Grabbed by Holdem Manager
NL Holdem $0.05(BB) Replayer
SB ($5.02)
Hero ($5.10)
UTG ($5.53)
UTG+1 ($6.01)
CO ($10.34)
BTN ($6.70)
Dealt to Hero T♠ T♣
fold, UTG+1 raises to $0.20, fold, fold, fold, Hero calls $0.15
FLOP ($0.42) 7♣ T♥ 5♦
Hero checks, UTG+1 checks
TURN ($0.42) 7♣ T♥ 5♦ A♣
Hero bets $0.25, UTG+1 calls $0.25
RIVER ($0.92) 7♣ T♥ 5♦ A♣ Q♥
Hero bets $0.75, UTG+1 raises to $2.20, Hero raises to $4.65 (AI), UTG+1 calls $2.45
Spoiler
Hero shows T♠ T♣
(Pre 56%, Flop 95.2%, Turn 90.9%)
UTG+1 shows K♦ J♣
(Pre 44%, Flop 4.8%, Turn 9.1%)
UTG+1 wins $9.72
PRF na unka bez pozycji gram call. Na flopie łapie nutsowego seta, w dodatku flop jest całkowicie bezpieczny, dlatego zdecydowałem, że zagram ch/r. Gość gra check behind, na turnie spada A, dający ew, FD albo gutshota ale możliwe, że przeciwnik ma teraz TP, dlatego uderzam, mając nadzieję na reraise a wtedy wrzucam stacka. Dostaje call, co może sugerować, że oponent drawuje. Na river spada niefajna karta, KJ ma tutaj strita ale to jest jedyna ręka, która mnie bije, AA i QQ wykluczyłem z jego range. Bardziej spodziewałem się AQ, slowplayowanego AK, AJ ew. jakieś Qx. Stawiam kolejny bet i w tym momencie przeciwnik mnie przebija. Czy powinienem grać tutaj push, tak jak zagrałem, czy call byłby lepszy? I czy to slowplayowanie było ok czy lepiej by było od razu przejąć inicjatywę? Gdzieś popełniłem błąd w myśleniu albo rozegraniu?