Przejdź do forum
Powiadomienia
Wyczyść wszystko

[Zamknięte] PYSZneŻYCIE

394 Posty
94 Użytkownicy
0 Reakcje
49.8 K Wyświetlenia
lechrumski
Dołączył: 21.12.2008
BlackMember

Ok to jeszcze 2 slowa ode mnie. Pyszu skoro juz sie powolales na moja wypowiedz to musisz powolac sie tez na to ze pierwsza rzecza jaka ucze ludzi jest wyciaganie feedbacku a Ty tego ewidentnie nie robisz. Sam powiedziales ze w swoim swiecie zauwazasz tylko rzeczy pozytywne i optymistyczne i 2/3 bloga bylo dokladnie w tym klimacie. Ale Ty tam juz sie nie mozesz rozwinac. W modelu swiata ktory tam prezentujesz nie ma juz absolutnie zadnego rozwoju jakosciowego. Mozesz zagadac 100 kolejnych nieznajomych, 20 kolejnych wykladowcow, znalezc 100 kolejnych optymistycznych rzeczy ale to juz nie jest rozwoj czlowieka jako calosci ale rozwoj ego. Dzieki swojemu blogowi dostales szanse urosnac. To bylo oczywiste ze predzej czy pozniej Twoje podejscie musi spotkac sie z krytyka. I ta krytyka i to jak sobie z nia poradzisz jest dla Ciebie fantastyczna szansa zebys urosnal.

Spotkales sie z krytyka wlasnie po to zeby zobaczyc ze swiat nie jest ani optymistyczny ani pesymistyczny ale prawdziwy. Miales swoich fanow i masz krytykow - takie jest zycie. Ewidentnie slabo radzisz sobie z krytyka bo Twoj model swiata zauwazania tylko dobrych rzeczy po prostu nie moze jej zaakceptowac.

Druga sprawa to ta akcja z policja. Mam nadzieje ze sie rozmyslisz i nie opublikujesz nigdzie tego artykulu, bo stracisz bardzo duzo jako czlowiek. Dotychczas zaprezentowales na swoim blogu kilka ogromnych zalet ktorych brakuje wielu osobom i dzieki ktorym Twoj blog byl tak chetnie czytany jak: umiejetnosc budowania relacji z nieznajomymi, umiejetnosci odnajdywania w kazdym czegos ciekawego, szybkie budowanie u innych zaufania i szczerosci. Nie mozesz tego sprzedac. Nie mozna sprzedawac swojej szczerosci, spojnosci oraz zaufania innych ludzi za zadne pieniadze. Widac ze sam jestes zagubiony w tej sytuacji ale wg mnie nie ma zadnej ceny za jaka mozna sprzedac wlasna spojnosc w relacjach z innymi.

Kazdy dar jest jednoczesnie przeklenstwem. Bedac bogatym mozesz zarowno wspierac wspaniale akcje charytatywne jak i organizacje terrorystyczne. Twoj dar budowania zaufania u innych jest jednoczesnie pokusa zeby wykorzystac go w niewlasciwym kierunku. Wg mnie nie mozesz isc ta droga.

Twoj blog mial wielu fanow i pozytywnych komentarzy w momencie kiedy pisales o swoim pozytywnym podejsciu do zycia, do ludzi, budowaniu relacji, rozwoju, ciekawych przygodach. Negatywne komentarze pojawily sie w momenci kiedy za pomoca komplementow zaczales budowac za duze ego, nie byles w stanie poradzic sobie z krytyka oraz chciales udawac osobe ktora w obliczu krytyki nie jestes w stanie dluzej byc.

Zaakceptuj ze jestes czlowiekiem i masz swoje zalety i wady jak kazdy. Nie pokazuj sie tylko z cukierkowej strony bo nikt idealny nie jest a im wiekszy w stosunku do swojej osoby balon oczekiwan nadmuchasz tym mocniej peknie i tym wiekszy bedzie bum. Zaakceptuj ze swiat jest prawdziwy a prawdziwa jest rowniez krytyka i to ze nie zawsze wszystko wychodzi zgodnie z naszymi oczekiwaniami.

To jest moj feedback do Ciebie, pisze go tutaj zeby inni tez skorzystali. Anyway Gl.


Jest wiele wspaniałych oświeconych ludzi, Osho, Mooji, Gangaji, Dalaj Lama, Byron Katie i to jest fascynujące bo nikt z nich, chociaż praktykują to o czym uczą przez całe swoje życie nie ma nawet 1% Twojego ego.

To warunek konieczny moim zdaniem. Trochę o to mi chodziło, gdy pytałem Lecha o 2 koniec kija "świadomość". Rozwijanie świadomości to bardzo długi, dla większości pewnie nieskończony proces. Jak każdy ma sporo pulapek po drodze. Przykładem jest np Pyszu (bo przecież każdy człowiek rozwija świadomosć na wielu polach, nie musi tego robić świadomie;) ) Pyszu mocno rozwinął świadomość, którą Lechu nazwał chyba społeczną. Widzi wiele rzeczy, rozumie wiele mechanizmów, których inni nie zauważają. Część tutaj opisuje, nawet fajnie niektóre z nich mu wyszły. Rozwijanie tego rodzaju świadomości zdecydowanie szybciej niż świadomości nazwijmy to "siebie" może jednak prowadzić do totalnie błędnego myślenia w wielu sprawach np.

- świadomość sama w sobie nie czyni nikogo geniuszem, rozwija pewnie inteligencję na tyle, na ile to możliwe, ale bez przesady. Po prostu widzi i rozumie się więcej, bo poswięciło się na to czas, bardzo łatwo jednak zacząć myśleć, że jest się zdecydowanie inteligentniejszym niż jest się w rzeczywistości, a już bankowo, że jest się inteligentniejszym niż ludzie wokół. Teksty typu
"

Napisane przez Pyszu

To, że statystyczny motłoch tego nie rozumie mam to w pupce.

albo

Napisane przez Pyszu

Pozdrawiam wszystkich, którzy potrafią czytać między wierszami i mają na tyle cierpliwości, żeby coś z tego wyciągnąć dla siebie.

Tych drugich zachęcam szczerze do czytania łatwiejszej w odbiorze lektury.

dla mnie oznaczają, żę Pyszu siedzi głęboko w tej pułapce. Jest ich wiecej obv, te tylko z ostatniego wpisu. To jest też cegiełka nie pozwalajaca korzystać z feedbacku.

- nie rozwijanie świadomości jak działa własne ego, jego mechanizmy obronne powoduje takie sytuacje jak ta tutaj. Emocjonalne zachowania na forum internetowym, nieustanna potrzeba bronienia swojego zapędziły Pyszu w kozi róg. To fascynujące jak umysł potrafi widzieć tylko to co chce widzieć i zawsze, ale to zawsze dorobi wytłumaczenie (które niestety na zewnątrz jużnie zawsze przejdą:D ) To pułapka której nie widać, bo ego sięga u większości ludzi (chyba bezpieczne stwierdzenie) za horyzont. Dlatego właśnie pokora jest cnotą. Dla mnie pokora, to (przynajmniej) świadmość większości tricków jakie ego nam wycina i kontrolowanie ich.

Napisane przez Pyszu

Panowie cały hejting czyli NIEZROZUMIENIE bierze się z niedopowiedzeń niedomówień albo niewyjaśnionego niezrozumienia.

Nie tylko. Dużo bierze się stąd, że właśnie Twoje ego nie pozwala Ci obiektywnie i z dystansem spojrzeć na to co piszą Ci inni, w sytuacji gdy się z nimi nie zgadzasz, traktujesz to jak atak i puszcasz kontrę. Przeczytaj moje posty jeszcze raz, swoje komentarze do nich też. Np.

Czasem ktoś Ci wytknie gdzie się sam oszukujesz, ale Twoje ego nie pozwoli Ci tego przetworzyć szybko. To przerażające i fascynujące jak wybiórczy jest ludzki umysł i jak łatwo go oszukać. Zdecydowanie łatwiej uwierzyć często w kłamstwo, które samemu sobie serwujemy, niż okłamać kogoś, a jak się kogoś trafi kłamstwem w które ta osoba chce wierzyć, droga do manipulacji staje otworem."

Przecież DOKŁADNIE do samo napisałem we wpisie 13. Mało tego podałem konkretne przykłady. Liczyłem, że dowiem się od Ciebie czegoś nowego.

Nowe jest to, że mówiłem o Tobie, a ty o innych. Może teraz dzięki autorytetowi jaki ma Lechu (wydaje mi się, że on mysli tak samo), pomyslisz o tym jeszcze raz.

Albo ..

"Mamy jednak tą wadę, że wciąż będziemy wychwalać swoje nowe, obecne poglądy i spojrzenie na świat i mysleć, że są zajebiste"

To jest mój blog i czyje poglądy na świat ja mam tutaj przedstawiać? Sąsiada? Mam uważać swoje poglądy za beznadziejne? Tego też nie rozumiem.

A teraz, kiedy część poglądów Ci się posypała na skutek "hejterów" to ma większy sens?

Jeśli nie chcesz grzebać w przeszłości, to nowe zagadnienie. Odpowiedz na pytanie/ "hejtowanie :D ":

Wskazywałeś wielokrotnie w tym blogu jak ludzie działają głupio, z niskich pobudek, nielogicznie, itp. Co powiesz o sobie piszącym artykuł do gazety, żeby się zemścić? Moim zdaniem chęć zemsty, a nie potrzeba sprawiedliwości pcha Cie do takich działań"

Przykładów działalnosci ego jest więcej, np fakt Twojego pomagania innym i tego, że jak napisałeś ta chęć Ci niedawno przeszła. Ja mówię, że powody były inne i to doskonale pasuje:D

Trochę gubię sie już w tym co pisze, bo mam za dużo w głowie rzeczy, które chciałbym poruszyć i nie zrobie tego na raz, bez wporwadzniea chaosu, więc to na razie tyle.

No i smutno mi, że jestem nazywany "hejterem". Jak napisałem wcześniej, pisząc swoje posty, bazowałem na złych przesłankach, mianowicie myślałem, że Pyszu naprawdę jest nakręcony na rozwój i zmienianie siebie i to co piszę może być pomocne. Uważam, że się myliłem i przeprosiłem za to:D

Damian ma rację. Pogubiłeś się, nie radzisz sobie z classic hejterami "gupi jesteś Pyszu". Gdyby wpadł tutaj "zawodowy hejter" to byłoby ciężko z Toba.


damianpat
Dołączył: 20.12.2007
BlackMember

Kramer by Cie zniszczyl, siedzialbys i plakal nad soba ;) a tak na serio to pisz dalej ale sprobuj kontrolowac emocje i zastanow sie nad ich przyczyna

Moja teoria jest taka ze zmiany zawsze bola, ze wychodza wtedy glebokie kompleksy, leki, skrywane obawy i niepewnosc, z ktora trzeba sobie poradzic

Na poczatku jest najlatwiej, a pozniej to ciezka praca bez widokow na szybkie efekty


Najczarniejszy
Dołączył: 19.12.2010
Oldschool Grinder

Napisane przez Deska

:>


damianpat
Dołączył: 20.12.2007
BlackMember

pyszu pisz, bo brakuje mi emocji, podpal się trochę, poobrażaj sie, poopowiadaj jak wspaniale życie mija, bez Twoich wpisów nudno na pokerstrategii ;)

chyba ze maggman mial racje i faktycznie zostales malym budda juz


Pyszu Autor wątku
Pyszu
Dołączył: 11.03.2007
Oldschool Grinder

Zaliczyłem sesje w przedterminach. Został mi jeden egzamin, który jest formalnością. Moja jedna najgorsza ocena to 4. Pierwsza i ostatnia sesja w moim życiu gdzie poświęciłem najmniej czasu na naukę ever i mam najlepszą średnią ever. Mało tego. Skończyłem ją najszybciej ever. Mało kto ma cokolwiek zaliczone, a ja już mam z głowy.

Oczywiście ten fakt zachęcił grupowych hejterów do działań i pomimo tego, że poświęciłem SWÓJ własny czas na tłumaczenie im oczywistych oczywistości zupełnie bezinteresownie w momencie kiedy dowiedzieli się, że mam już po sesji, a oni ledwo co zaczęli i już mają kilka poprawek, bojąc się żeby nie mieć za dużo warunków.... Nie omieszkali w swym życiowym ogarnięciu podzielić się swoim zdaniem na mój temat w gronie grupy.

Pech tych jednostek na najniższym poziomie rozwoju względem całej grupy polegał na tym, że znaczna jej część zawdzięczała swoją wiedzę mi i potrafiła moją chęć dzielenia się nią docenić. Kilka osób próbujących przekonać innych do ich zdania na mój temat została przez resztę grupy sprowadzona do parteru. Dzięki. :fdrink

Miałem sesje dlatego nie pisałem. Uczyłem się średnio godzinę 15min na jeden przedmiot. Pierwszy raz szedłem na egzaminy wiedząc, że umiem co najmniej na 4. Zupełnie inny komfort psychiczny.

Pozwoliłem sobie na jeden dzień luzu i totalnego odmóżdżenia po sesji. Browarki, grałem z kumplami w tysiąca o bardzo wysoką stawkę: "Kto idzie po kolejne browary do sklepu" Zrobiłem obiad i już pod koniec dnia szlag mnie trafiał z tej bezproduktywności.

Był dzień luzu. Pierwszy od... nie pamiętam. Zregenerowałem siły po obciążeniu sesyjnym i.... i muszę napisać jeszcze dwie rzeczy. Nowy business plan oraz licencjata ruszyć cokolwiek. Napisanie licencjata to jakieś dwa dni, napisanie business planu to jakieś 3-4

Byłem u mojego osobistego najlepszego z możliwych psychoanalityka. Próbował pomóc mi zrozumieć co część osób miała tutaj na myśli. Głównie skupiliśmy się na maggmanie. Ustaliliśmy, że mniej więcej o to samo co lechrumskiemu, który ubrał to w takie słownictwo, że zrozumiałem. Wdzięczny jestem również Lynxowi za jego przedostatni post tutaj. Dużo dał mi do myślenia.

edit. A właśnie. Zrozumienie to jedno, a praktyczne zastosowanie to drugie. To wymaga czasu. Także Leszku nie irytuj się, że nie zrozumiałem. Zrozumiałem, ale jak sam zauważyłeś zmiana siebie nie jest takim przełącznikiem "on/off" Daj mi trochę czasu, a nie będziesz rozczarowany.

Jednym z elementów spotkania było ustalenie mojego typu osobowości wg MBTI

Typ ENFP wg. MBTI (ok. 8%)

Wrażliwa osobowość znajdująca spełnienie w ekstrawertycznej postaci, kierująca się wartościami i intuicją. Nie przepada za schematami i bezdusznym stosowaniem reguł. Ma skłonność do występowania w roli rzecznika innych osób, do obrony ich interesów. Preferuje dobre relacje w życiu osobistym i zawodowym, a sytuacje problemowe stara się rozładowywać z marszu. Lubi wyzwania, które niosą ze sobą głębszy sens, wymagają kreatywnego i elastycznego podejścia. Funkcjonuje najpełniej we współpracy i harmonii z innymi ludźmi, dopingując ich, pobudzając wyobraźnię dla poszukiwania nieprzetartych dotychczas ścieżek, artystycznie prowokując. Lubi działać na pewnym poziomie ogólności i eksperymentować z potencjalnymi możliwościami, uszczegułowianie natomiast woli pozostawić innym. Startują zawsze z wysokiego pułapu, ale przy braku motywacji ich zapał opada w miarę upływu czasu. Obszary zgodne z tym rodzajem osobowości: Doradca, konsultant personalny, trener, artysta, kompozytor, pisarz, projektant, dekorator wnętrz i inne.

Na bogato. Jedną z wad mojego usposobienia jest "sytuacje problemowe stara się rozładowywać z marszu" Prawda. Jak wszystko.

Powinienem popracować nad moimi słabszymi stronami.

Mam w planach sporządzenie bardzo długiego wpisu.... a no tak wszystkie są długie. Wpis 20 będzie NAPRAWDĘ długi. Żeby niczego nie pomieszać potrzebuję na to po prostu więcej czasu. Do tego dochodzi mi kilka dni pisania czegoś innego także żeby to miało ręce i nogi muszę wprowadzić drobną przerwę.

O nikim nie zapomniałem. Doceniam czas oraz chęć podzielenia się swoją wiedzą ze mną. Dajcie mi trochę czasu, a odpiszę bankowo każdemu kto na to zasługuje.

Od gadouk'a mogę pozwolić sobie zacząć teraz. Reszta wymaga poświęcenia przeze mnie większej ilości czasu.

Apropos rozmowy, którą odbyłem z najlepszym z najlepszych:

"A co z tym gadoukiem?"

"HA HA no nic. Na niego nawet czasu nie będziemy marnować. Sam widzisz, że to [Treść wyedytowana]. Z takimi nawet nie wdawaj się w polemikę, bo sprowadzą Cie do swojego poziomu i pokonają doświadczeniem"

Jak większość spotkania była na poważnie tak z tego nie mogliśmy powagi utrzymać obaj.

Dzięki godouk za odrobinę humoru wprowadzonego do mojego życia :fdrink :fdrink:fdrink

Solidny wpis pojawi się później jak tylko uporam się z licencjatem i BP.

edit

WOW właśnie wpadła mi praca zaliczeniowa jednego ze studentów zarządzania, gdzie w ŁOPATOLOGICZNY sposób fajnie przedstawił działanie w praktyce Krzywej Laffera.

Filmikowi brakuje powera, a przedstawione w nim informacje tak jak większość na moim kierunku jest oczywistymi oczywistościami.

Mimo wszystko polecam rzucić okiem:

//Proszę nie obrażać innych użytkowników - imgoingtomirage


Pyszu Autor wątku
Pyszu
Dołączył: 11.03.2007
Oldschool Grinder

fakin szit!

Co za nieogarnięty koleś. Nigdy nie będzie mógł się rozwijać jak on tak optymistycznie do świata podchodzi.

Do tego jeszcze ma czelność mówić innym, że można być szczęśliwym bez rąk i bez nóg. Boże!

Co on sobie myśli? Że jakiś budda jest czy co?

Chyba jest bardziej szczęśliwy w swoim życiu niż ja. Muszę mu napisać list, żeby przestał skupiać się tylko na pozytywnych aspektach życia i przestał robić ludziom wodę z mózgów.

Może dzięki temu stanie się lepszy, bo powiedział, że każdego dnia stara się być lepszym. Nie rozumie, że życie to nie bajka, a on nie ma do tego rąk i nóg. Nie może być aż tak szczęśliwy, bo nie zauważa też tych złych rzeczy.

Kurcze. Napiłbym się z nim piwa.


preludiumm
Dołączył: 15.09.2009
PokerStrategist
Pyszu Autor wątku
Pyszu
Dołączył: 11.03.2007
Oldschool Grinder

:f_thumbsup: :f_love:

Mi przepisał to co lubię: Browary w ilościach umiarkowanych.


Kustyk90
Dołączył: 01.04.2010
Elite Grinder

Napisane przez Pyszu
fakin szit!

Co za nieogarnięty koleś. Nigdy nie będzie mógł się rozwijać jak on tak optymistycznie do świata podchodzi.

Do tego jeszcze ma czelność mówić innym, że można być szczęśliwym bez rąk i bez nóg. Boże!

Co on sobie myśli? Że jakiś budda jest czy co?

Chyba jest bardziej szczęśliwy w swoim życiu niż ja. Muszę mu napisać list, żeby przestał skupiać się tylko na pozytywnych aspektach życia i przestał robić ludziom wodę z mózgów.

Może dzięki temu stanie się lepszy, bo powiedział, że każdego dnia stara się być lepszym. Nie rozumie, że życie to nie bajka, a on nie ma do tego rąk i nóg. Nie może być aż tak szczęśliwy, bo nie zauważa też tych złych rzeczy.

Kurcze. Napiłbym się z nim piwa.

Widocznie źle rozumiesz realistyczne podejście do życia. On doszedł w pewnym momencie do wniosku że nigdy nie będzie miał rąk i nóg więc przestał się na tym skupiać ale to nie znaczy że nie miał takiej świadomości.
Nie wmawiał sobie i innym że jest pełnosprawny itp. Zaczął myśleć o tym co może a nie o ty czego nie może.
Każdy ma chwile kiedy już nie ma siły i złość kipi ale nie każdy musi to okazywać i odreagowywać na innych.


Pyszu Autor wątku
Pyszu
Dołączył: 11.03.2007
Oldschool Grinder

Moje stwierdzenia wyrwane z kontekstu całości są bezsensowne. Ironii i sarkazmu z treści czytanej wyczuć się nie da jednoznacznie. Każdy interpretuje wszystko po swojemu.

Musze zmienić organizację bloga, bo nowy czytelnik czytając komentarze innych nie ma możliwości nawet wyciągnięcia WŁASNYCH wniosków.

Właśnie stąd biorą się takie posty jak ten Kustyk'a90 i wiele wiele innych.

Sama informacja w mojej stopce to za mało, bo i tak każdy nowy zaczyna czytać od tyłu i robi się bajzel.

Wg mnie nastawienie do życia Nick'a Vujicica jest genialne. Jest inspiracją dla wielu. Dla mnie też.

Gdybyś zaczął oglądać jego pełnometrażowy film od 45 minuty i zakończył na 46 minucie gdzie z wyrwanego z kontekstu cytatu koleś bez rąk i nóg mówi Ci, że możesz w życiu wszystko większość uznałaby go za idiotę.

Dokładnie czuje się tak samo potraktowany przez większość, która nawet nie raczyła przeczytać całości tylko zaczęła od bezsensownych i bezpodstawnych zarzutów.

Nie mam na myśli większości osób, które udzielały się tutaj. Chodzi mi o tych z priv'a


gadouk
Dołączył: 25.10.2010
PokerStrategist

Napisane przez Pyszu

Od gadouk'a mogę pozwolić sobie zacząć teraz. Reszta wymaga poświęcenia przeze mnie większej ilości czasu.

Apropos rozmowy, którą odbyłem z najlepszym z najlepszych:

"A co z tym gadoukiem?"

"HA HA no nic. Na niego nawet czasu nie będziemy marnować. Sam widzisz, że to [Treść wyedytowana]. Z takimi nawet nie wdawaj się w polemikę, bo sprowadzą Cie do swojego poziomu i pokonają doświadczeniem"

Jak większość spotkania była na poważnie tak z tego nie mogliśmy powagi utrzymać obaj.

Dzięki godouk za odrobinę humoru wprowadzonego do mojego życia :fdrink :fdrink:fdrink

zglaszam - po raz kolejny moja osoba jest obrazana, po raz kolejny zglaszam to do modow i po raz kolejny pewnie sie okaze ze przez kolesiostwo przejdzie po kosciach
po raz kolejny jestem takze prowokowany, a banem skonczy sie tylko dla mnie


sebano2
Dołączył: 28.07.2009
PokerStrategist

Jakiś czas nie zaglądałem do netu (tak, da się), odpalam mojego ulubionego bloga i kuźwa pół dnia rozkminki co poeci maja na myśli. Nie wiem czy zdarzyło mi się czytać podobne posty pociągi gdziekolwiek indziej.
Nie uważam się za osobę opóźniona intelektualnie, ale zrozumienie (tak sądze że zaczaiłem) pewnych postów zajęło mi sporo czasu. Co ciekawe, trudno o jakąś konkluzje tych wypowiedzi, bo jest za dużo "osobistych" wycieczek, chaosu w tym wszystkim.
Pyszu - to Twój - blog, twoje odczucia, emocje, podejście do pewnych spraw. Nic na siłę, a czasem chyba Cię ponosi i starasz się udowodnić innym coś co nie jest możliwe, a mianowicie swój punkt widzenia, jako przeważnie słuszny.
Nie wiem dlaczego, ale mamy bardzo felerną cechę narodową - albo jesteś z nami albo przeciwko nam.
Gdzie tu miejsce na dyskusje? I mam tu na myśli wymianę poglądów, a nie przekonywanie do swoich racji, co z dyskusją już ma niewiele wspólnego.
Pyszu rób to co robisz, dziel się tym ale nie przekonuj wszystkich bo nie dasz rady. Jak będę chciał to z tego skorzystam, jak nie bo to np nie moja bajka to luz.
I na koniec wszyscy pamiętajmy, że powiedzieć komuś że zachował się jak "idiota" to nie to samo co powiedzieć: jesteś "idiotą".
Szanujmy się Pany, szanujmy swoje poglądy i swoją odmienność (tu nie mam na myśli orientacji). PEACE


imgoingtomirage
Dołączył: 03.07.2010
PokerStrategist

Witam.

Użytkownicy gadouk oraz Pyszu proszę o to abyście zaprzestali potyczek słownych, uszczypliwości, negatywnych komentarzy, prowokowania siebie nawzajem. Nie zachowujmy się jak dzieci. To jest ostatnie ostrzeżenie. Jak macie ze sobą jakiś problem, to albo rozwiążcie go prywatnie lub ignorujcie się.

Pozdrawiam.


gadouk
Dołączył: 25.10.2010
PokerStrategist

Napisane przez imgoingtomirage
Witam.

Użytkownicy gadouk oraz Pyszu proszę o to abyście zaprzestali potyczek słownych, uszczypliwości, negatywnych komentarzy, prowokowania siebie nawzajem. Nie zachowujmy się jak dzieci. To jest ostatnie ostrzeżenie. Jak macie ze sobą jakiś problem, to albo rozwiążcie go prywatnie lub ignorujcie się.

Pozdrawiam.

niech przeprosi

czekam


brawo gado znowu mieszasz ludziom w blogach


gadouk
Dołączył: 25.10.2010
PokerStrategist

Napisane przez Pyszu
"HA HA no nic. Na niego nawet czasu nie będziemy marnować. Sam widzisz, że to [Treść wyedytowana]. Z takimi nawet nie wdawaj się w polemikę, bo sprowadzą Cie do swojego poziomu i pokonają doświadczeniem"

to akurat prawda


gadouk
Dołączył: 25.10.2010
PokerStrategist

Napisane przez dooger84

Napisane przez Pyszu
"HA HA no nic. Na niego nawet czasu nie będziemy marnować. Sam widzisz, że to [Treść wyedytowana]. Z takimi nawet nie wdawaj się w polemikę, bo sprowadzą Cie do swojego poziomu i pokonają doświadczeniem"

to akurat prawda

i po co prowokujesz?

chcialbym sie dowiedziec jakie konsekwencje zostaly wyciagniete przez moderatora za post dogera