Napisane przez klz03
Zapłacił 2 SB po to żeby zrzucić overcards i gshota do nuts?
Co to za słabość bet i call 3beta po capsie na preflopie na QTx boardzie ? to śmierdzi na kilometr.
Zresztą nie będę się spierał i na siłę udowadniał
to fix cafe przecież.
No offenc
Klz03 wiem, że znowu wychodzę na ignoranta, ale naprawdę uważam, że tak mogę zarobić najwięcej.
Ogólnie nie biorę niczego do siebie, nawet fajnie, że tworzy się jakaś dyskusja
Stół: Q♣T♥4♦
Equity Wygrana Podział
MP2 10.25% 9.97% 0.27% { KK+, AKs, AKo }
MP3 75.45% 75.45% 0.00% { QhQs }
CO 14.30% 14.03% 0.27% { TT, 44, KJs, QTs, KJo, QTo }
Masz rację, że on mi zapłaci z AK 2SB, ale jestem zdania, że wolę na flopie "stracić" 1SB, ale wiedzieć co on dokładnie ma.
Tak jak mówiłem z AK zagra mi tylko call, zaś z KK+ zagra mi raise, wiem na jakich kolejnych kartach mam się strzec.
Jakbym zagrał CAP na flopie nie wiedziałbym jak się zachować na turnie jak spadnie T, K lub A. Wtedy musiałbym zagrać na turnie b/c + cd. A tak skoro mi pokazał, że ma KK+ wiem, że spokojnie mogę grać c/r i aby do CAP, nawet jakby miał KK to moje equity wciąż wynosi 75% na turnie, na którym spadła dyszka. Jeśli ma AA moje equity rośnie do 80%.
Ale tak jak mówię, jeśli on mi pokaże siłę (KK+) na większość kart mogę zagrać c/r i złapać BB w trapa
Jestem zdania, że to jest dużo bardziej +eV zagranie tylko call na flopie niż CAP, bo dostaję naprawdę świetną informację o jego zakresie.
To jest mój tok myślenia i nie chodzi o to, że będę go bronił za wszelką cenę, po prostu argumenty, które podałeś mnie nie przekonują.
No offence