Odkurzę blok i napiszę co tam u mnie.
A u mnie? Gram, gram, gram... generalnie zapierdalam jak królik na koksie. Mimo, że jest połowa miesiąca mogę śmiało powiedzieć, że wykręcam życiówkę jeśli chodzi o volume. Póki co na trzaskałem około 1300 gierek:f_thumbsup:
W pierwszym tygodniu miałem dużo czasu na pokera bo korzystając, że byłem na zwolnieniu lekarskim mogłem przycisnąć grind i dodatkowo jeszcze coś po analizować więc chipsy jakoś sobie całkiem spoko rosły.
Drugi tydzień już nie był taki kolorowy, po pierwsze trzeba było wrócić do pracy, po drugie trochę czasu z żoną pasuję też spędzić a po trzecie przeziębienie nie minęło i czułem się fatalnie. Generalnie wracałem z pracy, szybka szamka, przytulanko z żonką i jazda do grindu. Od 20 do 1-2 z krótkimi przerwami i rano z powrotem do pracy i tak cały tydzień przy czym w piątek korzystając, że na drugi dzień mogę pospać to sesja przedłużała się do 3 rano. Poza tym w pracy (szczęściarz ze mnie że mam taką możliwość:happy: ) przerobiłem kilka filmików szkoleniowych i poczuczyłem się chartsów. Sobota i niedziela skromnie po 5h na sesyjkę, reasumując po całym tygodniu byłem taki wyjebany że nie miałem ochoty na nic, chyba przeszarżowałem:spit: Jeszcze jakby to miało przełożenie na chEV to jakoś by mi to rekompensowało, niestety było zupełnie inaczej i mało co przez cały zeszły tydzień chipsy urosły:why: Fakt, ze masa spotów na flipando i coolerów ale mogłem zrobić więcej i nie pchać się w mega wariancyjne akcje.
Ale po to się popełnia błędy, żeby wyciągać z nich wnioski na przyszłość:truestory:
Chociaż czuję, że i tak lecę ponad EV, nie wiem tego bo od początku miesiąca nie patrzę na wynik w chipsach i wszystkie real wyniki w PT4 mam wyłączone. Zostaje cashier, którego kontroluje zbyt często więc i nad tym też muszę popracować:pokerface:
W tym tygodniu zupełnie inne podejście sobie zapodałem, nie napierdalam już ponad siły a każdą sesję poprzedzam 30min rozgrzewką, typu analiza zaznaczonych spotów z zeszłego dnia, albo przeglądnięcie HH z największymi przegranymi i wyciąganie oczywiście wniosków. Kończę grać od razu jak poczuję zmęczenie albo spadek koncentracji. I myślę że jest to najlepsze rozwiązanie aby cały czas grać swoje A-game.
W pracy oczywiście przynajmniej 1h godzinka na filmik szkoleniowy albo mindset i wszystko zaczyna się układać:profit:
Grudniowy platynowy challenge myślę, że skończę do 23 grudnia tak aby później do końca roku może zrobić sobie wolne, zobaczymy:thinking:
Na początku miesiąca myślałem, że w grudniu uda się upiec 2 pieczenie na jednym ogniu niestety o ile platyna jest na wyciągnięcie ręki o tyle awans na 30s już nie będzie taki prosty. Musiałbym kolejne 600 spinów grać ze średnią ok. 70chEV/grę, hmm może być ciężko...
Ale póki jest szansa nie poddaję się i walczę do końca
Na koniec kilka spotów:
1. vs unk, nie widziałem tam opcji na fold, słusznie?
http://www.boomplayer.com/poker-hands/Boom/17002747_742E99711B
2. nie wiem czy lead nie byłby tu lepszy na flopie, później na river trochę zgadywanka vs unk
http://www.boomplayer.com/poker-hands/Boom/16993805_45C205E468
3. vs fish,
http://www.boomplayer.com/poker-hands/Boom/17022767_6F30F302DD
4. na koniec miły akcent na x10 i lucky river dla mnie, vs regs co miał duże ISO
http://www.boomplayer.com/poker-hands/Boom/16994400_FDDAA40BAE
GL