Kwiecień/Maj
Cały drugi kwartał tego roku upływa pod znakiem downswingu. Nie ukrywam, że jest to całkiem irytujące. Niekorzystny jest zwłaszcza maj. Chyba pogorszyły się nieco proporcje graczy, a do tego dostaję liczne suckouty. Jeden z regów zaczął się wręcz śmiać na czacie, ile już mi ich sprzedał. Przejrzałem 16 grubych rozdań między nami. Wygrał 13 przy czym tylko w jednym był z przodu bardziej niż ~50/50. Sick - zwłaszcza, że grałem z nim aż do NL1k!
Kwiecień wyszedł +1.75bb/100. Nie mogę powiedzieć, żebym był z tego faktu zadowolony. W Maju nie lepiej. Po 12k rozdań (tak mało, bo miałem awarię sprzętu) winrate wynosił -0.25bb/100.
Szukam tym samym nowych opcji. Jedna z nich są początki na BSS, o czym większość pewnie już wie. Niektóre moje rozdania znajdziecie więc zatem zarówno w dziale SSS (NL200+), jak i BSS (NL100 - NL400). Gra się ciekawie nie ukrywam. Co do SSS, to niestety wyżej jak na NL400 nie mam szans usiąść, bo niemal nie pojawiają się stoliki. W sumie wszyscy grają tam jedynie, gdy zabłąka się jakiś fish.
Korzystając z okazji, że nie idzie postanwiłem spróbować czegoś nowego i dość hardkorowego - SSS SH NL400 5 player. Póki co stuknęło mi niecałe tysiąc rozdań, bo grałem to w ciągu ostatnich 24h. Frajda niesamowita. Zasada - musi być jeden+ fish na stole i śmigamy pamiętając o dobrej pozycji. Moje statystyki? 27/25/9.5 - najs! ♠_cool: Przy nadal obecnych suckoutach udało się mimo wszystko ugrać 2.4bb/100. Jest naprawdę ciekawie. Do tego stoły NL400 są dostępne przez 24h/dobę, co sprawia, że mogę grać kiedy tylko chcę. Otwieram oczywiście nieco niżej, bo 2.75bb. Póki działa dobrze jest ♠_grin:.
Hawk!