Napisane przez 7bekon7
Gdybym ja wrzucił podobne rozdanie jak to powyżej na swojego bloga, to od razu dostałbym z 10 odpowiedzi, że tak się nie gra, że to spazz i że Panie - tak winrate'u nie zbudujesz, lepiej usiądź do nauki. A tutaj taki szacunek, że wszyscy siedzą cicho.
A jak tam sytuacja, dużo pięknych Brazylijek w okolicy?
Zgadzam się w 100%, że takie zagrania nie są podstawą winratu, a mają potencjał do tego, żeby winrate zniszczyć. To bardzo rzadka linia więc nie ma w niej aż dużo potencjału. Do tego jeśli wybierzesz złe blokery, zrobisz to na jakiegoś fisha, który callnie na snapie każdą parę albo jeśli nigdy tak nie grasz value tylko same blefy to rzeczywiście ma to potencjał na mega spazz. Widziałem to często u swoich studentów czy innych graczy z teamu, którzy zaczynali grać nl50 czy nl100 pierwszy raz w życiu. Takie zagrania potrafiły zabić ich pewność siebie danego dnia albo spędzali 3 godziny zastanawiając się czy zrobili dobrze czy źle. Na niższych stawkach ludzie często mają duże leaki preflop, na flopie w spotach, które grają 200 razy jednego dnia, jakieś duże blefy czy calldowny na tilcie sprawiają, że nie skupiają się na tym co ważne tylko martwią się czy są wystarczająco dobrzy bo reg ich callnął w dużej puli. Samemu nie byłem tego pewny w 100% ale poszedłem za intuicją. Nie uważam, że udało się tu wydrukować dużo BB ale blokując river improve przeciwko solidnemu regowi i grając tak samo value wątpię, że straciłem dużo
Brazylijki są na poziomie Polek moim zdaniem ale to bardziej spolaryzowany zakres. Jest tutaj sporo biedy i niezdrowego jedzenia, na ulicy często widać dziewczyny, które mają potencjał ale nadwaga i to, że nie są zadbane działa na minus. Przeciętna kasjerka w Polsce jest ładniejsza ale jeśli pójdziesz w Brazylii do klubu, baru czy na siłownię to zobaczysz bardzo dużo perełek, raczej więcej niż u nas.