Staram kropkę, żeby nie musieć później szukać. Jak i w przypadku innych wymiataczy PLO, masz zajebistego bloga więc będę śledził :-P
Pozdro
Napisane przez kacper3k
6 way AI preflop:http://www.boomplayer.com/en/poker-hands/Boom/4829973_28CE006CAB
#born2gamble #coinflip #stillunderEV
Ciekawe SDy
Napisane przez Destrukt
Napisane przez kacper3k
6 way AI preflop:http://www.boomplayer.com/en/poker-hands/Boom/4829973_28CE006CAB
#born2gamble #coinflip #stillunderEV
Ciekawe SDy
![]()
zawsze chciałem wziąć udział w takim rozdaniu, max 4way bodaj dotychczas
Napisane przez TOMKX
hehehe.... teraz Quads nie zobaczysz z tydzień ♠_ugly:

Proszę bardzo, na BU, quad Aces. Easy push.
A tak na szybko dziś tylko króciutki raport z progresu.
Tempo zdobywania VPP mam bardzo dobre. Już mam ponad połowę drugiej supernovy, czyli jestem sporo ahead w ramach założonego planu wyrobienia 2x supernova do końca roku. W takiej sytuacji nie planuję do końca tego miesiąca jakiś sick-24h/dobę grindów na zoomie, tylko postaram się grać w jak najlepszej formie, Agame, for value. Mam jeszcze kilkanaście dni gry w tym miesiącu tak więc zapasu punktów na dalszą drogę i tak narobię. Very nice. ♠_thumbsup:
...niestety w dwa kolejne dni zacnych comebacków nie było
Dopadła druga fala wrześniowego napierdalania wariancji i znów tak na granicy obecnych stawek jestem. Obecnie jestem ev w okolicach break even, co przy moim volume i rb dawałoby dość dobry profit na start, ale niestety... nie jest dobrze grać PLO pod rb z agresywnym BRM
Wkrótce powinien wjechać kolejny bonus, już mam 2/3 drugiej supernovy, może się uda nie schodząc niżej. Poprawiam też cały czas różne aspekty gry, coraz więcej mam notatek na nowych regów i coraz lepiej czuję gierki - to także powinno pomóc.
Z drugiej strony nic strasznego się nie stanie jak np. na dwa tygodnie zejdę sobie pograć niżej... Chyba jeszcze żadnego limitu nie zdobyłem ot tak z wejścia, za pierwszym lub drugim razem
Bardziej mnie natomiast martwi, że volume będzie mi spadał. Zaraz kolejny i pewnie ostatni rok na uczelni. Chociaż V-ty rok to chyba najlżejszy i powinienem mieć sporo czasu na grind. Oby tylko nie mieć za dużo zajęć na rano
Anyway, do końca września napieprzam jak mogę, poprawiam grę i mam nadzieję, że nie będę musiał schodzić niżej. I zobaczymy ile dam radę VPP zrobić (to tak na przyszłość może się przydać jakbym miał ochotę robić SNE przypadkiem).

Niestety. Poddaję się.
Sam sobie wykrakałem. PLO znów mi to zrobiło i posłało na samo dno. Albo raczej wariancja.
Głupio jest tylko z tego powodu schodzić, że się źle runuje. Ale sam sobie też nie pozostaję bez winy. Można było grać lepiej.
Czas odpocząć, wylizać rany, zreorganizować się, odbudować i dopiero wtedy myśleć co dalej. Dla chilloutu pewnie do końca miesiąca pogram z 2 levele niżej. W październiku pewnie na setkach posiedzę, wyrobię drugą supernovę, zgarnę milstona i tak na listopad pomyślę o powrocie. Chociaż jak to wiadomo, wszystko może się potoczyć inaczej - może nagle dobrego up'a załapię, a może dalej będzie leciała krew po zielonym suknie stołu....
Widze że w PLO to normalka:
Spoiler
Napisane przez Orlo007
Nie da się grać.
Kapitulacja, poddaje się,
Wychodzi na to że nie umiem grać.

ja już poraz enty wstałem z kolan, też spokojnie dasz radę!
@Orlo007 - nie pierwszy i nie ostatni raz Omaha mnie zżera, ale dam radę
@psgold - warianty już różne przećwiczyłem. Wszystko moim zdaniem "zależy". Od wielu czynników. Czy możemy zbustować, czy mamy skilla na nowy limit, jak bardzo chcemy być pewni, że nam się uda, czy mamy za co prąd opłacić...
Obecnie to na PLO lubię tak mieć minimum te 10bi, którymi mogę powalczyć na nowym limicie. Czyli jak np. masz brm 100bi to do tego jeszcze potrzebne +10 nowego limitu i jazda. Do tego lubię mieć na tą okazję też jakiś zbliżający się większy bonus czy inne promo zwiększające rb i amortyzujące ewentualny upadek.
Oczywiście ponarzekałem, poprzeklinałem i wczoraj, jak przystało na młodego boga PLO, runowałem ostro nad ev. Tyle, że na niższych limitach
...jeszcze ze dwa takie dni i się wyliżę.
Na koniec - tip of the day(week?): Jak blefujecie na blockera A do nut flusha to zawsze spójrzcie czy jest możliwy straight flush. W tym tygodniu 3/3 razy tak się nadziałem
Dwa dni ostrego grindu - jeden dzień dupowaty, jeden znów God Mode ♠_biggrin: Czyli wszystko w normie, tak jak to w Omaha bywa.
Wygląda na to, że trochę lepszy run wrócił szybciej niż myślałem. Przy okazji downswingu też tak zwykle mam, że więcej pracuję, jestem lepiej zmotywowany, bardziej skupiony gram... Zatem obecnie tak na styku stawek PLO100/PLO200 jestem i będziemy dalej walczyć aby grać coraz lepiej i iść w górę.
Podtrzymuję sobie taki swój indywidualny challenge wyrobienia 2 supernova do końca roku. Chyba nikt betów nie będzie chciał przyjąć, bo to nie powinien być już raczej problem.
Obecnie mam 77% drugiej supernovy. Drugiej w tym roku i pierwszej z dwóch, które mam zamiar jeszcze wyrobić. Przy czym w tym miesiącu zrobiłem 68k VPP. ♠_thumbsup:
Początkowo planowałem po 2 miesiące na supernovę. Wrzesień i październik - pierwsza; listopad i grudzień - druga. Czyli w okolicy 50k vpp na miesiąc. Jak widać tempo mam zapewniające sporą górkę. Pod warunkiem oczywiście, że utrzymam się na tych stawkach i nie będę musiał grać sporej części volume niżej (25&50).
3 supernova na pewno nie wcisnę. Zwłaszcza, że zaraz ostatni rok na studiach mi się zaczyna i sporo czasu muszę dedykować na uczelnię.
Mimo, że wyzwanie wydaje się dość proste, dla dobrej zabawy i motywacji postaram się robić częste update'y. Nieraz nawet bardzo krótkie, ale żeby były.
Jeśli się nie storbię, nabuduję rolla i skilla, to pomyślę nad SNE w przyszłym roku. Tylko tak szczerze, to nadal nie jestem do końca przekonany czy to dobry kierunek skupiać się na tym, a nie po prostu na solidnej grze for value
Jest już 80% drugiej supernovy. Milestone coraz bliżej
Powoli wykopuję się z downswingu, nawet już mam miesiąc na symbolicznym plusie. Co prawda wiadomo jak to w PLO, jedna sesja i można być w niesymbolicznym dołku... ale nie ma co krakać.
W ramach poprawy warunków pracy, zakupiłem sobie nowe krzesło do biurka. Muszę się jednak przyzwyczaić z powrotem do kółek. Wcześniej miałem dość wygodny, biurowy fotel, który nie jeździł po podłodze. Teraz w kilku konfiguracjach gdzie nogi mam w "niestandardowych" pozycjach, tyłek nagle potrafi mi na kółkach odjeżdżać i łatwo o Boom...

Przedwczoraj miałem z lekka tiltującą sesję. W jakiś cudowny sposób jednak udało mi się zakończyć delikatnym profitem. Otóż grałem sobie spokojnie wieczorną sesję PLO ZOOM. Szło całkiem ok, skupienie dobre, winnings cały czas idzie delikatnie do góry. Dobre tempo, dobry flow. Po dwóch godzinach zwykle robię sobie krótką przerwę, tak też zrobiłem i tym razem. Po przerwie jadę dalej i tak po pół godziny zaczął się robić dym. Suckout za suckoutem, przeplatane z paroma wrednymi coolerami.
No nic, zdarza się, taka gra. To byłoby jeszcze wszystko całkiem ok. Chociaż nie jest przyjemne być te +5bi i nagle w 10 minut zjazd na -2 bi.
Ale nie takie rzeczy już widziałem... ....przywykłem.
Plan był taki aby grać określoną ilość czasu, niezależnie od wyniku. Czas jeszcze był, więc jedziemy dalej. Nadal skupienie i gra dobra, profesjonalnie podejmuję cały czas najlepsze decyzje jakie mogę.
Lineup na tamtą chwilę wydawał się całkiem spoko, godzina taka, że ludzie coraz słabiej grają... znów włączył się spokojny bieg z kierunkiem "w górę".
Już blisko, jeszcze momencik, już widać główkę...
Wychylam nosa nad przysłowiowe zero i... trying to connect to network.
Jebs.
Trying i trying i kurwa retraijing.

To mi się dawno nie zdarzało. No nic...nie ma netu. W takim momencie. Jeszcze ponad godzinę gry planowo miałem, już wracałem na dobry tor. Jedna pula większa, w której akurat byłem, pewnie już pojechała do kogoś innego.
5 minut, 10... nie ma netu.
Teraz to już trochę tilt się włączył.
Co teraz?
W dzisiejszych czasach człowiek tak przyzwyczajony do internetu, że nawet już się nie trzyma porno offline.
Trzeba było poszukać czegoś innego.
Jakieś stare filmy pokerowe z Biuletynu Felietonistów Poznańskich znalazłem. OMG dobrze gadał - jak zawsze, to godzinę posłuchałem.
O jest net. Odpalam soft. W sumie miałem już iść spać. Patrzę - no chyba nie chce mi się już grindować. Ale lekki tilt jest. To co?
Hyperturbo HU :fuckyeah
Trafiłem jednego fisza co dość wysoko chciał grać, ale runował nieziemsko. Tym sposobem znów się wpakowałem na czerwone. Fisz w końcu uciekł, bo się ze mną "nudził". Pomimo tego, że co druga gra kończyła się gdy szliśmy w pierwszej ręce AI. ("Any ace is good...")
Znalazłem niżej kolejnego gracza. Dojechałem z nim na lekki plusik. Kolejny uciekł.
No i siedzę z takim zpółdupy profitem, który mnie nadal tiltuje. Dobra - double or nothing. Wygram, to już jest jakiś profit, przegram - kończę dzień na zero. Też dobrze.
Przegrałem. Ale mnie wysuckoutował....
Nie idę spać. Stawki x2... nie ma nikogo???
No to jest problem na PLO HU, że trochę mały ruch wyżej.
Holdem przecież jest prostrzy od omahy. Tak więc poszedłem bumhuntować regsów z NLHU. Na szczęście pierwszy lepszy poległ i bookując 1bi profitu poszedłem smacznie spać do łóżka.
Tilt mode off....
Napisane przez kacper3k
To mi się dawno nie zdarzało. No nic...nie ma netu. W takim momencie.
![]()
grając PLO 200 nie zakupiłeś palucha i neta na kartę jako zapas ???
no way...
jeden disconnect na nawet 0,5BI i stracisz więcej niż wydasz na modem i kartę przez cały rok
Napisane przez TOMKX
grając PLO 200 nie zakupiłeś palucha i neta na kartę jako zapas ???
no way...
Jest to na pewno kwestia do rozważenia...
Napisane przez kacper3k
Jest to na pewno kwestia do rozważenia...
![]()
koszt razem z przesyłką w okolicy 100zł - spokojnie na allegro można dostać komplet w tej cenie
Napisane przez kacper3k
W dzisiejszych czasach człowiek tak przyzwyczajony do internetu, że nawet już się nie trzyma porno offline.
![]()

Made my Day!
Napisane przez sickpastor
poker online jeden szwindel
![]()
Dokładnie tak.
Co się dzieje?
To tytuł bardzo śmiesznego tematu z działu mindset, do którego ostatnio kilka razy zaglądałem. Można dobrze się pośmiać. Czasem dla chilloutu można sobie poczytać najświeższe teorie odnośnie rigged pokera. Chociaż to chyba strata czasu...
Zdecydowanie strata czasu. Nawet z dwa razy coś napisałem w tym temacie. Nie potrafię natomiast zliczyć ile razy w tematach tego typu już się zabierałem do napisania czegoś mądrego i dłuższego... ale w końcu dawałem sobie spokój i kasowałem. I dobrze. Jest rigged i tyle. Wiedzą swoje, niech się frustrują, że ciągle dostają suckouty. Czego bym nie napisał i tak im nie pomogę.... i w ogóle niby dlaczego mam im pomagać. I tak mają dużo pomocy tutaj na pokerstrategy podane jak na tacy, zamiast z tego korzystać, to swój potencjał i twórcze myślenie kierują na fantazjowanie o tym jak RNG jest podkręcany aby wspomagać fiszy.
Nawet jeśli by tak było - to nie jest takie złe. Fisz będzie dłużej w grze, wciągnie się lepiej. A i tak w końcu przegra.
Zresztą PLO trochę tak działa. Dużo częściej wybaczy złą grę i jak fisz ma trochę szczęścia to naprawdę długo może polecieć na dobrym runie. Ale nie o tym dziś...
Komputer losuje karty. Zawsze będą to tzw. pseudolosowe karty/liczby/wartości. Można sprawdzać najlepszymi metodami jak dobrze działa generator. Ale pewności nigdy nie ma takiej 100%, że jeśli ktoś by dobrze wiedział jak działa, to czy nie znalazłby maleńkiego edge'a, gdzieś daleko na ósmym miejscu po przecinku.
Podejrzewam, że nawet jeśli taki mały błąd jest, to jak nikt o tym nie wie, spokojnie się to w grze wyrównuje.
Ale nie powinniśmy myśleć tylko o złych riverach, setupach, coolerach, AAvsKK i runner runner quadsach. Miejsca na rigged i cheating jest sporo gdzie indziej. Tutaj prawda jest taka, nie można się tak spokojnie i z drwiną uśmiechać pod nosem, gdy słyszy się kolejne podejrzliwe teorie lub plotki.
Mieliśmy "bezpieczne" pieniądze na FTP, a jak się biznes sypnął większość tutaj na pewno dobrze pamięta. Wcześniej były i inne skandale - Ultimate Bet z superuser'em, były problemy z Unibetem i/lub microgamings (dobrze nie pamiętam o co tam chodziło, dawno o tym czytałem). Boty pewnie na większości krzaków spokojnie sobie grają...
Same starsy też święte nie są. Niedawno bana dostał jama-dharma, bo wiedział jak siadać i zsiadać ze stolików aby mniej bb płacić. W zasadzie można by powiedzieć, że robił to na co pozwalał mu system/soft pokerroomu. Chyba dwa dni temu zupełnie świeży refund poszedł wśród graczy PLO z wyższych stawek w związku ze zbanowanymi kontami za cheating. Nie wiadomo (starsy nie podały) kto i co dokładnie robił, ani jakie konta zbanowali.
Ile kont nazakładał Jared Bleznik i inni MA tego pewnie nikt nie policzy.
No money in PLO. Everybody is Jared Bleznick.
Takich przypadków na pewno będzie jeszcze dużo. Chyba nie sposób stworzyć 100% bezpieczny system/poker room gdzie nie będzie możliwości uprawiania jakiegokolwiek cheatowania, riggowania i innych szwindli. Musimy to zaakceptować. Być świadomi, czujni i zabezpieczeni.
don't put all eggs in the same basket.
Można na koniec się zasmucić, że w pokerze tyle brudnych rzeczy ma miejsce.
Ale tak szczerze sobie odpowiedzmy - gdzie tego nie ma? W pracy, w rodzinach, w kościele
Napisane przez kacper3k
Niestety. Poddaję się.
Sam sobie wykrakałem. PLO znów mi to zrobiło i posłało na samo dno. Albo raczej wariancja.
Głupio jest tylko z tego powodu schodzić, że się źle runuje. Ale sam sobie też nie pozostaję bez winy. Można było grać lepiej.
Haha masz EV "w okolicy zera" ale jak wtapiasz to wariancja i źle runujesz. Jak wklejasz wykres z wygranej sesji to bez EV
Typowe
Stary jak Ty byś kiedyś złapał bad runa z Twoim BM/szotami to byś grał PLO5 albo dawno był busto
"PLO mi to zrobiło"

