szczęścia i bad beatami
w momencie, w którym wiedziałem już, że kończę karierę, że zostało mi kilkaset godzin, zaczęło mi iść niespodziewanie dobrze, może dlatego, że wiedziałem po prostu, że muszę zrobić te kilka godzin dziennie
i robiłem to jak najlepiej można, wypoczęty, wyspany, dobrze odżywiony, dużo ruchu, gra tylko od 22 jak są najlepsze gry
no ale wtedy całe życie dopasowujesz do pokera, moje wyglądało tak gram od 22 do 3 w nocy idę spać 3 godziny, idę na zajęcia, wracam śpię do wieczora, ćwiczę i dalej gram
kierat, nie warto
jeśli nie robi się dużego volume, to ciężko zarobić względnie duże pieniądze, trzeba być bardzo, bardzo dobrym
mieć pasję, zapał, chęć do pracy, jak Kopoland
nie widziałem tak ciężko pracującej osoby
nie zastanawia Was to czemu on nie wrzuca tu bad beatów? miał takie swingi, które by sprawiły że byście osiwieli
ponad 1000 BB
tu jest jeszcze fajnie w tym fix cafe, czuję się tą społeczność, zamkniętą grupę, ale ostatnio PokerStrategia zaniedbała tworzenie społeczności i dlatego trochę nie chce mi się pisać bloga