Zdrowia życzę dla żony i dziecka, no i dla Ciebie również, trzymam kciuki.
Wszystkiego dobrego. Trzymam kciuki za Was:f_thumbsup: . Ojcostwo wiele zmieniło w moim życiu na lepsze i Tobie tego życzę.
Napisane przez krzyziu1
Weźmy ten przykład. Chcę się tym posłużyć, nie w celu ataku tylko w celu poznania siebie i nauczenia się czegoś.Napiszę wam moje reakcje w chronologicznym ujęciu:
1. Ja pierdole co za zjeb.
2. Nie ma to, jak wydawać opinie o czyimś stanie bez pełnej wiedzy...
3. Ej zaraz, zaraz a może...
4. No dobra wykorzystam tę opinię, aby rzeczywiście stwierdzić czy jestem hazardzistą i czy to właśnie przez to moje życie nie jest kolorowe.
5. Proces rozkminiania, kim jest hazardzista i jak się wpisuję w tę definicję.
6. Nie jestem hazardzistą.
7. No ok, ale może specyfika pokera powoduje to niekolorowe życie?
8. Tak, ale w moim przypadku gdy kumuluje się z innymi problemami.
9. WniosekTo powyższe trwało jakieś 2 tygodnie
![]()
Po co to piszę? Gdybym nie pisał bloga, gdybym nie zawierał we wpisach, choć troszkę prywaty, nigdy bym nie przeczytał opinii o sobie która nie sprowokowałby mnie do nauczenia się czegoś o sobie i wyciągnięcia wniosków.
Złoto. Każdy powinien to przeczytać i zrozumieć.
Na początku ego się broni, ale jak zauważymy, że to własnie ego, wszystko wygląda inaczej
Jeżeli chodzi książki o samorozwoju, to dla mnie life changerem było to:

Leżała u mnie kilka miesięcy. Żeby zacząć czytać musiałem wpaść w konkretny dołek. Potem już nic nie było takie samo
Zdrówka dla dziecka i żony życzę!
Co do pisania na blogu... Sam się złapałem na tym, że pisanie bloga tak naprawdę zabiera mi value w postaci nauki, analizy, gry, koncentracji, skupienia się, czyli dla nas, pokerzystów w rzeczach najważniejszych. Kilka mądrzejszych ode mnie osób uświadomiło mi te sprawy i ciężko było nie przyznać im racji. Osobiście poprosiłem o usunięcie swoich blogów i dobrze się z tym czuję, o dziwo.
Pozdrawiam i życzę sukcesów na stołach i w życiu prywatnym (senior padre
)
Dzieki wszystkim za zyczenia.
Napisane przez mat2000
Jeżeli chodzi książki o samorozwoju, to dla mnie life changerem było to:
Leżała u mnie kilka miesięcy. Żeby zacząć czytać musiałem wpaść w konkretny dołek. Potem już nic nie było takie samo
![]()
Sprawdze ja, dzieki.
Napisane przez RobertByku2
Zdrówka dla dziecka i żony życzę!![]()
Co do pisania na blogu... Sam się złapałem na tym, że pisanie bloga tak naprawdę zabiera mi value w postaci nauki, analizy, gry, koncentracji, skupienia się, czyli dla nas, pokerzystów w rzeczach najważniejszych. Kilka mądrzejszych ode mnie osób uświadomiło mi te sprawy i ciężko było nie przyznać im racji. Osobiście poprosiłem o usunięcie swoich blogów i dobrze się z tym czuję, o dziwo.
Pozdrawiam i życzę sukcesów na stołach i w życiu prywatnym (senior padre
)
Wiesz Robert zalezy co sie pisze i kiedy. Jezeli robisz to kosztem najwazniejszych rzeczy to masz racje, jezeli piszesz zamiast siedziec przed tv to juz nie bardzo.
Pzdr
Hejka,
szybki wpis.
Pod wpływem słuchania mojej listy ulubionych podcastów z Zen Jaskiniowca i Rinnoka, który odezwał się do mnie z prośbą o ocenę rozdań od czasu do czasu, postanowiłem pomóc też innym całkowicie za free.
Wymagania:
- limity up to nl50
- zaangażowanie,
- chęć pomocy innym mniej doświadczonym graczom,
- chęć rozwoju,
- kultura osobista (buców i wszystkowiedzących nam nie potrzeba),
- umiejętność obsługi programów do analiz (pio, flopzilla inne tego typu), osoby bez tej umiejętności muszą się podszkolić, nie chcemy tracić czasu na pdst.
- notion (wystarczy darmowy poziom).
Idea jest prosta, wstawiacie swoje rozdania wg. mojego schematu, dyskutujecie i poprawiacie innych, ja wpadam i odnoszę się do wszystkiego.
Dla realizacji powyższego stworzyłem stronę w notion którą wam udostępnię.
Szczegóły na priv. Kogo przyjmę, a kogo nie, zależy tylko od mojego widzimisię.
Powód, dlaczego to robię, jest prosty, szukam możliwości bycia użytecznym w wykonywanym zawodzie, jakim jest poker :D. Przy ograniczonych zasobach czasowych opcja oceny rozdań jest dla mnie najwygodniejsza.
Pzdr
Ok organizacyjnie. Po tym, jak przyjmę wasze zaproszenie, podajcie mi swojego mail i napiszcie kilka słów o sobie: limit jaki gracie, gdzie, jakie trudności macie, jakie volume robicie, czego oczekujcie. Tak, abym wiedział kto dla żartu i beki, a kto na poważnie na to patrzy. Poważnie nie znaczy, że musicie być pro, po prostu chcecie się rozwijać i będziecie zaangażowani.
Wszystkie zaproszenia przyjęte, piszcie privy z tym, co wyżej napisałem. 5 osób już dodałem, w weekend wykupie wyższy pakiet notion i będę mógł dodawać kolejnych, więc nie martwcie się, jak nie odpisuję.
Jest szansa, abyś się podzielił jak wygląda twoje PVI na GGPoker? Jak ogólnie ci się tam gra po dłuższym okresie czasu? Czy rakeback rekompensuje wysoki rake?
Siemka,
PVI nie mam pojęcia, wiem, że w bad runie punkciki szybciej lecą niż jak wygrywam
Rake jest kosmiczny, gdybym nie łapał się na wysokie pozycje w leaderboardach to nie ma sensu tam grać, tym bardziej że jak czytam starsy mają teraz lepszy rb niż wcześniej.
Gra mi się coraz gorzej
coraz więcej rywali do leaderboardów a i mój run mnie wkurwia
Hej,
10 osób już dodanych, jeszcze kilku z was wysłało mi zaproszenia, więc czekam na krótkie info na privie.
Witajcie,
Wysłałem zaproszenie - Krzyziu1.
Chętnie dołącze do grupy. Po zaakceptowaniu zapro, napisze kilka słów o sobie w celu weryfikacji:)
Pozdro dla wszystkich!
Jaki jest najlepszy przepis na obrzydzenie sobie gry? Napierdalanie volume tak dużego, aby nie mieć sił i chęci do pracy poza stołami.
Mechanizm wygląda następująco:
Postanawiasz, że ten miesiąc poświęcasz na masywny grind.
W trakcie tego miesiąca akceptujesz, że przez taką ilość gry, czas spędzony na nauce będzie mniejszy, i winrate też może lekko spaść.
Miesiąc się kończy, sprawdzasz wyniki i w sumie jesteś zadowolony, więc co robisz? Znowu postanawiasz grindować, w końcu piniondz się zgadza.
Tym razem pracy nad grą jest już tak mało, że się nie rozwijasz. A jak wiemy, skoro się nie rozwijasz, to się cofasz. Piniondz z WR jest coraz mniejszy no ale RB z grindowania to wynagradza, więc kolejny miesiąc ciśniesz. W pewnym momencie przychodzi moment, że trzepiesz dupogodziny, bo inaczej nie zarobisz, bo wr zleciał tak, że tylko rb cie ratuje. A skoro nie ma fanu z wygrywania to siadasz do stołów jakby za karę.
Tak właśnie wygląda mój ostatni czas. Wpadłem w pułapkę trzepania rake, przez co jakość gry poleciała na łeb na szyje.
Wziąłem wolne od gry, zmniejszyłem ilość stołów i czas gry, zwiększyłem czas na naukę. Aby lepiej się poczuć, "rezerwuję" wygrane, aby zobaczyć kilka sesji na zielono i przypomnieć sobie, że jednak umiem grać w tę grę. Pomału wraca chęć siadania do stołów.
Chciałoby się powiedzieć nigdy więcej, ale już wielokrotnie to sobie obiecywałem i dupa...
Na grupie wsparcia już 65 rąk wrzuconych.

Jest nas tam chyba z 10 osób (było więcej, ale z powodu braku zaangażowania kilku podziękowałem). Myślę, że tym, którzy się przykładają do analiz, inicjatywa pomaga, jak bardzo to może niech ktoś z członków się wypowie
Ciągle możesz do nas dołączyć, jak tylko masz chęć popracowania nad swoją grą to wal na priv.
pzdr