Cześć,
Postaram się nie rozpisywać, żeby za bardzo nie zamulać i nie nudzić. W pokera gram z większym zainteresowaniem praktycznie od ... 2óch, 3ech lat
Przez ostatni rok grałem 4living + studia i jakoś to nawet wychodziło. Gram/Grałem 180tki + mttki. Od początku roku zainteresowałem się cashem (jako dodatek), głównie po to, by jakoś rozwijać się postflop. Mniej pokerowo -> atm robię magisterkę na UE we Wrocławiu, gram w kręgle i squasha ( częstotliwość nie powala
) + LoL jak trzeba odreagować trudny dnia.
W najbliższym czasie czeka mnie przeprowadzka z akademika na mieszkanie. W końcu, po 4ech latach w aka opuszczę to miejsce wiecznej rozpusty i alkoholizacji
i zamieszkam z moją kobietką. Zmiany, zmiany, zmiany.
Jestem w pełni świadomy tego, że granie mtt 4 living jest bardzo trudne ze względu na wariancję, dlatego tez skłaniam się w stronę casha. Jeżeli również gdzieś złapie fajną pracę, to nadal dziennie będę mógł spędzić 1-2 h przy stołach. Dlatego też...
Zostawiłem sobie 80bi na nl25. Od tego pułapu zaczynam poważniejszą przygodę z cashem. Od 60bi zaczynam grać nl50, poniżej 50BI schodzę i odrabiam na nl25. Na nl100 mam zamiar wejść od 80 BI, dopiero po ugraniu minimum 100k handów na 50tkach. Takie są wstępne założenia. Konserwatywny BRM ze względu na mój mindset i komfort gry.
Blog ma mi pomóc w konsekwentnej realizacji założeń i celów, trzymaniu się konkretnej odmiany i rozwoju. Więcej dorzucę później :fdrink





