Jestem już po półmetku tego ciągnącego się jak flaki z olejem challeng-u, więc czas na krótkie podsumowanie. Do przedwczoraj było bardzo dobrze niestety dzisiaj jest już tylko dobrze
Wczoraj parodia gry, a nie przepraszam do ITM w 180 czy semi-FT w reszcie szło pięknie, deep za deep-em tylko co z tego skoro później trafiłem na jakąś magiczną barierę stworzoną przez popularne "fisze farcom". 3 deepy w 180 na semi-FT których najbardziej szkoda to wylotka z AA, AKs i ostatnia perełka najpierw QQ<AA a rozdanie później 99<JJ
i dzień skończył się fajnym wynikiem -24BI. Niby jak na MTT SnG nieduży swing (o ile to jest swing) ale podku*wiło pare razy. I szkoda bo po półmetku mogłobyć 100$ profitu a tutaj taka klapa
45: Jak widać końcówka w dół i ROI zmarniało.
Staty: Turnieje: 209, ROI: 7,6%, Profit: 7,92$
Wykres:
Spoiler

90: No tutaj ROI znacznie wzrosło, od ostatniego podsumowania zaczęło rzygać w końcu.
Staty: Turnieje: 111, ROI: 41,1%, Profit: 22,81$
Wykrse:
Spoiler

180: No i moje kochane 180. nadal trzymają poziom choć jak pisałem wcześniej mogło i powinno być lepiej.
Staty: Turnieje: 190, ROI: 56,9%, Profit: 54,04$
Wykres:
Spoiler

To by było na tyle. Jak widać nadal żadnej porządnej miarodajnej próbki na żadnym z SnG nie ma ale myśle że jak skończe challange to nadal bd grał te tury więc próbka bd w końcu myślę że po 1k każdego Sng bd już coś widać ;P