kup se wreszcie tego PT4 jak jeszcze nie masz i zobacz jakie masz chip eV/gre bo ITM wiele nie mowi, a przynamniej nie za dokladnie czy dobrze grasz. mozesz miec 40% ITM a byc b/e bo trafiasz prawie same 2x, a mozesz miec 30% ITM i miec 10% ROI bo trafiles duzy multi.
Napisane przez XerofaN
kup se wreszcie tego PT4
wiem wiem, muszę kupić i w końcu to wszystko ogarnąć, żeby wiedzieć na czym stoje:f_thumbsup:
póki co nie mam weny na pisanie, granie i analizowanie to chyba przez te upały:f_cool:
Po ostrym wpierd%$u lipcowym na 7$ spinach, doczekałem się małej rekompensaty. Po powrocie z pracy czekała na mnie miła niespodzianka zapakowana w czerwoną torbę foliową. I już wiadomo co to może być:f_cool:

Paczuszka przyszła ekspresowo, do tego trafiłem z rozmiarem i bluza super leży. Materiał tez wydaje się bardzo spoko a bluza w dotyku całkiem przyjemna. Warto było wydać te 2,3k FPP na taki upominek:f_drink:
180cm, 80kg i wziąłem rozmiar "M". Rękawy i długość bluzy jest ok, natomiast w klatce jest na styk, nie jest obcisła ale też nie jest zbyt luźna. Zależy jak kto lubi, mi to pasuje. Jak by ktoś preferował luźniejsze to wiadomo że "L" była by lepsza. Wrócę z pracy to sprawdzę czy wymiary bluzy zgadzają się z tymi podanymi u nich na stronie w tabelce rozmiarów.
Ubiegły tydzień i część tego poświecił na sprawy mindsetowe, poleciało kilka filmów i kilka artykułów o byciu results oriented, generalnie o tilcie i podejściu do gry. Sporo wniosków i przemyśleń, które mam wrażenie że już w jakiś sposób wpływają na moje podejście i samą grę. Co prawda z graniem to jeszcze na razie za małe volume na wyciąganie wniosków ale motywacja jest i chęć bycia coraz lepszym.
Z tym byciem result oriented to naprawdę ciekawa sprawa i polecam każdemu chociaż "liźniecie" tematu.
Całe życie jesteśmy uczeni na koncentrowaniu się na wyniku, czy to w szkole, na studiach czy w pracy a nawet w życiu codziennym. Całe otaczające nas środowisko jest zorientowane na wynik, wszyscy dookoła są results oriented. I nie ma w tym nic złego... Każdy chce mieć jak najlepsze wyniki w szkole - lepiej mieć czerwony pasek na świadectwie niż na tyłku, na studiach nie ważne w jaki sposób zdawałeś egzaminy, czy ściągałeś czy się faktycznie nauczyłeś, liczy się ocena. Wiadomo, że lepiej mieć 4.5 niż 3.5 co by rodzice byli zadowoleni i można było się pochwalić indeksem. Były i chwile że nawet 3.0 dawało radość, ale nikt nie pytał w jaki sposób do tego doszliśmy, czy dużo nad tym pracowaliśmy ile włożyliśmy w to wysiłku, nikt nie ocenia zaangażowania, postępów jakie poczyniłeś od początku roku, liczy się wynik.
W pracy podejrzewam, że dużo z Was ma podobnie, liczy się wynik, skuteczność czy wyrabianie narzuconej normy, pewnie głównie w jakiś korpo ale tu nie mam doświadczenie więc nie będę się rozpisywał. Generalnie często jest tak, że szef oczekuje wyniku i g... go obchodzi w jaki sposób to zrobisz. Czy będziesz siedział całą noc czy dwie a może tydzień, zostaniesz oceniony przez pryzmat wyniku.
Nawet sami sobie często narzucamy jakieś cele, które chcemy osiągnąć, np na siłowni, na basenie, biegając, ustalając sobie dietę ile chcemy schudnąć itp... i oceniamy się przez pryzmat wyniku, czy osiągnęliśmy cel który sobie założyliśmy. Jesteśmy zadowoleni z siebie gdy wyciśniemy na klatę więcej niż tydzień wcześniej, że przepłynęliśmy więcej niż tydzień wcześniej itp... nie oceniamy siebie przez pryzmat jakości ćwiczeń i zaangażowania, ile czasu na to poświeciliśmy, liczy się wynik.
I to wszystko jest ok, to jest naturalny efekt otaczającego nas środowiska, nikt nie ma do siebie o to pretensji, a wręcz jesteśmy zadowoleni, i tak ma być! nasze wyniki muszą być coraz lepsze w każdej dziedzinie i każdy chce być najzajebistszy!
Może za bardzo generalizuje, z tym że większość tak robi, ale takie mam przeczucia patrząc na siebie:f_biggrin: (Każdy z prosów i bardziej doświadczonych graczy ma to pewnie za sobą i ich podejścia się całkiem inne. Ale nie o nich tu mowa, a o takich rekreacyjnych graczach jak ja, którzy chcą coś zmienić i chcą być coraz lepsi - taka dygresja
)
A następnie przychodzi czas na pokera, gdzie musimy zostawić za sobą takie nastawienie, całe myślenie o wyniku już nas nie interesuję i skupiamy się tylko na jakości i poprawności decyzji. I to jest najtrudniejsze, bo na 2h sesji musimy się zmienić.
Nasze zachowanie w tej kwestii musi być wbrew naszej naturze, wbrew temu czym się kieruję przez większość czasu w naszym życiu. Siadając do sesji musimy wyłączyć myślenie o wyniku, bo nie wynik na koniec sesji jest najważniejszy a podjęte decyzje. Nie możemy oceniać sesji przez pryzmat wyniku na jakim skończyliśmy. Mimo, że jesteśmy na "-" a nasza gra była dobra mamy prawo być zadowoleni a nawet musimy być zadowoleni bo zrobiliśmy dobrą robotę. Tylko od nas zależy czy podejmiemy optymalną decyzję i na tym należy się skupić podczas całej sesji, bo wyniku nie możemy przewidzieć i nie ma co się nad tym zastanawiać. Nie ma co zwalać na wariancję, że znowu nas dojeżdża i nas rucha z każdej strony bo to trochę wygląda jak szukanie tłumaczenia i usprawiedliwianie słabej gry. Najpierw trzeba zadać sobie pytanie czy podjąłem dobre decyzje, czy mogłem zagrać inaczej, a może byłem zmęczony i grałem słabo, a może było masa innych czynników zewnętrznych przez które nie podejmowałem optymalnych wyników? Nie szukajmy usprawiedliwienia tam gdzie go nie ma, nie uzależniajmy oceny naszej gry od wyniku, który zależy od wariancji, bo nie możemy jej kontrolować. Natomiast nasze decyzję TAK! i nad tym się trzeba skupić.
Tak łatwo to wszystko się piszę a ile razy o tym zapominałem podczas sesji
ważne że zaczynam to sobie uświadamiać i dzięki temu blogasowi mam zamiar wprowadzać to w życie i skupiać się tylko na dobrych zagraniach. Bo przecież liczy się longrun...
„W krótkim okresie o wyniku najczęściej decyduje szczęście.”
„W długim okresie o wyniku decydują umiejętności.”
I Nutka na dziś:f_drink:
kto podpowie jak wrzucić filmik z youtuba żeby był wyświetlony w poćcie a nie jako link?:f_confused:
Chyba zależy od przeglądarki czy widać ikonę do bezpośredniego wklejenia linku z YouTube czy też trzeba wpisywać ręcznie. Na Firefoxie nie ma tej ikonki a np. na chromie już jest
No to próbujemy wrzucić jakąś nutkę wpisując "ręcznie"
Spoiler
Z nowości to zapisałem się do, Heads-Up Championship, już jest po losowaniu więc teraz muszę umówić się z moim przeciwnikiem (szlaft) i zaczynamy zabawę. Mam nadzieję że nie skończy się na jednym meczu
Gram ostatnio mało i nie ma o czym się rozpisywać bo nie ma o czym, głównie skupiam się teraz na mindsecie i kontynuuje oglądanie serii Mindset Monday LechaRumskiego. Jak się coś zmieni to na pewno się pochwalę.
Zaniedbałem bloga ostatnimi czasy a to z powodu, że ten tydzień i miesiąc jest mało pokerowy w moim wydaniu.
Z uwagi na zajęcia zawodowe poza pokerowe nie poświęcam na sesję tyle czasu ile zakładałem na sierpień. Generalnie w tym tygodniu nie wiem czy rozegrałem ze 100spinów. Przeważnie na 3$ ale też od czasu do czasu zaglądałem na 7$. Bankroll się powoli powiększa, część kasy wrzuciłem w staking jako Inwestycja (trochę riski ale lepsze to niż żeby leżała bezczynnie bo pieniądze nie lubią stagnacji) i tak jakoś to się kręci.
Z planów na sierpień robię mało albo nic:facepalm:
Heads-Up Championship tak szybko jak się dla mnie zaczął tak szybko się skończył. Graliśmy 3 mecze i skończyło się 2:1 dla szlafta. Gratulacje i powodzenia w dalszych rundach dla niego.
Ogólnie zagrałem słabo, zwłaszcza pierwszy mecz gdzie nie dostosowałem się do tempa HU i miałem za dużo dziwnych koli. Z drugiej strony przeciwnik też dobrze mnie czytał i zasłużenie wygrał.
Drugi mecz lepiej mi się grało a skończyło się na stackoffach pre i moje JJ<QQ. 3 meczy wiadomo to już formalność i wiadomo było kto przechodzi więc bez historii. Może dlatego udało się wygrać
Ogólnie fajna zabawa i na pewno na następna edycję się będę pisał.
Po kilku sesjach rozegranych w tym tygodniu jestem zadowolony z gry, nie chodzi o wynik ale bardziej o mindset. Bardzo mało tiltowałem i nie wpadałem w nerwa po przegranych akcjach, jak wiedziałem że dobrze zagrałem. Zawsze po takiej akcji padało pytanie, czy dobrze zagrałem? chwila namysłu, odpowiedź i jedziemy dalej.
Nawet przyłapałem siebie, że się śmiałem z fiszy co oni odwalają na tych spinach. Przegrany Spin, fisz oznaczony, uśmiech na twarzy i jedziemy dalej. Z koncentracją też było dobrze i zaczynam widzieć różnice w podejściu do gry. Mindset Monday pomaga mi w tym i seria będzie kontynuowana. 2 filmy w tygodniu to minimum aż do momentu gdy będę na bieżąco. Chociaż i wtedy warto będzie powtórzyć te ciekawsze filmy.
Mimo, że jest sierpień zaczynam planować Spinowy wrzesień. Wtedy na pewno będzie więcej czasu na grę, poza tym nie będzie takich upałów i z pewnością będzie lepiej się grało.
Planowanie zacznę od BRM. Tym razem mam zamiar się go trzymać i systematycznie piąć się w górę.
Póki co moja koncepcja BRM wygląda tak:
step 1. BR < 350$ - gram tylko SnG 3$
step 2. 350 < BR < 400 - zaczynam shoty na 7$ ze stop lossem 7bi, gdy spadnę do 300$ wracam do pkt 1.
step 3. 400 < BR < 750 - gram tylko SnG 7$
step 4. 750 < BR < 825 - zaczynam shoty na 15$ ze stop lossem 8bi, gdy spadnę do 700$ wracam do pkt 3.
step 5. BR > 825$ - gram tylko SnG 15$
step 6. BR= 1500$ - cashout:coolface: i wracam do pkt 3.
Co o takim BRM sądzicie, jest on agresywny ale wydaję mi się, że przy sztywnym trzymaniu stop loss może być dobry do realizacji.
Jest to na razie koncepcja i chętnie posłucham waszych rad. Póki co tkwię w punkcie 1.
We wrześniu zacznę chyba twistery na WH, ma ktoś porównanie jak to wy gląda w stosunku do P*? poziom graczy, struktura gier itp.? Będę wdzięczny za jakiś tipy.
Ile $ masz teraz? Osobiście nie podoba mi się zarządzanie w taki sposób. Stop loss rzędu 8 BI bez urazy, ale jest śmieszny :rolleyes:.
Napisane przez kamil13151
Ile $ masz teraz? Osobiście nie podoba mi się zarządzanie w taki sposób. Stop loss rzędu 8 BI bez urazy, ale jest śmieszny :rolleyes:.
Spoko, bez urazy to wiadomo. Chce podyskutować bo o to mi też chodzi na tym blogu. Możesz sprecyzować co Ci się nie podoba przede wszyskim? Za mało BI na limit, dziwne stop lossy czy ogólnie bez sensu.
Ok. 50bi na limit jest agro ale też weź pod uwagę ze nie jestem żaden pro ani nawet semi pro, ani mico pro, po prostu lubię pograć i nie utrzymuje się z pokera, ale chciałbym zacząć trochę poważniej go traktować i szybko wbić się na limit gdzie mógłbym się uczyć od lepszych.
Stąd też krótkie stop lossy, pomyślałem ze mając ponad 100bi na niższy limit mogę zacząć krótkie shoty, przy dobrej wariacji i mnożnikach mogę wskoczyć szczebel wyżej a jak nie to spokojnie wracam niżej i gram dalej. Myślę że jest to szybszy sposób niż zbieranie 100bi na wyższy limit i dopiero wtedy atakowanie go. Wiadomo cały czas się ucząc ale to oczywiste.
Obecnie mam 240$
Co byś mi doradził jako spec☺
Loss rzędu 8BI jest na porządku dziennym, więc często wyglądałoby tak, że wchodzisz na nowe stawki, parę spinów nie po Twojej myśli i wracasz na niższe, odrabiasz dwa razy dłużej swoje dolary. Dałbym stop loss rzędu 50-60BI (to i tak aggro, ale już ujdzie), na bardzo aggro 40BI. Nie robiłbym wypłaty na 15s, dopóki tam nie uzbierałbym rozsądnego bankrolla na granie tych stawek, ponieważ dzięki graniu 15s możesz wbić platynę, lepszy rakeback. Potem plan na nowy rok supernova
Napisane przez kamil13151
Loss rzędu 8BI jest na porządku dziennym, więc często wyglądałoby tak, że wchodzisz na nowe stawki, parę spinów nie po Twojej myśli i wracasz na niższe, odrabiasz dwa razy dłużej swoje dolary. Dałbym stop loss rzędu 50-60BI (to i tak aggro, ale już ujdzie), na bardzo aggro 40BI. Nie robiłbym wypłaty na 15s, dopóki tam nie uzbierałbym rozsądnego bankrolla na granie tych stawek, ponieważ dzięki graniu 15s możesz wbić platynę, lepszy rakeback. Potem plan na nowy rok supernova![]()
Może faktycznie wielkość stop loss musze zwiększyć ale to dopiero od shotowania 15. Między 7s i 3s różnicy nie ma dużej i na obu poziomach czuje się dobrze. A 3s chciałbym przejść szybko. Wydłuże czas na 7s i zwiększe ilość bi do shotow na 15s. Powiedzmy jak przekrocze 70bi ba 15s to wtedy zacznę shoty i stopy loss na poziomie 20bi.
Upieram się na niskim stopie bo ilość gier jaka zamierzam grać nie jest duża i pewnie się zamknie max w 1000spinach na miesiąc. Stąd też ilość bi na limit jest w granicach 50bi. Shotowanie ze stop losem 40-50bi trwało by za długo. Bo musiałbym ta nadwyżkę bi uzbierać na niższym limicie.
Musze się jeszcze zastanowić ale skłaniam się do agresywnej opcji.
Co do supernovej to narazie w sferze marzen☺
Ile tych vpp trzeba na SN?100 000?
Czyli jakieś 20 202 SnG za 15$ jak dobrze liczę? Prawie 1700 sztuk na miesiąc 😨dla mnie za dużo póki co☺
Dałbym chociaż te 30BI stop loss, a najlepiej 35BI. Zdecydowanie większe szanse powodzenia będziesz miał.
Na platynę trzeba 1816 spinów 15s, na supernovę 24214
Jeśli masz dobre wyniki to możesz pomyśleć nad stakingiem, wtedy nie będziesz się przejmował stop lossami.
1.KQS ok
2.42s co ty tworzysz na turnie ???
3. kjo izoluje do 100
4. jak na 3 $ to ten push jest ok , wszystko zależy kogo masz przed sobą
można podciągnąć do A8s,A9s,55+ ,KQs
5. board jest mokry masz value z drawów ,GS, , słabszych Jx ,second parek + GS
6.raz bedzie to błąd innym razem nie wszystko uzależniasz od przeciwnika
Tu wkrejasz link z youtube 