co tu sie dzieje?
Długo update'u nie było. Wstyd i żal jednym słowem
Dużo w tym mojej winy, bo zaczynałem grać niezbyt skoncentrowany, spazowałem, zero ogaru jednym słowem
Od ostatniego wykresu jestem po 4k rozdań jestem -1BI. Strasznie dużo głupich calldownów zrobiłem od tego czasu, do tego zdażyły się ze 3 mocne spazy. Oto haniebna próbka moich spazz możliwości:
Numero uno, za po tym rozdaniu skończyłem granie
: http://weaktight.com/5900558
Gość gra 45/35 po 500handach, callował wszystko właściwie (wcześniej w takim spocie pokazał J9s) 5x go 3betowałem i za każdym razem trafiał... No i se spazłem
Numero due: http://weaktight.com/5900561
Co w stylu, a callne sobie, bo pewnie ma 66 lub 96, ale ciekawość nie da mi spokoju. Najgorsze jest to, że po tym jak betowałem 7 i się wsunął, wiedziałem, że mam max 2 outy
Co tutaj gracie? http://weaktight.com/5900569
Short -> 45/25 po 400handach, Haramboy to unk, który był mega agro
Dziś już po egzaminie. Pomijając fakt, że prowadzący opisując na wykładach jedną z metodyk realizacji projektów, pomylił ją z inną :facepalm:, to reszta materiału była stosunkowo prosta i jasna.
Dzisiaj mam cały dzień przeznaczony na granie. Zaczynam od 17-21 i 23 - 3. Teraz idę jeszcze na chwilę w kime i do boju.
Przerwa. Jak ogólnie świetnie mi się grało mimo dostawania w dupe, tak w pewnym momencie poczułem, że muszę wyciągnąć od niektórych debili siano, które ode mnie wygrali -> luźniejsze callowanie oop itp ♠_confused: .... W tym momencie sesja stop. Nie ma A-game, nie ma grania.
Oto pare rozdań, które przysłużyły się do osiągnięcia stoplossa w tej sesji
http://weaktight.com/5905241
http://weaktight.com/5905243
http://weaktight.com/5905244
http://weaktight.com/5905246
http://weaktight.com/5905247
Zaczynam znowu za jakieś 3h.
Podsumowanie wczorajszego dnia!
Spoiler
było tragicznie.
Cały dzień minął w obliczu tragicznych riverów, przegrywania flipów i magic runner runnerów. Na szczęście cierpliwości wystarczyło by wyciągnąć sesję na plus

QQ na preflopie wygrać nie mogłem, KK też. Ogólnie na rozgrywaniu QQi KK wczoraj jestem 3BI w dupe i 7BI pod ev :nh Cała wczorajsza sesja to 8BI pod ev, więc było ciekawie. Jestem jednak zadowolony z mindsetu, ponieważ grając drugą (długą) sesję potrafiłem cieszyć się grą, podejmować dobre w moim odczuciu decyzje, nie spazować i grać moje A-game. Nawet takie perełki :
http://weaktight.com/5907042 , dla jasności, Villain był agrodonkiem i w tym spocie mógłby ez pokazać AQ, KQ, 2 pair. (Wcześniej wystackował 2d pair w podobny sposób, lub raisował z gutshotem i 1over ... )
Pod koniec ładnie spaznąłem na pajaca, który parę rąk wcześniej 4betował mi w BUvsSB 57s... http://weaktight.com/5907050 Należy mi się zjebka za to
Tutaj z kolei ciekawe rozdanie i zastanawiam się czy mogłem to w jakikolwiek sposób zrzucić
http://weaktight.com/5907053
Villain: 30/12/2 AF8 na małej próbce. Wcześniej odwalił jakąś maniane i dostał order ryby i tak go traktowałem.
Jeśli gość donkbetuje mi tutaj, to daje mu mega dużo drawów + topparki, 2dparki z gtshotami. Może mieć też madehandy ofc, ale je będzie 3betował na flopie i dążył do wystackowania na tym boardzie. Na T spada mu jagoda i w zasadzie dopełnia się J8, dostaje 2pair z QT, nadal ma fd +TP, z którymi może grać już aggro, + QJ dostaje TP. Myślę, że still mam tu calla, szczególnie, że są spoko oddsy
OMG .... to co się dzieje, to jakaś tragikomedia.
Jesli mam AK, gość ma AA/KK, QQ na KK, KK na AA, kolor na wyriverowany FH, set na seta, OP na gutshoty. Wszystko w dupe, dosłownie ... nie wiem, jak ja mam grać. Wale poty, overbety, płacą bo im ofc spadnie. I spada
Jeśli mam combodrawy to ofc same blanki. Im jakieś riverowe flushe, strity, overfule, wszystko dosłownie. Ja jebie
Jak zazwyczaj jestem ostoją spokoju, tak na dzisiaj mam już po prostu dość
Kolejny update. Dawno nie pisałem, ale ze względu na egzamin, przeprowadzkę, było mało czasu na granie. Dzisiaj już na spokojnie sesja 4k hands. Total wykres poniżej

Moje przemyślenia na temat gry? Dopracować granie w 3betpotach, grać więcej bet/foldów niż x/c na R. Nadal walczyć z mindsetem
Napisane przez fenekzgavry
Popierdujesz, jak śpisz.
♠_confused: ... Chyba Ty ( co w zasadzie jest prawdą )
Krótka sesja -> -4BI :nh
AK -> -2bi, KK -> -2bi QQ -> -2bi total winnings z tej sesji
Później pewnie jeszcze coś pykne.
Dzisiaj krótka sesja, około 1,5k handów. Cóż .... grałem jak ostatni pajac. No comments. Po prostu żenada.
Co tutaj gracie? Od samego początku.
Villain: 21/18 AF5, Af na R: 3,3
wtsd: 23%, w$sd :58%,
Fold BB to sb steal 62%/ 3bettoSt: 11%
Na R ofc powinienem to zrzucać, bo wsuwać mi będzie tylko lepiej, ale jak gram tragicznie to po całości
Ten tydzień :

W niedziele przyjechałem do dziewczyny ... Poznać rodzinkę itp ♠_confused: Jak widać na wykresie, nie sprzyja to kompletnie skupieniu przy stołach. Podejmuję dużo średnich jakościowo decyzji, ciężko mi wybrać optymalną linię i cierpi na tym wyciąganie value. Zdarzają się spazy (raz wsunąłem regowi KJs CO vs BU, bo non stop mi restealował, ale std rakiety trzymał), dziwne calle z 2d pair, gdzie wiem, że gość, w tym spocie mega rzadko będzie walił 3 beczki for bluff i wiele innych. Postanowienie jest takie -> Dzisiaj sesja bez spazów i pochopnych decyzji. Gram swoje, jak to zwykłem robić ♠_grin:
Dobra. Tydzień u dziewczyny zakończony. Jakość gry pozostawia wiele do życzenia
Podsumowanie feralnego tygodnia poniżej:

Atm koniec pierwszej sesji parodniowego grindu w jaskini trola
Nic nie dało się ugrać, ale akcje na stole dobre :fdrink
Napisane przez bestiariusz
OMG .... to co się dzieje, to jakaś tragikomedia.Jesli mam AK, gość ma AA/KK, QQ na KK, KK na AA, kolor na wyriverowany FH, set na seta, OP na gutshoty. Wszystko w dupe, dosłownie ... nie wiem, jak ja mam grać. Wale poty, overbety, płacą bo im ofc spadnie. I spada
Jeśli mam combodrawy to ofc same blanki. Im jakieś riverowe flushe, strity, overfule, wszystko dosłownie. Ja jebie
![]()
Jak zazwyczaj jestem ostoją spokoju, tak na dzisiaj mam już po prostu dość
heh, tak jakbym czytał opis moich sesji do niedawna
Dobre granie u Feniacza, troche jednak spoty nie rozpieszczają ...
Wczoraj rewelacja, już myślałem, że wracam na prostą:

Jednak dzisiejszy dzień przywitał mnie w sposób dosyć ... nieprzyjemny lekko mówiąc:

Tutaj magiczne spoty. Ciekaw jestem co można było zagrać inaczej ...
1) Villain do ofc Don Cs, który nie zrzuca w tym spocie AJ/AK nie mówiąc o 2 pair, gdzie zazwyczaj ma po prostu FD. Jedyny błąd, to zdecydowanie za niskie bety, bo powinny oscylować w granicach potbetów
2) Najbardziej kłopotliwe rozdanie moim zdaniem, wśród dzisiejszych batów. Myślałem nad foldem po tym kliku do 9$, ale pseudoregi będą mi się tu z oesd/AQ/AA/KK nadal stackować. Uznałem, że jak najbardziej istnieje szansa na to, że clickR to set, ale tylko TT. Troche mało, by na nich tu zrzucać. Zresztą, patrząc na zestackowane tutaj J9 .... chyba nie trzeba się zbytnio rozpisywać.
3) Button to nitoreg, a SB to kompletna fisza. Nitoreg ma 8,5% 3beta z BU, więc zakładam, ze QQ+ mi tutaj 3betuje. Fisze olać, dead money. Jeżeli gość wsuwa missed FD, to na R x/c to najlepsza opcja. Bije mnie tylko 88/TT. Ja bije missed FD + spazy + AT które mógłby sobie wsunąć "bo ja tam zawsze gram x/c z 99
4) Trochę bez historii. Gość gra po 1k handach 36/34/3bet 20 squeez 12.
5) Tutaj spot, którego rozgrywanie muszę zdecydowanie poprawić. Tak jak na nl25 będą mi ludzie spokojnie spazować, wsuwać gorsze fd i jakieś inne dziwne rzeczy, tak na wyższych limitach mogę być value ownowany. Ten spot wymaga głębszego zastanowienia się. Analizując jednak dokładnie wszystkie range mam tutaj flipa as played.
Potem przyszedł czas na sweat na nl50 ....
1) Sory, nie zrzuce top seta ...
2) Przeciwnik ofc mega don. 60/10/AF4. On mi tam może tak grać AK, AQ, inne 2 pary, sety raisuje na F więc odpadają, wszystkie Ax'y z fd
3) Std cooler. W range'u ma TT+, ale jak tyranie, to tyranie.
Na koniec małe podsumowanie dzisiejszego dnia.

GL & HF. Granie NL50 nadal odległe ....