ja ci juz tam pisalem, FD rzadziej widze w jego rangu czesciej jednak to Qx, jak by mial FD to pewnie by wsunal wszystko, a z Qx albo jakis dziwny value bet, albo sam jest przestraszony tego flusha i nie chce ryzykowac zetonow.
Imo fold
ja ci juz tam pisalem, FD rzadziej widze w jego rangu czesciej jednak to Qx, jak by mial FD to pewnie by wsunal wszystko, a z Qx albo jakis dziwny value bet, albo sam jest przestraszony tego flusha i nie chce ryzykowac zetonow.
Imo fold
Napisane przez McBurak
obv jakby wszedl fd z flopa to masz tam snapfolda
a nie mamy wtedy nut flusha?
Napisane przez Durex86
Napisane przez McBurak
obv jakby wszedl fd z flopa to masz tam snapfolda
a nie mamy wtedy nut flusha?
good point ;d ale jakbysmy nie mieli, to snapfold
tez sie zgadzam ze Qx nie ma, fish sie najbardziej boi ze mu polamia jak ma dobrze, wiec gdzies by sie z tym Qx wysypal wczesniej. Moze tez miec fulla, ale wtedy by imo wrzucal wszystko najczesciej.
Napisane przez aenimka
http://z0r.de/3714
pics (graf) or it didn't happen
(bo rozumiem ze to odnosi sie to do grindu
)
Yo!
Miesiąc minął jak z bicza strzelił. Dzisiaj jeszcze pewnie popykam, ale teraz rzucę jakiś podsumowujący wpis. Za dużo się w sumie nie działo, więc zaczną od odniesienia się do celów i trochę o realizacji następnych.
Marzenia o wbiciu platyny legły w gruzach niestety. Trochę rzuciłem słowa na wiatr, nie do końca sprawdzając ile tego volume muszę zagrać. Miałem nadzieję, że szybciutko wbiję na 30-tki i stamtąd już nie zejdę, klepiąc dobre volume pod koniec miesiąca, bo 20. skończyłem staż. Rzeczywiście, runnowałem na 15-tkach jak młody bóg (wykres poniżej).

Chyba nigdy nie byłem tak bardzo nad all-in adjusted w cały swoim życiu, więc po pierwszym tygodniu czy dwóch poszedł shot. Niestety nie udany. Po drodze do końca miesiąca jeszcze raz próbowałem coś ugrać, ale niestety bezskutecznie.

Jak to się mówi raz na wozie, raz pod wozem. W międzyczasie w tym miesiącu złapałem gdzieś w połowie małego tilta i wbiłem sobie na 300-tkę. Oczywiście bez historii przegrany flip. Od razu bloknąłem sobie stawki powyżej tego co gram +1. Zawsze jakieś ciekawe doświadczenie.
W ciągu miesiąca, zwłaszcza pod koniec, udało mi się zrobić kilka grubszych analiz. Raz swojej gry. Nawet pojawimy się z aenimką w następnym packu zzztilta, dotyczącym reg warów. A dwa populacji, głównie w okolicach 10-12bb. Udało mi się wyhaczyć jednego sporego leaka. Zdecydowanie też poprawiłem swoją grę w tych rzeczach nad którymi pracuję/pracowałem ostatnio. Także jeśli chodzi o rozwojowy progres jestem mega zadowolony. Roll w tej chwili jeszcze nie jest taki jaki chciałbym żeby był do atakowania komfortowo 30-tek, zamiast schodzić po jednym dniu tak jak to było teraz. Na husng.com pojawił się niedawno ciekawy filmik pokazujący jak należy analizować dany spot. Mimo, że jest z błędem to bardzo fajnie widać jak się można zabierać i pracować nad grą. Filmik z analizy przy użyciu różnych narzędzi.
Udało się nie patrzeć na wykres przez cały miesiąc. Ciężko mi powiedzieć czy miało to jakiekolwiek znaczenie. Na pewno starałem się skupiać typowo na grze. Chociaż wydaje mi się, że to i tak robię, to zawsze to jakieś skupienie może zabierać. W przyszłym miesiącu po prostu postaram się tego nie robić nagminnie, bardziej raz na tydzień czy coś takiego. Co jakiś czas natomiast lukałem w roll, bo chciałem jak najszybciej wbić wyżej, a czułem, że nie wiele do tego brakowało.
Oprócz tego poszło kilka niedzielnych sesji mtt. Zwłaszcza tydzień temu zagrałem grubą sesję, sporo stolików. Jednak zdecydowanie nie wyszło mi to na dobre. To chyba też odmiana, w której trzeba wyłapywać małe rzeczy i na ich podstawie budować cały profil przeciwnika, a same statystyki aż tak dużo nie powiedzą. Wciąż mam w planie mtt grać tylko w niedziele, natomiast będę ograniczał liczbę stolików do około 6, utrzymując głównie te z największym value. Główne wyzwanie jakie widzę w tych gierkach to utrzymanie dobrej gry przez bardzo długi czas, zwłaszcza w nocy. O ile na hyperach jak mi przestaje iść to mogę wstać, przejść się, pobiegać, iść do sklepu i wrócić za 2 godziny do gry, to tutaj już nie ma tak dobrze, zwłaszcza że późniejsze fazy są te najważniejsze, a wartość popełnianych błędów wzrasta. Ciekaw jestem jak nad tym pracują grinderzy mtt.
Jeśli chodzi o aspekty pozostałe, tzw. życiowe to tutaj krucho... Pierwsza sprawa to zamiast dwóch książek przeczytałem 1.1... Ale za to zacząłem czytać prasę (GW na kindle'a). Mieli/mają promocję za złotówę pierwszy miesiąc, więc postanowiłem zobaczyć czy będę z tego korzystać i chyba polecę ze subskrypcją dalej. Do śniadanka albo autobusu rano jak znalazł.
Francuskiego też niestety nie ogarniałem, pewnie poświęciłem nie więcej niż 3-4 godziny. Tak samo na basenie tylko raz byłem w tym miesiącu. Jeśli chodzi o pracę mgr to coś się ruszyło. Mam jakieś zaczątki planu pracy, trochę danych zacząłem zbierać i w przyszłym tygodniu będę pracować nad konceptem i mam nadzieję zacznę pisać już normalnie, tym bardziej, że seminarium się zaczyna. Jeśli chodzi o aplikacje do pracy to poszło ledwo kilka (około 5). Na pewno do nadrobienia, bo chciałbym w kwietniu na dobre już zacząć pracować.
Pod koniec marca jadę ze znajomymi na narty do Francji (o tutaj). Czuję, że będzie fajny wypad. Tym bardziej się jaram, że dawno nigdzie zimą nie wyjeżdżałem.
W tamtym tygodniu wyczaiłem też pub z mega dobrymi piwami i sporym wyborem z całkiem całkiem rozsądnymi cenami, czego szukałem w Warszawie już jakiś czas. A nazywa się "Kufle i Kapsle". Zdecydowanie polecam dla smakoszy piwa, blisko centrum. Najbardziej z tych, które dane było mi degustować zasmakowało mi to:

Dla tych, którym się nie chciało czytać tego co było do tej pory:
[ ] wbiję platinium na starsach w 70%
![]()
[ ] osiągnę 3% adjusted roi na 15-tkach weszło, na 30tkach trochę zabrakło, widać na wykresach powyżej
[x] zrobię przynajmniej 4 większe analizy gry no w końcu jakiś krzryżyk
[ ] zbuduję rolla do wbicia na $30 w ciągu miesiąca był, natomiast się rozpłynął w trakcie![]()
[x] nie spojrzę na graf ani razu, aż do następnego wpisu miesięcznego ez game
[ ] regularnie będę ogarniać francuski (5 dni w tyg, po 0.5h dziennie) not even close
[ ] przeczytam 2 książki w 60%![]()
[ ] przynajmniej raz w tygodniu skoczę na basen (nie pisałem o tym, ale strasznie się zasiedziałem od czasu świąt... czuję, że zapuszczam korzeniem i coraz bardziej ospały się czuję) niestety słabo słabo, 25%
[ ] znajdę temat, opracuję koncept i zacznę pisać pracę magisterską (!) (terminy zbliżają się wielkimi krokami) temat w miarę mam, koncept w miarę mam, powiedziałbym z 40% planu![]()
[ ] zaaplikuję do 15 firm, w których chciałbym pracować kilka było... z 30%
Tym razem postaram się wpisy rozbijać na częstsze. Będę pisać raz w tygodniu i trochę cele będę inaczej rozkminiać, zaznaczając ile czasu chciałbym na coś poświęcić. Tak jak chyba Bielanek robi(ł). Zauważyłem, że zdarza mi się często od niego czerpać jakąś fajną inspirację.
No to jedziemy cele na kolejny tydzień, do niedzieli.
[ ] 25h pracy z pracą magisterską
- od konceptu, znalezienia informacji, być może napisania kodu, itd.
[ ] 20h grindu
- z czystej ciekawości luknąłem, że zagrałem w lutym niecałe 60h, zdecydowanie mało, mimo pracy przez 3/4 miesiąca
[ ] 2h analizy
- moim celem na najbliższe analizy jest dostosowanie coffeeHUDa (mniej więcej do takiego jakiego widać na tamtym filmiku currrra), poprawienie i ulepszenie auto notatek w Note Trackerze i standardowo kilka tendencji populacji i obliczanie typowych spotów podobnie do tego co widać na filmiku
[ ] ocenianie sesji
- trochę to zaniedbałem ostatnio, o ile warm-up robię prawie zawsze to już ocena i cool-down jako taki nie zawsze; a szkoda, bo to się później przydaje do spojrzenia na swoją grę, zamiast patrzeć na wykres; od dzisiaj też nie będę wrzucać wykresów, chyba że coś zabawnego się na nim narysuje
Postaram się też może jakieś ciekawsze spoty wrzucać albo jakąś rozkminę. W poprzedniej ręce niestety Wam nie powiem co miał villain, bo zrzuciłem.
Standardowo na koniec kącik muzyczny. Od niedawna w prawie 100% słucham muzyki elektronicznej, a zwłaszcza kręcę się wokół jednego profilu na yt - mrsuisidesheep i stamtąd ewentualnie kopię dalej. Pewnie dość monotematycznie będzie przez następne kilka wpisów pod tym względem. Tyle tego jest i wszystko tak świetne, że nawet nie wiem co mam Wam wrzucić. Może zacznę od nuty, którą jaką pierwszą usłyszałem z tego profilu.
Pzdr i powodzenia na stołach!
Z kim nie gadam to widzę, że luty był dla niego miesiącem klęsk... Serio tragiczny miesiąc, nic nie chciało wyjść jak należy... :/
Nadrabiamy w marcu, co nie?
GL.
Yo!
@ev Trochę słabo z tym nadrabianiem. Przynajmniej u mnie.
[ ] 25h pracy z pracą magisterską
Może z 2-3 godziny poświęciłemCodziennie sobie mówię "jutro". Czasu się robi coraz mniej, więc trzeba się w końcu ogarnąć.
[x] 20h grindu
19.5h... Tylko, że z dzisiejszą dość długą sesją mtt. A chyba nie do końca o to chodziło. Generalnie volume kulał
[x] 2h analizy
Tutaj przynajmniej z 6-7 godzin siedziałem w tym tygodniu.
[x] ocenianie sesji
Nawet, nawet.
Volume ze wszystkim dosyć kiepskie w sumie. Między innymi dlatego, że na parę dni w domu byłem. A tam atmosfera mocno nie sprzyjająca pracy.
Najbardziej niezadowolony jestem z nie ruszeniem mgr. Codziennie to przekładam na kolejny dzień. W przyszłym tygodniu ostatni gwizdek. Na kolejne seminarium w czwartek mam zamiar przygotować porządnie konspekt pracy i zacząć pisać w okolicach weekendu.
Jeśli chodzi o analizę pokera, to sporo czasu poświęciłem adjustowaniu HUDa. Niestety przy nowym coffeeHUDzie coś się knoci po zmianie paru definicji kolumn i musiałem się cofnąć do starszej wersji. Jak ktoś się tym bawił i mu ładnie wyszło to zapraszam do kontaktu. Niby kosmetyczne zmiany wysokości stacków, a jednak jest sporo z tym zabawy. Oprócz tego typowe analizy spotów i gry.
W tym tygodniu sporo eksperymentowałem z multitablingiem. Nawet przez jakiś czas próbując 6 stołów. Chyba nie do końca gra jest taka jak powinna. Dlatego też starałem się na bieżąco analizować grę. Zdarzało się trochę niepotrzebnych hero calli. W dobrych warunkach myślę, że 4 stoły to jest naprawdę max. Tak samo fun jest większy jak dłużej pomyślę nad daną decyzję i mam pewność, że jest ona dobra.
Od kilku dni zacząłem używać dodatku do Chrome'a StayFocused do ograniczenia czasu spędzanego na bezsensownym grzebaniu po internecie. Miałem kilka dni, w które niemalże nic totalnie nie zrobiłem, więc pomyślałem, że coś z tym trzeba zrobić. Jakiś krok w przód.
Miałem też jakiegoś spota wrzucić. Jutro albo pojutrze postaram się nadrobić.
Cele pokerowe na najbliższy tydzień:
[ ] 20h hyperków
- może w końcu się uda, choć może być ciężej, bo na weekend do domu też chyba pojadę
[ ] 2h analizy
- zwłaszcza zbadanie jak wyglądają postępy w leakach nad którymi pracuję
[ ] ocena każdej sesji zaraz po zakończeniu grindu
- sporo daje, a jednak mimo wszystko to zaniedbuję
Jak będziecie chcieli to być może jakaś analiza video, bo dawno nic nie było. Jeszcze nie wiem czy w tym czy w następnym tygodniu, bo ae wyjechał poszusować, a w dwóch zawsze raźniej.
Oprócz tego muszę się trochę uaktywnić fizycznie przed wyjazdem. A poza tym ruszyć z pr. mgr i dalszymi podbojami zawodowymi.
Miało być monotonnie w sferze muzycznej, ale nie będzie! Tym razem pozytywna nuta na koniec.
Pzdr i powodzenia na stołach!
Poczekam na ae z decyzjami o skrobnięciu filmiku. Na początku przyszłego tygodnia damy znać co z tego będzie.
Dzisiaj wrzucam IMO w miarę ciekawego spota.
Hero (SB): 500
BB: 500
Mimo, że to chyba pierwsza ręka tego turka, to już kilka gier z nim zagrałem, więc coś tam o nim wiemy. Gość jest raczej fishem. Ma bardzo szeroki flat preflop (5/7 na 20+bb, widziałem na deepach A7o). Przy tym bez 3betu i bardzo duży (4/7) fold to cbet. Generalnie misiek jest dosyć pasywny, głównie preflop.
Hero posts SB 10, BB posts BB 20
Pre Flop: (pot: 30) Hero has 6♦ T♦
Ręka na niektórych całkiem fajna do zlimpowania. Tutaj natomiast, gdy dostaję tak często fold po flopie, po prostu buduję pulę pre z planem zgarnięcia bardzo często ręki postflop.
Hero raises to 40, BB calls 20
Jego range widzę mniej więcej tak:

Flop: (80, 2 players) J♣ 6♥ 7♥
Flop spada niezbyt przyjazny na jakikolwiek sensowny flatting range. Gram check back z zamiarem jednego peela na turnie. Być może na niego cbet nie jest aż taki zły, przy tak dużej ilości poddawanych flopów. Natomiast spodziewam się tutaj na turnie probe od bardzo dużej ilości gorszych rąk.
BB checks, Hero checks
Turn: (80, 2 players) 9♣
BB bets 60,
Karta mega nieprzyjemna. Sprawia, że board jeszcze bardziej trafia w jego zasięg. Z drugiej strony jednak mamy blockera i gut shota, a dla niego tworzą się dodatkowe drawy. Na typowego gościa z jakimś 3betem tutaj pewnie będzie lepszy po prostu fold. Będzie on najczęściej mieć w swoim range'u bardzo dużo średnich rąk, które mega trafiają ten board. Przy nim myślę, że niekoniecznie. Tym bardziej, że się troszkę już zaczyna polaryzować tym sizingiem. Wydaje mi się, że gra tak tutaj wszystko oprócz czegoś w rodzaju średnich i niskich par typu 6x, 7x. 9x być może też by tak wysoko nie zagrał, chyba że mocną lub z dodatkowym drawem. Jego range widzę mniej więcej tak:

Można się zastanawiać czy z czystym air by tak zagrał, np. Q3o. Nie mam wystarczającej informacji, żeby być tego pewnym, dlatego pomijam ten range w dalszej analizie (warto jednak zwrócić uwagę, że to jest board, na którym IMO od dobrego rega dostaniemy bardzo szeroko PROBE z air i tak naprawdę takie zagranie często będzie mega opłacalne). Na taki range mamy tutaj 36% equity (a jeśli będzie mieć air to z pewnością powyżej 40%), więc wychodzi call. Oczywiście nie możemy patrzeć czysto na equity i nasze oddsy w tej chwili, ale też powinniśmy brać pod uwagę grywalność ręki na kolejnym streecie. Jednak mimo wszystko myślę, że tutaj call jest ok.
Hero calls 60
River: (200, 2 players) 7♦
BB bets 200,
Spada parująca karta i przeciwnik zagrywa za pot. W tej chwili jest mega spolaryzowany IMO. Potrzebujemy 33% equity. Nie wydaje mi się, żeby pokazał tam często coś w rodzaju Jx, a raczej to jest 7x+ albo air. Pytanie brzmi jak często on musi blefować na river, aby go sprawdzić? Przyjrzyjmy się najpierw rozkładowi jego rąk na river:

Widzimy, że aż 27% czasu ma tam air. Patrząc na jego sizing, IMO nie zobaczymy tam nic gorszego od QJ+ z value range'u i blefów. Widzę ten range mniej więcej tak:

Mamy więc snap call z prawie 50% equity. Co ciekawe wystarczy nawet, że wrzuci tylko 45 z 88 (51.13%) z nietrafionych drawów, żeby ten call był opłacalny.
Następnym razem chyba zrobię po prostu krótki filmik z czegoś takiego, bo pisanie strasznie dużo czasu zajmuje...
I jeszcze nuta oczywiście. Piękna piosenka i jeszcze lepsze wykonanie. :fdrink
Pzdr i powodzenia na stołach!
.
mógłbyś jakoś uzasadnić?
bo to co napisał 02bub02 całkiem mnie przekonuje jeśli chodzi o flop
pozdro
imo tez bardziej mi sie podoba cbet flop za 40, szczegolnie ze on podobno dosc czesto sie sklada na cbety. poza tym na turnie on sobie ustala sizing a ciezko nam to bedzie zrzucic vs 1 bet. tyle ze 3bar to juz chyba nie takie super tutaj skoro duzo folduje vs cbet to znaczy ze jak callnie to cos jednak ma.
dalej mysle zeby jeszcze turna uderzyc i xback river jak sie nie polepszymy.
Odkopie trochę, bo mam pytanie:P
Działa Wam normalnie sharkystartor?
Mi coś zaczął od wczoraj świrować i zapisuje mnie do regów na potęgę!
Support nie odpowiada, po przeinstalowaniu to samo. I się zastanawiam, czy to u mnie coś się popsuło czy jakiś problem ogólny.
Cколько лет, сколько зим!
Długi czas nie było żadnego wpisu, ale żeby w ogóle nie wymarł postanowiłem rzucić 2 słowa. Tym bardziej, że ostatnio naszła mnie ochota na poklepanie w klawisze.
Pokerowo ten okres był dosyć dziwny. W okolicach kwietnia-marca trochę mi się odechciało grindowania hyperów i szukałem jakiejś odmiany, która dawałaby mi sporo radości, a jednocześnie nie musiałbym siedzieć przed monitorem godzinami (ze stosunkowo niską wariancją). Powodem tego było przede wszystkim ograniczenie czasu, wynikające z rozpoczętej pracy na pełny etat. I tak chwilę popykałem HU deep (regular/turbo sng). Nie wiem w sumie teraz dlaczego, ale przerwałem to i zacząłem grać plo. Najpierw 6-max. Szło całkiem spoko, nawet chyba na jakimś plusie byłem. Zacząłem się całkiem poważnie edukować w tej odmianie. Ciężko w sumie nie być na plusie na plo25, gdzie część ludzi chyba nawet nie zna zasad. Ale coś mnie tknęło i włączył się gambol mode. Po jakimś większym zjeździe na 6-maxach wlazłem na plo hu. Oczywiście mocno underrolled. Standardowo pierwsze kilka sesji szło gładko. Sick plus, łatwe gry, itd. Grałem głównie jakiegoś zooma, przez co nie musiałem się irytować, tym co mnie zawsze w cashach irytowało, czyli brakiem akcji, wtedy kiedy jej chcę. Szło całkiem fajnie, ale po jakimś małym zjeździe znowu wpadł jeszcze większy gambol mode i zacząłem grać wyższe stawki. Kolega (ae w sumie wtedy też) mi polecił, żebym wypłacił część rolla, zanim całkowite busto poleci. I tak wypłaciłem sobie jakąś część z myślą, że resztę po prostu przegram. Ale wpadł mały plus na początek. W kolejnej sesji jednak wszedł mały zjazd. Stwierdziłem, że to co robię jest uber durne i wypłaciłem resztę.
Przy okazji był to czas, gdy musiałem już zacząć intensywnie pracować nad pracą magisterską, bo termin gonił, a płacenie 2k za spóźnienie szczerze mówiąc nie bardzo mi się widziało. Dlatego, obiecałem sobie, że nie wpłacę nic dopóki nie złożę pracy do dziekanatu. Z początku myślałem, że nie dam rady, ale okazało się to nie takie tragiczne i jak nie było gdzie popykać to właściwie każdego dnia coś tam klepałem. Tak z dniem 1 października, gdy dziekanat przyjął mi pracę, oczywiście nie bez przygód, wpłaciłem to co tam miałem.
Przez ten okres odzywał się we mnie niesamowity głód pokera. Kupiłem Mathematics of Poker i zacząłem się edukować od strony teoretycznej gry. Porobiłem też kilka sprytnych arkuszy. Część bardziej luźno informacyjnych niż pomagających w polepszaniu gry, ale zawsze takie rzeczy też mnie kręciły. Być może napiszę coś o tym przy następnym wpisie, może ktoś się też zainteresuje.
Plan był taki, żeby wrócić do grindowania hyperków, czyli tego, z czego czułem się najlepszy, bo po prostu najwięcej czasu i energii w to włożyłem. Tak też zrobiłem. Policzyłem sobie z Kelly'ego ile potrzebuję bi na dane stawki. Wyszło mi, że mogę grać z takim rollem siódemki. Jest plan, zapał do gry, nic tylko grindować. No i się zaczęła "wakacyjna przygoda". Słabiutki run w pierwsze 200 gier, kilka mtt i okres połowicznego rozpadu rolla skrócił się do kilku dni.

Spróbowałem pójść tropem z przed miesięcy i znaleźć coś mniej wariancyjnego. Zwłaszcza, że przyszłość hyperów jest mocno niepewna. Zacząłem po prostu grindować hu deepy (sng regular i turbo speed). Właściwie wszystko między 7, a 15, włącznie z euro. Chociaż głównie opieram się na siódemkach czteroosobowych. Na razie wygląda to przepięknie. Oczywiście zdaję sobie sprawę, że nie zawsze tak będzie i rzeczywiście bardzo dobrze runuję póki co, ale edge jest mocno odczuwalny w tych grach i naprawdę jest miejsce na niwelowanie wariancji, brania close spotów, itd. Po pierwsze ludzie grają często bardzo słabo postflop. Nie rozumieją działania zasięgów. Po drugie zdecydowana większość nie wie jak się dostosować do gry na shorcie, a to już właściwie mój konik w tego typu grach na tę populację. Na razie przy tych grach będę trwać.

Wpis się robi dosyć długi dlatego nie przedłużając w kilku obrazach ciekawostki poza karciane u mnie.



W jednym z następnych wpisów chciałbym poruszyć jakiś ciekawy temat, ale muszę się do tego przygotować, więc pewnie nie będzie to następny.
Pzdr i powodzenia na stolikach! :fdrink
Szybkie cele do końca miesiąca:
1) przeczytać książkę (ostatnio zacząłem czytać jakąś random biografię Religi, którą dostałem w prezencie)
2) opracować przynajmniej połowy pytań na obronę mgr (generalnie jest pula ok. 120 pytań, z których jedno z dwóch pojawia się na obronie)
3) napisać jakiś mądry post; na razie mam na to 2 pomysły; pierwszy to coś o wykorzystaniu excela, do różnych pokerowych obliczeń/statystyk z jakimiś przykładami, które w ciągu dłuższego czasu udało mi się stworzyć; a drugi to teoretyczne podejście do gry (balans, nakreślanie linii swojego zasięgu, itd.
Jeszcze na koniec wrzicę bardzo spoko radio: di.fm. Ostatnimi czasy pojawił się tam kanał electro swing, który mocno wpadł mi w ucho. Generalnie wydaje mi się, że bardzo przyjemny gatunek muzyczny. Ale ocenę pozostawiam Wam.
Pzdr i powodzenia na stolikach!