BB: $3.94 - VPIP: 49, PFR: 18, 3B: 2, AF: 1.8, Hands: 367
UTG: $1.72 - VPIP: 73, PFR: 18, 3B: 0, AF: 3.6, Hands: 33
MP: $3.84 - VPIP: 24, PFR: 5, 3B: 7, AF: 1.3, Hands: 131
CO: $2.09 - VPIP: 90, PFR: 23, 3B: 0, AF: 1.6, Hands: 30
BTN: $3.54 - VPIP: 36, PFR: 9, 3B: 0, AF: 0.8, Hands: 58
Hero (SB): $6.88 - VPIP: 15, PFR: 12, 3B: 4, AF: 3.8, Hands: 50609
Pre Flop: ($0.06) Hero is SB with T♠ T♦
2 folds, CO calls $0.04, BTN calls $0.04, Hero raises to $0.28, 1 fold, CO calls $0.24, BTN calls $0.24
Flop: ($0.88) K♣ 5♥ 9♦ (3 players)
Hero checks, CO checks, BTN checks
Turn: ($0.88) 3♣ (3 players)
Hero checks, CO checks, BTN checks
River: ($0.88) 2♦ (3 players)
Hero bets $0.34, CO calls $0.34, BTN calls $0.34
ostatnio przeglądałem staty kolesia który wygrał już 7000$ na NL4
nie mówię, że to jak on gra jest super, ale coś w tym jest, on ma cbet 40%
dlatego wydaje mi się, że często są sytuacje w których palę kasę na cbetach, biorąc pod uwagę, że 70% moich przeciwników to tacy grający czymś w granicach 50/10
no więc, tutaj mam dwóch takich co cbetem nie wyrzucę, niby mam fajnego pocketa, ale 2nd barrel na nich i tak bym nie grał, więc właśnie tutaj wydaje mi się że skoro odpuszczam na turn, to cbet nie ma sensu jeżeli przynajmniej jeden z nich zostanie, a zabawa z takimi fiszami w kombinowanie 2nd barreli bez pozycji mi nie odpowiada, wolę czekać na sytuacje czysto for value bo oni i tak się wypłacają
druga sprawa, że skoro wszyscy czekają na flopie, może powinienem próbować kraść już na turnie?