Witam wszystkich!
Być może niektórzy z grupy SNG-owców już mnie znają, bo jakiś czas temu miałem tu bloga opisującego moją grę w turniejach 45 osobowych na P*.
Niestety ostatnim czasem musiałem zrobić 150$ cashoutu, a potem głupio przegrałem końcówkę rolla (ok 6$) gamblując MTT i wyzerowałem się totalnie.
Mój brat, który gra rekreacyjnie w pokera, wiedząc o tym, że na stawkach 0,25 - 1$ szło mi więcej, niż dobrze (0,25$ -> ROI 79,2%, 1$ -> 22,4%, ) wpadł na pomysł, że będzie mi przelewał po dolarze na 4 turki za 0,25$, aż nie odbije się od dna.
Wiem, że to może okazać się bardzo czasochłonne, ale mam nadzieję, że szybko uda mi się WYJŚĆ NA LUDZI
Zapraszam do śledzenia mojego "challange'u z przymusu" i do feedbacku.
Pozdrawiam, Tomas!
P.S. Dla wścibskich: moje wykresy z prolabsa.

