Niepowodzeń ciąg dalszy...


Przy okazji zaczęły mi chodzić po głowie teorie spiskowe
1. Możliwe ale mniej prawdopodobne. Wiem, że ciężko jest niby podglądać karty kogoś w czasie gry, bo niby jest tyle rozdań na sekundę, że ciężko byłoby odnaleźć to właściwe. Ale w sumie jaki byłby problem, żeby gracz z odpowiednimi uprawnieniami dostawał info z serwera nie tylko o swojej ręce ale też o rękach innych. Albo nawet o kartach, które dopiero pojawią się na decku? Jakby się wydało no to kiszka i plajta pokerroomu, ale z punktu widzenia IT nie jest to nie wykonalne. Wiem też, że mnie to nie dotyczy, bo za niskie progi, ale jakby mieć tak kogoś znajomego u adminów serwera? Piękna wizja
2. Możliwe i bardziej prawdopodobne. Na pokerroomach twierdzą, że używają określonego algorytmu losowania kart itp i że nie ma możliwości przeliczenia co wypadnie na podstawie żadnych informacji, którymi się dysponuje. Zakładając jednak, że pokerroom żyje z rake, jaki jest problem aby tak zmodyfikować algorytm, żeby jak najwięcej kasy zostało włożone w POT? Żeby zachęcać do podbijania z 58s a nawet 72 A potem widzimy BAD BEATY itp u ludzi, którzy wchodzą do gry z 97o. i wygrywają z Premium Hands. Same zyski. Mając AA rzadko kto nie pójdzie all in przy flopie, gdzie nic nie ma na stole. O ile ja głównie gram sng to mniej mnie to dotyczy bo rake jest stały, ale algorytm pewnie ten sam. W sumie poza osobami, które mają dostęp do algorytmu - a zakładam, że jest ich tylko kilka albo mniej - nikt by się nigdy nie dowiedział. Pytanie tylko czy to rzeczywiście może przynieść zyski czy jednak nie warte zachodu bo i tak znajdą się tacy co ALL-IN z niczym zrobią.
Wiem, że to teorie spiskowe, ale jest to możliwe jednak