Sorki to nie jest 40% , z braku czasu walnąłem posta bez wcześniejszego przeczytania. Dałem mu zakres 50%/60%/70% co jest trochę przesadą bo średnio cs nie gra az tak złych rąk O co mi chodzi?
Jeśli powiedzmy cs ma vpip 70 i PFR 0 to po twojej izolacji , czasem coś zrzuci czyli powiedzmy sprawdzi twój raise z 60% a przeciwko takiemu zakresowi masz
Gracz 1: 50,822% QTo
Gracz 2: 49,178% 22+, A2s+, K2s+, Q2s+, J2s+, T2s+, 95s+, 85s+, 74s+, 64s+, 54s, A2o+, K2o+, Q5o+, J7o+, T7o+, 97o+, 87o, 76o
A to tylko przyjmując ze on zawsze zagra z tymi rękoma call, tak na prawdę on czasem zagra call z j4s a czasem zrzuci Q7s w zależności od weny.
W każdym razie twoje equity ledwo oscyluje naokoło 50% a to nie starcza nawet na opłatę rake.
W tym zakresie są prawie wszystkie suited ręce i tak dalej. Widać tutaj że twój raise jest marginalny , ja dla zasady izoluje QTs,QJs,QJo to już dla mnie ręce graniczne czasem z nimi izoluje czasem nie QTo sobie odpuszczam ona nie ma zadnego potencjalu na monstera a top pary jakie trafisz będą bardzo słabe.
Co do tych cbetów.
Nie można przyjmować że każdy twój przeciwnik na niskim limicie to calling station, np w rozdaniu które grałeś z AJo twój przeciwnik to loose aggressive czy nawet maniak a z nimi musisz uważać jeszcze bardziej.
Ja na jednego przeciwnika flopie zawsze gram cbet, jeśli to calling station czy inny gracz loose to stawiam co do flopa trochę większe wymagania np flop musi być suchy i musze mieć co reprezentować. Na 2 przeciwników gram cbeta tylko na naprawde ładnych flopach np K4s8s jest dla mnie boardem na którym gram cbeta na 2 przeciwników którzy potrafią zrzucić , a na flopie K72 gram nawet na 2 calling station i oni naprawdę zrzucają dość często żeby to było dochodowe.
W twoim przypadku grasz cbeta ze względu na to że masz overcards i gutshota więc tak jakby masz jeszcze equity w puli.
W arcie o cbetach nie jest napisane zeby odpuszczać zawsze cbeta przy calling station, chodzi tylko o to zeby brac swoich przeciwników pod uwagę i nie grac cbeta zawsze.