Napisane przez ninusss
W koncu naprawiłem kompa
TAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA
Po 2 dniach od naprawy matryca padła
I mam przymusową przerwe od pokera. W poniedziałek przyjdzie Pan "110% informatyka" i naprawi mi na miejscu. Z jednej strony pół biedy, bo i tak wczoraj i dzisiaj sa juwenalia białostockie to nie pogram, ale niedzielnej sesji to szkoda.
Wczoraj przed juwenaliami skoczyłem na turniej w Białymstoku. Okazało się, że zrobili serie turniejów, co miesiąc turniej. Wpada po 20-30 osób. Wejście 115. Całkiem spoko sprawa. Grało mi się świetnie, zrobiłem sobie image przy stole, zgarniałem dużo małych pół, troche wiekszych. Podwoiłem się, rzadko pokazujac karty.
Az dostałem przy 10 left ATo z SB. Do mnie foldy, na BB mam agresywnego farcącego gracza. Open, 3bet, ja 4bet i dostaje call. Board 789 z FD. W puli 6,5k, ja w stacku 12k. Uznalem ze jest agresywny to spróbuje check/raise all in, bo wyglada najgrozniej tutaj, a jak dostane darmowa karte to nic sie nie stanie, bo duzo outow mam. I niestety dostaje darmowa karte. I tu mega bład, bo wypalilem w typa late cbeta, na co dostałem insta pusha. Takim zagraniem byłem mega face-up, gdyz zawsze mam tam air. Nikt nie slowplayuje tam seta, ani tym bardziej over pary. Check/call pod swoje outy bylby o wiele lepszy. No trudno, 20bb oddalem, 30bb zostało. Easy gramy ♠_evil:
I za chwile dostaje 33. Open z CO (5 os stol), 3 calle. Sick, bo przy tak agresywnym stole, spodziewalem sie sqz, szczegolnie od typa na BB. Board AQ3 w pikach. 4 osoby w puli, mam seta, i jednokolorowy board. Czyli wóz albo przewóz. Uderzam prawie w puli, zostawiajac sobie troche ponizej pot size bet push, jak dostane 1 call. Dostaje call od goscia na lewo ode mnie (bohatera z poprzedniego rozdania), reszta fold. Spada nic nie znaczaca 4. Robie push, typ powoli sięgnal po swoje grube zetony, podniosl je i powoli postawil przy moich. Pokazal 95s w pikach :nh Blank river i gg. Zostałem bubble boyem FT.
Lubie białostockie turnieje. Poziom jest całkiem fajny. Ludzie znaja się, graja luzno, lecz agresywnie i w wiekszosci poprawnie. Uwielbiam ich agresje tam wykorzystywac. Jedyny sposob, zeby tam cos ugrac to albo trafiac, albo byc jeszcze bardziej agresywnym od nich
Pozniej polecialem na juwenalia do znajomych, napierdolilem sie jak swinia i wrocilem jak juz było jasno. Dzis powrotka ♠_biggrin: