Napisane przez xcinaz
Szybka analiza przy tych 3% które mu dałeś.
Preflop niech będzie, że call chociaż ja folduje. Daje mu te 3% które ty.
Flop: 7Q5hsd koleś betuje 13.79 do puli 44 czyli potrzebujesz ~24% żeby być b/e. Zakładając, że czeka JJ a pewnie robi to w 100% i betuje reszte to masz 48% ale czy zawsze betuje tam AK? Jeżeli czeka wszystkie AK to masz już tylko 20%. Nawet jeśli założyć, że uderza tam AK i czeka z nim nietrafionego turna to realizuje swoje ~23% equity na pozostałych 2 streetach i ten twój call na flopie przy założeniu, że poczeka trafionego turna/rivera jest b/e i to na jedyną rękę którą bijesz na flopie. Koleś na river wsunie głupie 3bb a sprawdzisz i już jest to dla niego EV+ z tym AK. Podsumowując wg mnie rozdajesz w ten sposób dużo $.
Z tym sie zgadzam. Problem w tym, ze rozpatrujesz jedna reke na danym flopie, a powinno sie rozpatrywac caly range. Tak mi sie wydaje.
Prawda jest taka, ze na sucharach Ah, Kh ,Qh, Jh jestesmy zawsze w dupie w tym spocie i zawsze mamy trudnosc w rozgrywaniu naszego range'u. Wynika to z tego, ze jego range po prostu miazdzy nasz range.
Napisane przez xcinaz
Niby masz na flopie top pare czyli jedną z lepszych rąk jakie możesz trafić a i tak jesteś w dupie ;/. Jeżeli nie chcesz mieć autoprofitu na sobie to raczej bym zmniejszył 3bet range na sb. Postarał się rozsądnie pozamieniać niektóre 3bety we flatcalle albo więcej rąk odpuszczał bo raczej te bottom twojego 3bet rangeu i tak nie jest jakieś mega profitowe a generuje takie sytuacje jak powyższa.
Tutaj juz sie nie zgodze.
Nie wiem jakie grasz stawki ale 3bet 16% to jest standard. Qjs to nie jest bottom mojego range'u, Q9s jest bottomem. To, ze przez 3% czasu dostane 4bet to nie znaczy, ze mam zmniejszac 3bet
bo przez 97% czasu tego 4bet'a nie dostane