Janosikgdy napisał
Jakby tu zacząć komentarz. Może zacznę od drugiej strony.
Pracowałem w pozarządowej organizacji międzynarodowej na poziomie europejskim. Pewnego razu stanowisko prezesa objął Chorwat, który był odpowiedzialny przez trzy lata za wdrożenie projektów w Microsofcie.
Połowę starej ekipy spisał na straty zatrudniając głównie ludzi bez doświadczenia tak aby móc ich wyszkolić.
Wypunktował jedną bardzo duża różnice w podejściu europejczyków do amerykanów, przez która, to właśnie amerykanie przodują w większości nowych technologi, kiedy to europa tonie w Marazmie. Mianowicie, jeżeli w europie pojawia się ktoś, z pomysłem zrobienia czegoś, czego nikt inny nie zrobił/ nie pomyślał, to od razu pojawia się 10 osób ekspertów (słowo ekspert użyłem bez sarkazmu), którzy wymieniają dlaczego owa inicjatywa się nie uda i nie warto się jej podejmować, minimalizując szanse. Wprowadzając zły mindset, i generalnie podcinając skrzydła.W stanach reagują Ci eksperci na odwrót. Z entuzjazmem, mówią, że warto podjąć się próby (bo nie ma co zabijać pomysłu w zarodku, jak umrze motywacja to wszystko umrze, a wiary nie można tracić). Wymieniają swoje doświadczenia i mówią, iż może się udać, jednak należy uważać na to, i na tamto, i kierować się tym i tym.
A dlaczego ja to piszę? Bo jeżeli każdy z Was, który wątpi, że się to uda, napisałby, że to ma szanse wyjść, o ile (i tutaj wypunktował swoje spostrzeżenia), to szanse były by na pewno większe. A jeżeli autor podjął się zadania, to przede wszystkim należy pomóc, a nie od razu podcinać skrzydła;)
I have do admit, prolly one of the best posts i have ever read on this forum!
przetlumacze go sobie na niemiecki i bede uzywal w przyszlosci! dzieki janosik
