sick ciśniesz te mikrosy, jak będziesz tak miażdzył nieco wyżej to miliony monet
oby tak dalej
Kojarzycie to uczucie kiedy wasz przeciwnik wchodzi all-in w każdym rozdaniu, a wy boicie sie, że będzie farcił albo po prostu nic nie dostaniecie? Wczoraj miałem przyjemnośc grać z bardzo empatycznym człowiekiem, który prawdopodobnie znał, dlatego zamiast wrzucać all-iny po prostu sprawdzał kiedy trzeba
Dla pewności poinformował mnie jeszcze, że jest "rich and drunk" Zapowiadał się bardzo przyjemny wieczór. Jedyne co martwiło co fakt, że kilka razy w każdej grze tracił kontakt z rzeczywistością i lądował na sitoucie. No i niestety stało się... W desperacji też odmówiłem gry i patrzyłem jak żetony sobie latają
na 75/150 pokerstars zakończył tę męczarnę
Było mi wstyd do tej pory pisać tu cokolwiek, bo przecież wiem jak bardzo chcecie zobaczyć wspaniałe wyniki, których nie mogłem wam pokazać
Trochę tiltowałem, nie mogłem się jakoś ogarnąc żeby zagrać porządną sesję. Zamiast tego klikałem na zmianę to w pokerze to na facebooku.
Dziś rano powitały mnie wspaniałe wiadomości (wszyscy wiecie jakie) i z tej okazji poszedłem do sklepu po zestaw żyletek. Na szczęście opamiętałem się w drodze powrotnej
W końcu co Cię nie zabije to Cię wzmocni!! Będę walczył! Motywacji jest o dziwo więcej. Niech nikt nie myśli, że dam się wystraszyć jakimś śmiesznym podatkiem :fuckyeah
Wrzucam wykres połączony z ostatnim, bo nie potrafię filtrować co do godzin

Do gry lenie!!
Napisane przez skrzat96
Kojarzycie to uczucie kiedy wasz przeciwnik wchodzi all-in w każdym rozdaniu, a wy boicie sie,
Ja wyglądam wtedy mniej więcej tak ->
a jedyne czego się boję to tego, że nie będzie akceptował rematchy
Tak czy siak gl :fdrink
ROI spoko ale może spróbujesz zwiększyć volume...
Napisałeś, że grasz 1-2 stoły... Nie dasz rady 3-4 ogarnąć ?
$/h myślę by Ci podskoczył kosztem trochę niższego ROI...
Ja na początku października zrezygnowałem z STT KO reg speed i zastanawiałem się co bym mógł grać aby sprawiało to przyjemność i było opłacalne.
Myślałem wtedy o hyperach HU i zagrałem z 500 gier kilka razy z Tobą, ale na suma sumarum postawiłem na Cash zoom narazie NL5, także powodzenia.
Będę zaglądał na bloga. Pozdro
ze względu na naszą wspaniałą sytuację w kraju zrezygnowałem z pisania bloga. jeśli ktoś jest zainteresowany zapraszana priv. pozdro nerdy!!
siema,
ładnie cisniesz ja zaczynam grindować 1,5 ht zobaczymy jak bedzie szło.
Pozdro!
Dawaj wpisy ziomek ; ) Uwielbiam takie blogi. To jest prawdziwe zycie. Masz spore jaja ze odwazyles sie na taki krok : ) Trzymam kciuki. mam nadzieje ze jeszcze walczysz. Pozdrawiam.
Żałosnym człowiekiem autor tego bloga jest... żałosnym... Cóż to za tchórz!
Będę z wami szczery. Przynajmniej trochę
Znalazłem dobra wymówkę żeby przestać prowadzić bloga. Co było w takim razie przyczyną? Sam zadaje sobie to pytanie. Prawdopodobnie to jakieś combo przewlekłego lenistwa, na które choruję od urodzenia, mojego niestabilnego charakteru i co chyba najważniejsze - motta życiowego "Jak już coś robię to robię to... póki mam ochotę".
Dawaj wpisy ziomek ; ) Uwielbiam takie blogi. To jest prawdziwe zycie. Masz spore jaja ze odwazyles sie na taki krok : ) Trzymam kciuki. mam nadzieje ze jeszcze walczysz. Pozdrawiam.
Mam nadzieje, ze nie porzucisz pisania, bo moze byc epic.
![]()
Dzięki chłopaki. Nawet nie wiecie jak mnie to motywuje do działania, a jeszcze bardziej to permanentnego zaglądania na bloga w celu czytania nowych postów
Więcej nie zawalę.
Tak na szybko. Co się działo.
Zawsze jak miałem 100$+ dolarów na koncie byłem zadowolony, bo wiedziałem, że następnego dnia będę jadł. Dzięki temu przyszłościowemu podejściu w grudniu zmarnowałem mnóstwo czasu (czyt. cały miesiąc). Trochę poklikałem, nie szło źle, a siedziałem w domu, więc na pytanie gdzie byłem w grudniu odpowiedź brzmi "na summoners rift" (mapa w League of Legends). Od sylwestra dość dużo jeździłem po Polsce na różne imprezy i brydżowe rozgrywki. Potem pojechałem do Pragi skąd wróciłem w okolicach 10-ego. Wylądowałem w Krakowie w wieczornych godzinach i nie mając co ze sobą zrobić zadzwoniłem do kumpla, czy mogę się u niego przespać przed porannym wyjazdem do Łodzi. Siedzę do dziś
W dodatku okazało się, że od przyszłego miesiąca będę tu wynajmował pokój. Po powrocie z Czech złapał mnie straszliwy downswing. Zjechałem prawie 300 zielonych pod EV. I tak z moich 100$ udało mi się zjechać do 0. Dwa razy. Przez następne 2 tygodnie grindowałem Hu hyper 1,5$ dzięki finansowemu wsparciu kumpli i tu nalezą się ogromne podziękowania. Dobrze, ze was mam
Kto ma wiedzieć ten wie. Od paru dni sytuacji wróciła do normy. Udało mi się wrócić na 3,5$, a nawet okazjonalnie wbijam na 7$. Grywam nawet 21 godzinne sesje i czuję, że jest forma. Luty to będzie 200% pompa.
ROI spoko ale może spróbujesz zwiększyć volume...
Napisałeś, że grasz 1-2 stoły... Nie dasz rady 3-4 ogarnąć ?
$/h myślę by Ci podskoczył kosztem trochę niższego ROI...
Po przeczytaniu Twojego posta stwierdziłem, że masz rację poszedłem na 2 stoły (tak, zawsze grałem 1). Nie runnowałem jednak zbyt dobrze, zacząłem się denerwować i tiltować. Od tamtej pory miałem wątpliwości, czy jestem w ogóle w stanie to robić (tak wiem, absurd). Jak byłem na 1,5$ grałem pod dość dużą presją, więc chcąc nie chcąc zdecydowałem się grać 2 na raz. Jakież było moje zdziwienie, gdy okazało się, ze to wcale nie takie trudne
Teraz już gram na luzie. Czasem nawet odpalę 4 stoliki. Dzięki wielkie
Wykresy z tego roku:
1,5$

3,5$

7$

Jeszcze raz ogromne podziękowania dla wszystkich, na których mogę liczyć!!
To będzie dobry rok