truperos się wkurwi
Spoko, spoko, już powoli torbie
Właśnie jestem po sesji -918, ev -313
Same std spoty właściwie więc nie ma się o co wkurwiać.
Nie chce mi się już grać w tego pokera pomimo super wyników. Potrzebuję jakichś zmian. Nie wiem czy w tym roku będę jeszcze coś grał. Grindowałem od października w każdej wolnej chwili ze względu na SN i już trochę mnie to męczy. Teraz już mam SN i się odbudowałem, trzeba jeszcze jakoś odnowę biologiczną strzelić
Idę dziś coś popić wieczorem, jutro na domówkę, za kilka dni sylwester, także będzie co robić. Szkoda, że wyjazd do pastora się nie udał, ale fenek storbił
Może jeszcze uda mi się na Hobbita wyskoczyć w tym tygodniu.
Trzeba będzie ułożyć jakiś plan na przyszły rok. Cele, założenia. Może w końcu rzuciłbym palenie? Nie wiem, mam teraz trochę wolnego, będę się zastanawiał. Na pewno podzielę się nimi na blogu, o ile będę go jeszcze prowadził, bo w tej kwestii też jest kilka niewiadomych.
Tyle na dziś, już zazdroszczę Countitowi tych gierek live
Napisane przez marinero36
Nie chce mi się już grać w tego pokera pomimo super wyników. Potrzebuję jakichś zmian.
miałem to samo, przejście na SH to najlepsze co możesz zrobić w takiej sytuacji
Napisane przez marinero36
Szkoda, że wyjazd do pastora się nie udał, ale fenek storbił![]()
Wpadaj to będzie okazja się poznać ja planuję kolegę pastora odwiedzić lada dzień
Nie gram w pokera więc mam dużo wolnego czasu rano i czytam sobie też różne pierdoły na forum i zauważyłem, że osoba nazywająca mnie człowiekiem aspołecznym napisała takiego posta;
Napisane przez trooperos
kto wierzy, ze pyszu 8 lat spasal sie, ubieral biedno, nie golił i walił konia do murzynek na redtube TYLKO dlatego, ze NIE CHCIAL zadnej laski(hello yeti-look?) :/
TO nie hejt jak by co
Tylko jestem ciekaw czy jestes szczery ze soba. Jezeli tak bylo w rzeczywistosci to to naprawde dziwne
Ja mam np takie zboczenie, ze teraz zawladnal mna poker i nie wiem czy bym znalazl czas dla laski ... wy sie potraficie oderwac w weekend jak sa najlepsze stoly?
wow :nh
@babel
Napisze na skajpaju do Ciebie, mam kilka pytań
@Groszek
Nie bardzo znajdę dzień, bo tam co najmniej na jedną noc trzeba by było jechać, a jedyną możliwością dla mnie jest teraz 30/31, a nie wiem czy rano w sylwestra chcę wrócić najebany, żeby wieczorem iść na kolejny melanż do świtu...
Tylko czekalem az to zobaczysz haha
WChodzisz do kazdego topicu na tym forum?:D
Aspoleczny nie jestem,acz to co napisalem jest prawda;p Mialem dziewczyne jakis czas temu i wstyd sie przyznac, ale chyba rzeczywiscie poker z nią wygral, wolalem siedziec przy stolach, szkoda mi bylo czasu. Jak sie z nia widzialem to myslalem o poksie ;p
Dzięki marinejro, że napisałeś wszystkim, że jestem tak biedny, że nie stać mnie na bilet do Warszawy i symboliczną flaszkę. :nh
Napisane przez trooperos
Tylko czekalem az to zobaczysz hahaWChodzisz do kazdego topicu na tym forum?:D
Aspoleczny nie jestem,acz to co napisalem jest prawda;p Mialem dziewczyne jakis czas temu i wstyd sie przyznac, ale chyba rzeczywiscie poker z nią wygral, wolalem siedziec przy stolach, szkoda mi bylo czasu. Jak sie z nia widzialem to myslalem o poksie ;p

Napisane przez stekubuk
Napisane przez trooperos
Tylko czekalem az to zobaczysz hahaWChodzisz do kazdego topicu na tym forum?:D
Aspoleczny nie jestem,acz to co napisalem jest prawda;p Mialem dziewczyne jakis czas temu i wstyd sie przyznac, ale chyba rzeczywiscie poker z nią wygral, wolalem siedziec przy stolach, szkoda mi bylo czasu. Jak sie z nia widzialem to myslalem o poksie ;p
to nikt by mi nie uwierzyl, gdybym napisal ze jak napierdalam w poksa to albo Luba siedzi obok, albo na join mi ma podglad i krzyczy przez skajpaja zebym nie wrzucal stacka na flopie z monster drawem, bo i tak nie dojdzie bo to gra farta
Wreszcie w domu...
Byłem na sytym melanżu - domówce. Pierwszy raz byłem w takiej chacie. Chacie... Villi. Taki luksus i bogactwo jak u Korna w BEMBNIE. Dobra wiksa o 5 nad ranem w prywatnym krytym basenie, hektolitry alkoholu, piękne kobiety... Ale co ja Wam będę mówił, Wy macie na koniec roku dobre stoliki
Zajebista polityka PS. Wbijajcie gemstone'y na Cake Poker. Jednak chcielibyśmy zauważyć, że nie ręczymy za bezpieczeństwo kapitału na tym roomie, ale wpłacajcie pieniądze i grajcie. No można grać jeszcze na upadającym Ipokerze albo innym gównie. Beka z ludzi, którzy jeszcze na szybko linkowali konta z PP,WPT,BWINA do PS. No kurwa, nie ma to tamto, 15sto minutowe filmiki o rybach rybkach i kurwa rybciach, garnitur za 10 lat robi swoje. Ale przynajmniej Korn opierdoli koński półdupek z truflami na śniadanie za Wasz rejk. Pokerstrategio, utoniecie szybciej niż Wam się wydaję. Przypomina mi to m.in. nasz rząd i dojenie społeczeństwa z każdej złotówki...
Jutro prawdopodobnie moja ostatnia sesja na FR, dopiero po nauce SH i zbudowaniu jakiegoś kapitału porządniejszego, będę mieszał stoliki z midstejksów FR i SH, żeby wyciągać jak największy profit. A przynajmniej takie są plany.
o/
Joujoujou!
Takim wynikiem kończę ten rok oraz prawdopodobnie przygodę z FR, a przynajmniej na ten moment. Z gry nie jestem zadowolony, posuckoutowałem trochę, trochę pospazowałem.
Grudzień wygląda tak, jakby do tego dołączyć RB, to wychodzi ponad 8k. Jeśli chodzi o wynik, to mój najlepszy wynik w karierze. Złapałem dobrego runa i chyba go wykorzystałem, chociaż mogło być lepiej
Teraz jakieś streszczenie tego roku, bo nie chcę mi się za dużo pisać.
Był to pierwszy rok, który rozegrałem w całości. Początek roku to zmiana platformy z Everesta na William Hilla i pierwsze coachingi z sickpastorem, któremu tak naprawdę zawdzięczam to, co robię teraz i na czym zarabiam. To człowiek, który ukierunkował mnie w tej grze. Szybki przeskok z nl50 na nl100, w kwietniu przenosiny na starsy, gdzie po raz pierwszy przekroczyłem 5ciocyfrowy bankroll. Marzec i kwiecień były bogactwem, miesiącami w których myślałem, że złapałem Boga za nogi kręcąc mega profity i nadszedł maj. Trochę mi odjebało, miałem kupę hajsu, przestałem grać regularnie, codziennie po szkole na piwko, wieczorami na ogródki, do tego remont w pokoju i brak miejsca, żeby w spokoju grindować spowodowały moją przerwę, aż do lipca. W maju shotowałem też nl200 na starsach, ale run się skończył i dostałem wpierdol. W lipcu powrót do gry, który pokazał mnóstwo leaków, właściwie to zapomniałem jak się gra w tą grę, nieudolnie próbując wygrywać pieniądze na nl100, gdzie na siłę szukałem value, gdzie go nie było. Nie myślałem w ogóle nad rangem, ot takie klikanie. 2 sierpnia miałem osiemnaste urodziny więc i mogłem zacząć żmudną procedurę przepisania kont z danych mojego ojca na siebie. Pod koniec sierpnia Pokerstars wysyłają mnie na przymusowy urlop do końca października, ze względu na złamanie regulaminu. Męczę wtedy się na Party, szotując nl200(
), wmawiając sobie, że stoliki są mega soft więc będę tam wygrywał. Stoliki naprawdę były dobre, ale ja byłem chujowy, elementarne błędy, brak umiejętności foldowania w niektórych spotach, do tego downswing spowodowały, że na PP umoczyłem w sumie około 6k$, gdzie gdyby odjąć złe decyzje, mógłbym stracić z 3-4k mniej. Powrót na starsy i dalej gra rozpaczy, ciągły wpierdol i tak w sumie było, aż do 19 listopada, kiedy został mi średnio stabilny roll na nl100 i musiałem się zapożyczyć na 1k$. Kilka dni/tygodni przed tą chwilą pisałem posta, że wiem, że będzie tak, iż będę przepierdalał pieniądze, aż grunt pode mną się podpali i wtedy się ogarnę. Tak też się stało, kiedy tak bardzo się ukróciłem. Musiałem popracować nad swoją grą, chodziło o odpowiednie foldy i nie levelowanie się, a pozwolenie przeciwnikom się levelować oraz odpowiedni dobór rąk startowych(w szczególności z EP). Pracowałem też nad mindsetem. Przestawienie sposobu myślenia, aby być zadowolonym z dobrej gry, a nie z wyniku było krokiem milowym. Momenty kiedy cieszyłem się z dobrych hero foldów pamiętam do dziś. Już od 1 sesji po tym jak pożyczyłem hajs było widać znaczną poprawę, od tamtego momentu do dnia dzisiejszego wzbogaciłem się o ok. 11k$. Grudzień to piękne stoliki na midstejksach, szotowanie nl400 i nl600, hotrun i decyzja o zmianię FR na SH. Uważam ten rok za udany, mimo że mogło być o wiele lepiej, to jestem bogatszy o nowe doświadczenia, kryzysy mindsetu i mam nadzieję, że będzie to dawać mi value w przyszłości.
Tutaj wykres, od tego momentu;
Co dalej?
Od nowego roku zamierzam uczyć się SH. Zacznę grę od zejścia niżej na nl100, kilka priv coachingów i readaptację do tamtych warunków. A jeszcze wcześniej to muszę zrobić formata i nową bazę danych do SH, bo to co HM2 wyprawia teraz z moich komputerem, przechodzi ludzkie pojęcie. Przyszłość tego bloga jest również zagrożona. Albo nie będę go w ogóle prowadził albo wpisy będą mniej regularne. Zostały 4 miesiące do matury, wypadałoby coś zacząć robić, tak więc wolny czas będę chciał w stu procentach wykorzystać na naukę SH, do matury, życie towarzyskie. W ferię planuję jechać do Francji/Włoch i nauczyć się jeździć na desce. Na kilka dni pojadę też do fenka, bo będzie pomagał mi pisać prezentacje do matury. Pewnie nie obędzie się też bez wódeczki i gangusów. Najprawdopodobniej będą to moje pierwsze gry w kasynie. W przyszłym roku plan minimum to przejście na SH i bycie wygrywającym graczem na nl200. Chciałbym też w moje dłuuuugie wakacje, zrobić tripa po kasynach w EU, albo pojechać w jedno miejsce na tydzień/dwa i pograć tylko live.
To chyba byłoby na tyle. Dzięki wszystkim, którzy w jakiś sposób przyczynili się do poprawy mojej gry, mam nadzieje, że byli też tacy dla których byłem jakąś inspiracją i choć jednej rzeczy się nauczyli, a może i nawet wzbudziłem w nich chęć nauki tej pięknej gry i wzbijania się wyżej.
Wszystkim chciałbym życzyć szczęśliwego nowego roku, czerpcie przyjemność z tego co robicie, ale miejcie też odskocznie do świata rzeczywistego, żeby z Was nie zostało tylko ciała klikające na automacie w raise i zdobywające SNE kosztem przyjaciół, rodziny.
Jeśli ktoś miałby jakąś sprawę do obgadania, to zapraszam na skype; fifczej.
Do zobaczenia!
Niech fenek napiszę Ci prezentacje a Ty naucz go wygrywać. Brzmi to jak dobry deal :fdrink
Napisane przez marinero36
2 sierpnia miałem osiemnaste urodziny
Ja też
Tak z ciekawości, to nie myślałeś nigdy nad olaniem pójścia na studia (tymczasowo) i grindowania full time? Bo w sumie co takiego dadzą Ci te studia? Chyba pracy na etacie nie będziesz po nich szukał
Ogólnie to szczęśliwego nowego roku Tobie i reszcie, chociaż do Ciebie to jakieś dziwne uprzedzenie miałem :DD nie wiem czego, ale na bloga zaglądałem czasem.
pozdro




